„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Źródło życia
Proszę o wybaczenie przydługiej przerwy w dzieleniu się myślą z drogimi Czytelnikami. Pracujące żony-mamy (i nie tylko one) wiedzą, że nie jest łatwo pełnić kilku ról, uważnie wyważając priorytety. Niekiedy skutkuje to zaniedbaniem którejś z nich, jak widać w datowniku bloga.
-
2009-01-20
m.walejko
Do P. Magdy
Droga Pani Magdo. Dziękuję za ważne pytanie. Ja tu widzę pokorę Boga. On poniekąd staje się tutaj sługą wolności człowieka. Powierzył nam wolność (w niej jesteśmy do Niego podobni), a ta wolność sięga także możliwości współdecydowania o naszej płodności, a zatem dawania życia. Kościół tłumaczy, że Pan Bóg połączył wzajemne oddanie małżonków, duszą i ciałem, wyrażone seksem, z poczynaniem nowych istnień. W przestrzeganiu tego zamysłu, czy nawet w pewnych jego aberracjach dozwolonych przez Kościół (jak inseminacja z nasienia uzyskanego z seksu) człowiek ogranicza się tylko do „współdecydowania”, czyli ostatecznego zawierzenia poczęcia Bogu (owe 30 procent). Dlatego, że godzi się, by Bóg dawał życie, bo życie ma niepojętą wartość i dla Niego każdy jest najważniejszy; On jest Ojcem kochającym nas taką miłością, jakiej nie jesteśmy w stanie pojąć. Poczynanie w innych sytuacjach, np. na szkle, to jakby odbieranie tej OJCOWSKIEJ roli Bogu. To swoiste zmuszanie Boga, który poddaje się wolności człowieka, nie chcąc jej niweczyć. Wyobrażam sobie to tak, że człowiek siłą, przemocą „ściąga” palec Stwórcy dający życie. W laboratoriach in vitro jest to najbardziej widoczne – dzieci z probówek. Ale także i dzieci z gwałtów. Bóg nie chce w ten sposób, to nie jest zgodne z Jego planem, to narusza naturę ustanowioną przez Niego. Ale oczywiście jest u początku każdego życia, nawet pewnie szczególnie tkliwie otacza takie istnienia, bo cóż one winne? Jest Panem życia, ale także dawcą wolności. Nie ingeruje przecież, gdy jeden zabija drugiego. Nie może, dał wolność. Myślę, że tutaj tkwi sedno etycznego problemu z in vitro: poważne wkraczanie w kompetencje Stwórcy i zaglądanie Mu do rękawa. Ostatecznie jednak nad światem panuje tajemnica Jego woli, choćby w następstwach, dalszych kolejach takich suwerennych czynów jak in vitro (które kształtują się w zależności od postawy serca ludzi), czy też w samym zaistnieniu poczęcia w czasie gwałtu (30%!) On z naszej biedy, błędów, słabości, grzechów i czynów, których nie chce, może wyprowadzić większe dobro, o ile Mu zaufamy. I ciąża z gwałtu może okazać się dla kobiety życiowym szczęściem, którym już w momencie tego podłego aktu ją ratuje. Tak to widzę. Pozdrawiam!
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- dziękuję... 2009-01-25 magda
- Do P. Magdy 2009-01-20 m.walejko
- ???"Dla ludzi niewierzących poczęcie nowego człowieka to... 2009-01-17 zuza
- chcę "powiedzieć", że zadaje Pan/i pytania na które... 2009-01-14 trytka
- Czy nie jest trochę tak, że Pani poglądy w kwestii... 2009-01-13 kore
- Ależ Ojcze Januszu, proszę się nie krepowac i napisac, z... 2009-01-12 m.wałejko
- Pozdrawiam również 2009-01-11 Janusz Pyda OP
- pytanie 2009-01-11 magda
Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.
... więcej »Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.
... więcej »Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.
... więcej »Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
... więcej »



















