„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Może tylko pragnienie
Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
Przez sen
…wbrew sobie zamykają mu się oczy, głowa chowa się pod skrzydło i biedna mała istota zasypia, myśląc ciągle, że wpatruje się w swą Ukochaną Gwiazdę /Mała Teresa, Rękopis B/
…twarz śpiącej córeczki,
gdziekolwiek zwrócona,
czy nos wciśnięty w piąstkę czy w szczebelki łóżka,
czy broda grzęźnie w miękkim brzuszku misia,
pluszowego Puchatka, czy pod kołdrą skryta
ta drobna osobistość (oprócz lewej pięty);
sen córeczki, bez myśli jeszcze, bez obrazów,
(zapewne – bo któż odgadnie?), bez modlitwy,
(bez tego, co nazywamy modlitwą), a przecież
zawsze przed nią, śpiącą, ta Ukochana Gwiazda, to Oblicze;
bo taką ją stworzyło, zwrócona ku Niemu.
(Alicja Mazan-Mazurkiewicz)
Pani Alu, dziękuję za Pani wiersze.
Dobrze, że dzieci czasami wyjeżdżają. Zwłaszcza rośli dziewięcioletni młodzieńcy, którzy wstydzą się przytulać do mamy przy kumplach.
... więcej »
Celem zasilenia energią niewyspanej głowy i ożywienia snujących się w niej szarych komórek, udałam się na kawę do uczelnianego bufetu. Patrzyłam, patrzyłam i rodziły się we mnie pytania.
Zastanowiłam się, gdzie dla nas, chrześcijan przebiega granica pomiędzy krzyżem a „moim dobrem”. Na pewno inaczej, niż dla osób, które Ewangelią nie chcą się kierować. Jednak nie tak, by krzyż zagroził naszemu dobru.

Panu Jezusowi nie chodziło o zachowanie dzieci, gdy się nimi zachwycał. Bardziej chodziło o relację.
... więcej »
















