„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Świąteczne błogosławienie, czyli krytyka krytyki
Błogosławieństwo – to nie tylko krzyżyk na czole i znak krzyża na koniec Mszy. Błogosławić to nie tylko przekazywać Boży pokój i być posłannikiem Jego miłości. Błogosławić to także odsłaniać dobro przed drugim człowiekiem; jego własne dobro.
-
2009-12-30
m.u.
Re: krytyka krytyki
Bardzo podoba misię , to co Pani Małgorzata napisała o miłości w swoim wpisie. Natomiast co do samego potraktowania przez nią biskupów mam podobne, przekorne odczucie jak bea:-) Osobiście myślę, że krytykować można a czasem trzeba (zarówno wiernych, jak i biskupów :-), ważne, zeby z miłością i wyczuciem. Możliwe, że tego biskupom zabrakło, ale nie słyszałam ich wypowiedzi, a i Pani Małgorzata chyba też nie, skoro pisze :"relacje z Pasterek podawały..." Myślę, że zanim się skrytykuje, lepiej usłyszeć samemu, niż opierać sie na relacjach. Ale poza tym- wpis bardzo piękny i ważny :-)
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- dziękuję 2009-12-31 cus
- krytyka krytyki 2009-12-30 bea
- Re: krytyka krytyki 2009-12-30 m.u.
- Pani Małgorzato. Po prostu bardzo dziękuję za ten tekst.... 2009-12-30 Magda
- No właśnie, czy nie jest tak, że czasem tych biskupów nie... 2009-12-29 dm
- blogoslawienstwo 2009-12-29 anna
- błogosławieństwo 2009-12-28 Fasola
- Re: błogosławieństwo 2009-12-28 m.walejko
- Re: Re: błogosławieństwo 2009-12-29 Fasola
Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.
... więcej »Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.
... więcej »Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.
... więcej »Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
... więcej »



















