Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP
Marzec 2011
Ksiądz w Izraelu
Kto spotyka Jezusa, spotyka judaizm.
Jan Paweł II wybrał te słowa na hasło pierwszego Dnia Judaizmu w 1998 roku.
Życia nie da się trzymać na uwięzi. Pielgrzymujemy przez życie ze świadomością, że nie mamy tu miejsca stałego. Wymaga to od nas otwartości i odwagi, by wyruszyć ku nieznanemu. Nie tyle gdzieś, a raczej w kierunku KOGOŚ: do was, nieznajomych, o których nic nie wiem... pisał ś.p. ks. Roman Indrzejczyk. Bóg wezwał Abrahama do drogi. Zapowiedź ziemi obiecanej spełniła się jednak bardziej w postaci licznego potomstwa niż terytorium. Nie raz miała to potwierdzić bolesna historia Izraela. Abraham wyruszył w drogę na spotkanie tych wszystkich, którymi zostanie obdarowany i których będzie musiał się uczyć.
Człowiek ciągle na nowo wyrusza ze swego Ur chaldejskiego, z miejsca swojskiego, które daje poczucie względnego bezpieczeństwa i zakorzenienia, ku temu co nowe i nie znane. Aby jednak nie zgubić się, musi wracać ciągle do korzeni. Niekiedy powrót okazuje się bardzo radykalny i bolesny.
Benedykt XVI i ks. Romuald Jakub Weksler-Waszkinel w Auschwitz-Birkenau
Całość wywiadu z ks. Romualdem Jakubem Weksler-Waszkinelem na: http://izrael.org.il/opinie/670-ksidz-w-kibucu-rozmowa-z-ks-dr-romualdem-jakubem-weksler-waszkinelem.html
Karol Wojtyła już w pierwszych kilkunastu latach swojego życia miał żywe doświadczenie wspólnoty z Żydami. W swoich wspomnieniach "Pamięć i tożsamość", w 1995 roku pisał:
To doświadczenie z młodości nie mogło nie mieć wpływu na późniejsze wyraziste słowa i gesty, które już jako papież kierował, w imieniu Kościoła, do stronę Żydów i judaizmu.
Jestem chrześcijaninem - zgodnie ze słowami św. Pawła - z miłosierdzia Boga wszczepionym jako dziczka w oliwkę szlachetną. Wracam zatem do korzeni, by czerpać soki oliwne (por. Rz 11, 13-24), wyruszam do moich starszych braci, którzy gdy chodzi o wybranie, są oni - ze względu na przodków - przedmiotem miłości. Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne (Rz 11,28n).
6 komentarzy
-
2012-01-10
Zuza
Re: Ja miałem szczęście
Ja też. Zdawałam jeden egzamin, ale wystarczy za dwa:). Ksiądz Waszkinel jako wykładowca był... » -
2011-03-31
o. Maciej Biskup OP
Re: Kościół Narodem Wybranym
A czy dialog w języku wiary (nie w języku dyplomacji) nie jest nawróceniem? Św. Paweł mówiąc o... » -
2011-03-28
Artur
Ja miałem szczęście
chodzić na wykłady księdza Waszkinela na KULu... a nawet zdawać dwa egzaminy :-). »
Zgodnie ze starą rzymską tradycją, sięgającą przełomu III i IV wieku, Kościół w I i II Niedzielę Wielkiego Postu czyta Ewangelię o kuszeniu Chrystusa na pustyni i Jego Przemienieniu na górze Tabor.
Dziś, gdy pustynią stały się postchrześcijańskie miasta Europy, Chrystus zaprasza do „uwewnętrznionego monastycyzmu”. Chrześcijanin w mieście odnajduje swoją pustynię. W mieście uczy się rozpoznawać „duchową skałę”, by po wejściu na nią przyjąć przemieniające światło Taboru. Chrześcijanin, „wewnętrzny mnich”, pozostaje w mieście, bo właśnie tutaj rozgrywa się realna walka duchowa.
Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu?
Iz 58, 5
Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?
Mt 9, 15
Jeśli człowiek istnieje, Bóg nie jest wolny. Oczywiście nie w swojej wszechmocy, lecz w swojej miłości, którą Mikołaj Kabasilas w XIV wieku nazwał "manikon eros", szaloną miłością Boga do człowieka. W Bogu istnieje wyłącznie „tak”, powiedział święty Paweł. Człowiek może powiedzieć Bogu „nie”. Bóg mówi jedynie „tak”, i wypowiedział je na krzyżu.
Wszechmoc Boża polega na powoływaniu do istnienia „drugiej wolności” na swój obraz, wolności zdolnej spowodować porażkę samego Boga i zmusić Go do tolerowania piekła, które nie jest tworem Bożym, lecz które sam człowiek i tylko człowiek dobrowolnie sobie przygotowuje. Bóg ogranicza siebie, by inny mógł być, ogranicza siebie aż po dający życie krzyż, jedyną odpowiedź, którą można dać nowożytnemu człowiekowi, szukającemu prawdziwej wolności. „Duch nie powołuje do istnienia woli, która by mu się opierała”; „Bóg zbawia jedynie tego, kto tego pragnie”, mówili ojcowie.
Paul Evdokimov
... więcej »
הטה אלי אזנך מהרה הצילני היה לי לצור מעוז לבית מצודות להושיעני
Nakłoń ku mnie swe ucho,
pośpiesz, aby mnie ocalić.
Bądź dla mnie skałą mocną,
warownią, aby mnie ocalić.
Ty bowiem jesteś dla mnie skałą i twierdzą;
przez wzgląd na imię Twoje kieruj mną i prowadź mnie!
Wydobądź mnie z sieci zastawionej na mnie,
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mojego:
Ty mnie wybawiłeś, Panie, Boże wierny!
Zmiłuj się nade mną, Panie, bo jestem w ucisku,
od smutku słabnie me oko,
a także moja siła i wnętrzności.
Bo zgryzota trawi me życie,
a wzdychanie - moje lata.
Siłę moją zachwiał ucisk
i kości moje osłabły.
Stałem się znakiem hańby dla wszystkich mych wrogów,
dla moich sąsiadów przedmiotem odrazy,
dla moich znajomych - postrachem;
kto mnie ujrzy na ulicy,
ucieka ode mnie.
Zapomniano w sercach o mnie jak o zmarłym:
stałem się jak sprzęt wyrzucony.
Słyszę bowiem złorzeczenia wielu:
«Trwoga dokoła»,
gdy przeciw mnie się zbierają,
zamyślają odebrać mi życie.
Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
mówię: «Ty jesteś moim Bogiem».
W Twoim ręku są moje losy: wyrwij mnie
z ręki mych wrogów i prześladowców!
Bądźcie mocni i mężnego serca,
wszyscy, którzy pokładacie ufność w Panu!
(Ps 31, fragmenty)
A Jezus przywołał uczniów do siebie i rzekł do nich: „Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A KTO BY CHCIAŁ BYĆ PIERWSZYM MIĘDZY WAMI, NIECH BĘDZIE NIEWOLNIKIEM WSZYSTKICH. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu".
Mk 10, 42-45
Giotto di Bondone, Ukrzyżowanie św. Piotra, fragment Tryptyku Stefanesich, ok. 1330 r.









.jpg)














