„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Maj 2009
Trzynastu Wspaniałych
Dwa wpisy naraz! Po prostu szał, jak na mnie. Szczególnie podziela ten pogląd ( "jak na mnie") zapewne O. Gabriel, którego zaczynam podejrzewać o tajną agenturę dla administratora strony O. Piotra. Żyć mi Człowiek nie daje (Gabriel, nie Piotr). Telefon: "Gosiu, zaglądałem dziś na stronę i nic... ". Spotkanie przed Mszą: "Gosiu, zaglądałem na stronę i nadal..." Po Mszy: "Gosiu, w międzyczasie zajrzałem i wciąż nic nowego". (-: Rzecz jasna przesadzam, lecz nieznacznie tym razem. (-: I O. Gabryś wie, jak szczerym uczuciem mimo tego doń pałam (sympatii, gwoli wyjaśnienia) (-:
-
2009-05-30
trytka
Ocena:




z tymi wpisami to naprawdę bardzo słodkie ze strony Ojca i zabawne :) płynie przez nich życie jak p...
z tymi wpisami to naprawdę bardzo słodkie ze strony Ojca i zabawne :) płynie przez nich życie jak płynie miłość
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- z tymi wpisami to naprawdę bardzo słodkie ze strony Ojca... 2009-05-30 trytka
- prymicje 2009-05-27 Zosia
Obowiązkową lekturą na studiach pedagogicznych jest "O duszy nauczycielstwa" Jana Władysława Dawida. Wielu studentom wydaje się anachroniczna (powstała bądź co bądź w 1912 roku), lecz dla mnie jest to prawdziwa perła. Dawid pisze, iż jądrem powołania nauczycielskiego jest "miłość dusz ludzkich" - duchowa wspólnota z innymi, jedność z wewnętrznym ich życiem, odczuwanie braków innych w sobie samym. "Rozszerzanie własnej jaźni" na innych. Piękne i głębokie słowa, lecz czy aktualne w dzisiejszych realiach akademickich? Ostatnio na konferencji słowa, iż miłość do studentów jest istotą pracy w uniwersytecie spotkały się ze szmerem oznaczającym, jak sądzę, sprzeciw i rozbawienie. Czyż dziś nie jest tak, że im bardziej formalne, zdepersonalizowane relacje z wykładowcą, tym bardziej profesjonalne, rzeczowe, merytoryczne? Tak zarysowane zachowania wielu wykładowców wydają się etapem przejściowym przed edukacją bez nauczyciela, via internet, która wedle niektórych jest kwestią czasu.
... więcej »















