„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Wrzesień 2009
Errata, czę¶ć 1. Heroizm - droga doj¶cia.
Ostatnimi czasy Redakcja strony była łaskawa zamie¶cić w zakładce „Polecamy” mój tekst po¶więcony naturalnemu planowaniu rodziny. Byłam tym nieco zaskoczona, gdyż tekst powstał już jaki¶ czas temu i przyznam, że pewne kwestie dzisiaj gotowa byłabym nieco przeformułować. Prze¶ledziłam komentarze (bardzo za nie dziękuję) i pomy¶lałam, że blog może być dobrym miejscem, aby przelać wywołane przez nie, a i przez wspomniany czas, refleksje i dopowiedzenia. Przez to, że refleksji jest kilka, podzielę wpisy na kilka odcinków, aby jednorazowo Czytelnika nie zmęczyć.
-
2009-10-06
Babcia
To nie ma nic wspólnego z heroizmem
Jeszcze dopiszę, Pani Małgorzato. WstrzemięĽliwo¶ć wcale nie jest trudna, gdy s± dla niej rzeczywiste powody. Nawet bardziej dla kobiet niż dla mężczyzn- jest to naprawdę drobiazg. A co do heroizmu- to być może heroizmem jest ¶lepe posłuszeństwo Ko¶ciołowi. Nie ten najlepiej służy, kto rozumie- jak napisał Miłosz. Jednak ¶lepe posłuszeństwo, z miło¶ci do Ko¶cioła, a czę¶ciej ze strachu- to chyba jednak nie jest dobra cecha. Te wszystkie teologicze rozważania s± tak bardzo "zakręcone", tak przesadne, że człowiek zaczyna się zastanawiać: gdyby teraz Chrystus przyszedł na ¶wiat, to czego by nauczał, npr-u??? I swoim uczniom też by nakazał: idĽcie na cały ¶wiat i nauczajcie npr-u??? To żałosne. Czy nie mam racji, że olbrzymi± uwagę Ko¶ciół kieruje na szkolenia przedmałżeńskie i na rekolekcje małżeńskie "doszkalaj±ce"? Czy to przynosi jakie¶ pozytywne owoce? Moim zdaniem przekonuje przekonanych, a wszystkich innych odrzuca od Ko¶cioła. Ale to moje zdanie. Rzeczywisty problem polega na tym, że Ko¶ciół nie umie przekonać do swoich racji. Księża też się miotaj± między ostrym wymaganiem od wiernych pełnego posłuszeństwa a miłosiernym zrozumieniem dla trudnych sytuacji. Tych trudnych sytuacji jest więcej niż się wydaje. Najbardziej zmęczyły mnie wła¶nie takie spowiedzi, kiedy wywalczałam rozgrzeszenie. To jest wła¶nie paranoja. Je¶li jest grzech, to się go żałuje i z tej racji dostaje rozgrzeszenie. A czy kto¶ za te grzechy naprawdę żałuje? I szczerze postanawia ich więcej nie popełniać? Ko¶ciół mówi, że człowiek ma prawo upadać. Ale przecież to nie o to chodzi. Jaki to upadek, gdy kobiecie żal własnego męża, któremu jest to bardzo potrzebne. Celibatariusze tego nie zrozumiej±. Nie rozumiem też, dlaczego zamiast wskazywać na możliwo¶ć-konieczno¶ć wstrzemięĽliwo¶ci,księża nie pójd± w bardziej logicznym kierunku: obiecywali¶cie sobie miło¶ć małżeńsk±, więc współżyjcie wtedy, kiedy tego potrzebuje którakolwiek ze stron. Bo obie strony s± jednakowo ważne. A je¶li będzie kolejne dziecko, to taka wola nieba... Jak żona umrze albo się rozchoruje, albo nie starczy wam sił na wychowywanie... nie martwcie się na zapas. Po ¶mierci Bóg wam to wynagrodzi. Może to byłby heroizm??? Ale cofnęliby¶my się do Castii Connubi... Ale mamy postęp!!!
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Je¶li nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Wła¶ciciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ci zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania tre¶ci zabronionych prawnie, obraĽliwych, nie zwi±zanych z tematem lub naruszaj±cych zasady współżycia społecznego.
- Jednak 2009-10-13 Onna
- To nie ma nic wspólnego z heroizmem 2009-10-06 Babcia
- Co z dziękczynieniem? 2009-10-05 Babcia
- @ p.Małgorzata i o.Maciej 2009-09-30 bea
- Niegłupie, niegłupie 2009-09-30 Mati
- a'propos Prawa 2009-09-30 o.Maciej Biskup
- Re: a'propos Prawa 2009-09-30 goska
- Re: Re: a'propos Prawa 2009-09-30 Mati
- łaska 2009-09-30 Fasola
- nie doczytałam do końca - biegnę do szkoły do dzieci ;)... 2009-09-30 emilia m.
- pytanie 2009-09-30 bea
- Re: pytanie 2009-09-30 m.walejko
- Re: pytanie 2009-09-30 Monika
Błogosławieństwo – to nie tylko krzyżyk na czole i znak krzyża na koniec Mszy. Błogosławić to nie tylko przekazywać Boży pokój i być posłannikiem Jego miło¶ci. Błogosławić to także odsłaniać dobro przed drugim człowiekiem; jego własne dobro.
... więcej »Nie znałam Jej osobi¶cie, nie znam także Jej Rodziny. To nie stanowiło przeszkody, by otrzymać od nich przepiękny dar, życiow± lekcję. To chyba taka ziemska odmiana obcowania ¶więtych; czyja¶ miło¶ć do Boga staje się moim udziałem, pomimo braku spotkania.
... więcej »Ostatni wpis był dopowiedzeniem kilku refleksji dotycz±cych mojego tekstu pod tytułem „NPR – tylko dla orłów?” zamieszczonego na stronie dominikanów. Dzi¶ dosnuję owe refleksje do końca.
... więcej »W dniach 19 – 26 czerwca w Jamnej odbyło się IV Forum Młodzieży Dominikańskiej. To zlot dominikańskich duszpasterstw szkół ¶rednich z całej Polski, który w tym roku zainaugurował wakacje dla 170 chłopców i dziewcz±t, w wieku od 6 klasy podstawówki do klasy maturalnej. Miałam frajdę przygl±dać mu się z bliska.



















