Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

13.02.2011 21:53

"Dominikańska" synagoga i Izrael Lejzerowicz

W psalmie 119 Psalmista mówi do Boga: "Jestem obcy na ziemi, nie kryj przede mną Twych przykazań"! Rabbi Baruch z Międzyboża tak to wyjaśnił: "Kto trafił w odległe strony i znalazł się w nieznanym kraju, ten czuje się tam obco i z nikim nie może się porozumieć. Kiedy jednak zjawi się inny obcy, to choćby nie pochodził z jego ojczyzny, obaj stają się sobie bliscy, przebywają z sobą i wzajemnie są sobie oddani, A gdyby obaj nie byli obcymi, nigdy by się nie zbliżyli. To właśnie ma na myśli Psalmista: "Jak ja jesteś obcy na ziemi i nie masz tu gdzie spocząć, nie unikaj mnie więc, lecz odsłoń przede mną Twoje przykazania, żebym mógł być Twoim przyjacielem".

(Martin Buber, Opowieści chasydów)


Skierowane do uczniów słowa Chrystusa: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków... ani jedna jota, ano jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni (Mt 5, 17n), abstrahując od ich duchowego imperatywu, przypomniały mi historię sejneńskich dominikanów. Pod koniec XVIII wieku sprowadzili oni do miasteczka ludność żydowską, wybudowali im w 1788 roku drewnianą synagogę gontami krytej z wystawą od frontu i kolumnadą a przeor, jak mówią skromne przekazy, w dniu jej otwarcia uroczyście wniósł tablice z 10 przykazaniami Mojżeszowymi (por. Tomasz Wiśniewski, "Bóżnice Białostocczyzny", Białystok 1992, s. 69; za: "Yizkor Bukh Suwalki").

Na podstawie zachowanych informacji i podań ktoś barwnie przybliża tę historię:

Źle się zaczęło dziać w maleńkich Sejnach. Miasto umierało, kupcy, handlarze i podróżni omijali Sejny. Martwić zaczęło to i Dominikanów, którzy piecze nad miastem trzymali.
- Co tu robić, co tu zrobić ?- głowili się przez siedem dni w tygodniu. Wreszcie postanowili.
-Zaprosić trzeba naszych „starszych w wierze braci”. Teraz już tylko oni nam pomóc mogą. Wszak to naród gospodarny, zaradny. Trza im też pobudować synagogę, by jak już tu przybędą, gdzie Bogu dziękować mieli.
I przybyli Żydzi do Sejn, a miasto kwitnąć zaczęło. I zajazdy i karczmy i piekarnie i sklepy powstawały jak okiem sięgnąć. A Dominikanie z radości, wspólnie ze swym przeorem i rabinem wnieśli do bóżnicy tablice mojżeszowe. A tłum mieszkańców ten uroczysty orszak z ulic oglądał .

Są tacy, którym "nie w smak"  żydowskie wątki na moim blogu. Są i tacy, zwłaszcza niektórzy moi bracia, którzy tylko żartobliwie i nie groźnie uśmiechają się z mojego "judaizantes". Wot, tradycja dominikańska zobowiązuje! Wprawdzie dawnymi czasy bracia prowadzili, jak widać w przypomnianej sejneńskiej historii, dialog bardziej praktyczny, ale nie był on pozbawiony wymiaru religijnego. 


tzw. "Biała synagoga" w Sejnach, postawiona w 1855 w miejsce wcześniejszej drewnianej (http://pogranicze.sejny.pl/biala_synagoga,6-1,9826.html)

W 1859 roku A. Połujański w swej książce zatytułowanej "Wędrówki po guberni augustowskiej w celu naukowym odbyte", tak opisywał tą historię: Lecz ksiądz Bortkiewicz, ówczesny przeor dominikanów sejneńskich, przeszkodził (...) wzrostowi Krasnopola, albowiem celem ściągnięcia Żydów do Sejn i za pośrednictwem ich ożywienia tamże handlu, zbudował wspaniałą synagogę, do której ród izraelski chętnie się garnął i rozszerzając swe stosunki handlowe, przyczynił się do upadku jarmarków i handlu krasnopolskiego; przez wdzięczność zaś swemu dobroczyńcy ustanowił w synagodze codziennie modły za Bortkiewicza, które dotąd, bez względu, że synagoga podstarzała, i ku upadkowi się nachyla, odprawiać się mają.

Kierując się może słowami Księgi Powtórzonego Prawa: Nie będziesz niesprawiedliwie gnębił najemnika ubogiego i nędznego, czy to będzie brat twój czy obcy, o ile jest w twoim kraju, w twoich murach (Pwt 24,14), kiedyś sejneńscy dominikanie udzielili gościny żydowskiej ludności. A dziś łódzcy dominikanie mieszkają, pracują i modlą się w dawnej żydowskiej szkole handlowej przy Zielonej.

Na pamiątkę wszystkich przedwojennych uczniów i profesorów dawnej szkoły, którzy cierpieli w łódzkim getcie i zginęli, przywołać chcę postać Izraela Lejzerowicza (ur. 1902 – zm. 1944).


Autoportret, ok. 1930 Muzeum Sztuki w Łodzi

Artysta malarz, poeta, studiujący w Berlinie i jeden z najlepiej zapowiadających się żydowskich malarzy łódzkich młodej generacji. Uwięziony w Litzmannstadt Getto, zanim trafił w sierpniu 1944 do Auschwitz i tam zagazowany, wykonał kilkadziesiąt bardzo przejmujących grafik. Zdjęcia niektórych można znaleźć m.in. na stronie Instytucie Yad Vaschem w Jerozolimie.







Pozostając przy łódzkim wątku, warto wspomnieć, że nie tylko dominikanie fundowali sejneńskim Żydom dom modlitwy. W wielokulturowej Łodzi żydowscy przedsiębiorcy, obok luterańskich Niemców, fundowali pewne elementy katolickiej katedry. Wspominał o tym, z okazji pięciolecia pobytu dominikanów w Łodzi, abp W. Ziółek.

To były czasy praktycznego dialogu!

Jak śpiewała Justyna Steczkowska w piosence Wszyscy braćmi być powinni:

Wszyscy braćmi być powinni!
Oj, oj! - prawda święta!
Bo rodzili się niewinni
Żyd i goj!
Kto te prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od święta
Wszyscy braćmi być powinni!
O, jo, joj!

Bogiem się należy cieszyć!
Oj, oj! - prawda święta!
Choć czasami może zgrzeszyć
Żyd i goj!

Kto te prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od święta
Bogiem się należy cieszyć!
O, jo, joj!

« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

1 komentarz

  • 2011-02-13
    martusia

    jesteśmy wędrowcami
    „Kiedy jednak zjawi się inny obcy, to choćby nie pochodził z jego ojczyzny, obaj stają się... »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


15.05.2012 15:44 | Czy przetrwamy?
Miłość jest stabilna wiernością. Trwa aż po oddanie życie za przyjaciół (bardziej radykalnie to trzeba ująć: za nieprzyjaciół, bo Chrystus przecież umarł za grzeszników) a jednocześnie jest dynamiczna wyobraźnią i odwagą daru, który rodzi się z Ducha. Pascha to przechodzenie choć paradoksalnie nie ma w niej żadnej przechodniości. To ma przyszłość.... DOSŁOWNIE! ... więcej »

29.04.2012 11:20 | Przekonująca znajomość

Dobry Pasterz nie rozkazuje powrotów. Nie prowokuje ich, wykorzystując nasze czułe miejsca, by toksycznie nas związać ze sobą. On przyciąga samym Sobą... przyciąga każdą wolność. Niefałszowanym zapachem i smakiem miłości dociera do najbardziej oddalonych i zakazanych przez "wierzących i pobożnych" miejsc profanum. Chce być rozpoznany w nieoczekiwanych momentach przez każdego... rozpoznany niepowtarzalnie.

... więcej »

22.04.2012 23:40 | Paschalne nieustające przedefiniowywanie Tradycji

Żywe paschalne doświadczenie BARANKA ZABITEGO ŻYJĄCEGO NA WIEKI, to jedna z bardziej właściwych definicji prawdziwej TRADYCJI KOŚCIOŁA, którą w sercach wiernych przechowuje nie tyle strachliwa z natury ludzka rutyna ale sam Duch Święty - Parakletos. Inna, nie wykluczająca pierwszej, przypomina o odpowiedzialności Kościoła za Tradycję i brzmi następująco: "abyście się wzajemnie obdarzali miłością tak, jak ja was pokochałem" (por. J 15).


... więcej »

11.04.2012 22:47 | Profanacja bardziej subtelna

Jak można z miłością adorować niewidzialnego Boga, który ukrywa się utajony w Najświętszych Postaciach Eucharystycznych, jednocześnie opluwając drugiego człowieka, który jest widzialną ikoną Boga i cząstką Ciała Chrystusa? Jak można czcić Najświętszy Krzyż, a jednocześnie wylewać pod nim cała swoją żółć i nienawiść wobec przeciwnika politycznego? Chrystus na drodze naszego życia utajony jest w monstrancji o wielorakich rysach.

 

... więcej »

08.04.2012 10:40 | Pragnienie zmartwychwstania
W tę noc, która jak dzień zajaśniała, wyśpiewaliśmy radosne Alleluja. Bez Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku byłby to śpiew całkowicie zafałszowany a zmartwychwstanie okazałoby się totalnym kiczem, który nie wytrzymałby krytyki naszego ludzkiego dramatu. ... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »