„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Errata, cz.2. Małżeństwo ze względu na Królestwo.
Ostatni wpis był dopowiedzeniem kilku refleksji dotyczących mojego tekstu pod tytułem „NPR – tylko dla orłów?” zamieszczonego na stronie dominikanów. Dziś dosnuję owe refleksje do końca.
-
2009-11-20
nikoghos
Nie rozumiem
tej interpretacji wersetu 12. Klasyczne rozumienie to wcale nie argumentacja na rzecz celibatu, a wskazanie, że celibat to sprawa niepowszechnego powołania (nie wszyscy... lecz tylko), które w dodatku jest pochodzenia transcendentnego (ci, którym jest to dane). Prosta sprawa: powołany może wybrać celibat, a niepowołany - małżeństwo, za wyjątkiem niezdatnych z jednego z dwóch powodów. Po rozszerzeniu tej interpretacji, jak Pani za cytowanym wykładowcą proponuje, rozumienie jakiego powołania miałoby być dane niektórym tylko małżonkom i co z tymi, którym nie jest dane?
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- niby tak a jednak nie 2009-12-01 babcia
- Czekałam na Pani erratę - naprawdę. Jednak argumenty,... 2009-11-29 Posmutniała
- „Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też... 2009-11-29 kudłaty
- Re: „Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też... 2010-01-04 chris
- Kościół w kółko powtarza, że seks to tylko po ślubie,... 2009-11-26 dm
- Dziękuję Pani.... 2009-11-21 Czytelnik
- Apostoł Paweł i cele małżeństwa 2009-11-19 Artur
- Re: Apostoł Paweł i cele małżeństwa 2009-11-19 m.walejko
- Nie rozumiem 2009-11-20 nikoghos
- Re: Nie rozumiem 2009-12-12 Mikrus
Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.
... więcej »Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.
... więcej »Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.
... więcej »Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
... więcej »



















