„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Czerwiec 2009
Ciao!
W dniach 19 – 26 czerwca w Jamnej odbyło się IV Forum Młodzieży Dominikańskiej. To zlot dominikańskich duszpasterstw szkół średnich z całej Polski, który w tym roku zainaugurował wakacje dla 170 chłopców i dziewcząt, w wieku od 6 klasy podstawówki do klasy maturalnej. Miałam frajdę przyglądać mu się z bliska.
-
2009-06-30
Igor(ek)
@ pi
Kościół skupia się na każdej grupie w miarę wyrażania potrzeby. A to, że większość dorosłych nie wykazuje zaangażowania, jest osobną kwestią. Zresztą mnogość wspólnot "dla dorosłych" przy szczecińskim klasztorze dominikanów (podejrzewam, że jest tak też w innych miejscach) wskazuje, że nie tylko młodzież jest w centrum zainteresowania Kościoła, lecz człowiek w ogóle, gdyż jest on drogą tej Wspólnoty. A co do efektów... Proszę przyjechać chociażby na jedną Eucharystię w ciągu pierwszego tygodnia wakacji do jamneńskiego sanktuarium. Zaangażowanie, piękno liturgii, trwanie w radosnej modlitwie - te czynniki pozwalają zobaczyć efekt działań dominikanów wśród młodzieży. I są to skutki m.in. takich wydarzeń, jak Forum Młodzieży Dominikańskiej, na którym miarą czasu jest dzwon wzywający na modlitwę, spotkania, posiłki, do pracy. Człowiek na Jamnej uczy się, z powodu wypełnienia czasu różnymi zajęciami, modlić tymi chwilami, które spędza na warsztatach, w pracy, a także w wolnych chwilach rozmawiając z nowopoznanymi bądź znanymi już osobami z innych dominikańskich duszpasterstw młodzieży. Często jedyną więzią między ludźmi z tak różnych stron, jak np. Szczecin i Jarosław, jest wiara. I to ona właśnie, chyba jako jedyny czynnik, pozwala na koegzystencję kilku zupełnie się różniących osób w jednym pokoju, przy jednym stole, w rozmowie, w pracy, w modlitwie. Byłem na Forum na Jamnej już trzeci raz (niestety, ostatni) i muszę przyznać, że co roku dostaję tam duchowego kopa na cały rok. Mój czas przez ostatnie dwa lata był liczony tak trochę od Forum do Forum. Tego, co zyskałem w tym miejscu, nie da się zniszczyć. To zostanie. I pragnę, by owocowało po kres moich tutejszych dni.
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- :)... 2009-07-25 marcin
- :) 2009-07-03 Grzan :)
- :) 2009-07-03 KOT :)
- Dej kamienia xD 2009-07-03 Agnieszka (ta szforno dziełucha z gór xD)
- Dziękuję ! 2009-07-02 Ania :) ( z Hermanic :) )
- :) 2009-07-01 Kinga
- Chciałam Pani bardzo podziękować za te kilka dni. Wiele... 2009-07-01 Paulina
- tak się składa, że było mi dane być na tegorocznym forum.... 2009-06-30 malutka
- @ pi 2009-06-30 Igor(ek)
- do Pi 2009-06-30 Mati
- Pani Małgorzato 2009-06-30 kore
- Igorek - jak będziesz starszy to zobaczysz, że dorosłym... 2009-06-30 pi
- @ pi 2009-06-30 Igor(ek)
- Z obecnej perspektywy żałuję, że nie mogłem się rozdwoić.... 2009-06-29 Igor(ek)
- De facto... 2009-06-29 Komisarz Sev z Wrocławia
- De facto... 2009-06-29 Komisarz Sev z Wrocławia
- podziękowania 2009-06-29 gac
- :) 2009-06-29 Paweł (że z jarosławia)
- Juz od wielu, wielu lat Kościół skupia się na młodych... 2009-06-29 pi
- @pi 2009-06-29 degda
- Ja bym wolał żeby dominikanie bardziej skupili się na... 2009-06-29 pi
- DEFACTO DAJ KAMIENIA 2009-06-28 rafal
- aaa Wzruszyła mnie ta notka... Śliczne słowa, piękne... 2009-06-28 MałaGosia
- jestem Pani de facto baardzo wdzięczna ii dzięki za notkę... 2009-06-28 carolajn
Ciekawe są ostatnie doniesienia, jakoby korespondencja Papieża Jana Pawła i Wandy Półtawskiej miała opóźnić beatyfikację. Przeczuwam (i już się cieszę), że gdy właściwi badacze przebrną przez żmudną analizę tych listów i zostaną one zaaprobowane (o czym nie wątpię), będziemy świadkami szczęśliwego przełamania stereotypu, iż kapłanom kochać nie przystoi. Nasz Papież, nie pierwszy raz, odsłoni oblicze świętości, która jest szalona i odważna. Zresztą Karol i Wanda pierwszymi odważnymi nie są, wielu już mamy świętych przyjaciół. Nadal jednak na takich łypie się podejrzliwie zza krzaka.
... więcej »„To naprawdę dziwne… Z loda nie wycieka lód, tylko z bluzki wycieka! Jak to możliwe?” Dobiegło z tylnego siedzenia samochodu filozoficznie pytanie Antoniego, gdy spostrzegł strużki lodowej masy kapiące obficie z jego bluzki. Zaalarmowana odwróciłam się i ujrzałam kapiące strumienie – faktycznie, wyciekały z bluzki. Z loda akuratnie nie kapało. Antoś zafrapowany próbował zgłębić zagadkę bluzki samoistnie wydzielającej zmarzlinę. Mąż, równie stoicko, odparł: „Wiesz, u dzieci to się zdarza, że lód wycieka z różnych części odzieży”. Fascynujące dialogi prowadzi się czasem z sześciolatkiem.
... więcej »

















