„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Na macierzyńskim
1Tm2,15
Zbawiona zaś zostanie przez rodzenie dzieci; [będą zbawione wszystkie], jeśli wytrwają w wierze i miłości, i uświęceniu - z umiarem.
-
2010-08-17
mamaM.
Piękne!
Po pierwsze dziękuję za cytat, którego - wstyd przyznać dotąd nie odkryłam! Najbardziej poruszył mnie zwrot: "z umiarem"! Podobnie jak autorka wpisu przeżywałam swoje "lata kury" radując się urokami i borykając z trudnościami swojego ośmiokrotnego macierzyństwa. Dobry, błogosławiony czas gdy przyjmuje się go jako dar, a nie karę. Teraz kolejne etapy - zapewniam młode mamy, że na każdą z Was czekają -równie piękne i równie trudne. A w tym wszystkim najważniejszy jest pokój w sercu tu i teraz. I umiar! Ha! A to nie lada sztuka. A Ojca Wojtka też pozdrawiam - super, że jest!
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- Ewangelia samotności 2010-10-05 Zielona
- Re: Ewangelia samotności 2010-10-07 trytka
- Piękne! 2010-08-17 mamaM.
- A to pyszne!: "A doktorat z pedagogiki wcale nie chroni... 2010-08-16 ;)
- Piękno macierzyństwa, piękno świadectwa, piękno Kobiety 2010-08-15 Kefasjus
- Przyznam, że jestem baaardzo miło zaskoczona, że pojawił... 2010-08-15 trytka
- Re: Przyznam, że jestem baaardzo miło zaskoczona, że... 2010-08-17 kefasjus
- w pelni rozumiem 2010-08-26 Kasia P.
- Re: Re: Przyznam, że jestem baaardzo miło zaskoczona, że... 2010-08-26 trytka
Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.
... więcej »Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.
... więcej »Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.
... więcej »Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
... więcej »



















