„Abandon”
Małgorzata Wałejko
StyczeĂĹĄĂÂ 2010
O pogodzeniu z dzisiaj
Patrząc na żłóbek myślałam o tym, że w zgodzie na chwilę obecną kryje się nasza świętość.
Jako mama wyobrażam sobie, jak bardzo drżało serce Maryi, gdy rodziła dziecko w brudnej stajni, wśród robactwa i odchodów zwierząt. Myślę, że się tego nie spodziewała – Anioł Jej o tym nie uprzedził. Czy skurcze musiały przyjść akurat wtedy? W miejscu gdzie akurat wszystkie pokoje gościnne były juz zajęte! Czy to jest Boża opieka?... Tak łatwo można było pomyśleć, ze Bóg nad nimi nie czuwał, że nie prowadził, że zostawił. I jak tu dopatrzyć się sensu tych przeciwności? Maryja, która nie zrobiła awantury Mężowi i nie urągała Bogu, musiała wykazać się heroiczną wiarą, ufnie godząc się na te przeciwności.
A Jezus?
Zrezygnował ze wszelkich przywilejów, szukania własnej korzyści, własnej chwały, pozycji, szacunku, sławy, a nawet zwykłych, godnych warunków przyjścia na świat. Krzyż nie wystarczał, ogołocenie siebie – a i dzieło zbawcze – zaczęło się o wiele wcześniej. "Nie skorzystał ze sposobności by na równi być z Bogiem " już w Betlejem.
Bardzo ciekawe jest to, że przez większość czasu na ziemi prowadził zwykłe, ukryte życie, po prostu robiąc meble. Widocznie właśnie takie życie ma wielką wartość!
Św. Paweł pisał: Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne! (Rz 12,16)
Zgodzić się na swoje życie ze wszystkim tym, co w nim co jest nudne, monotonne i mało spektakularne. Jak życie zwykłego robotnika stolarza. Z tym, co się nie powiodło, co jest porażką – zamiast gonić za wielkością i powodzeniem. Z tym, co jest przeciwnością, co różni się od naszych wyobrażeń. Jak żłób służący za kolebkę Bogu.
Myślę, że wielu z nas znana jest ta pokusa melancholii, nostalgii, czy wręcz rozgoryczenia. Dlaczego jestem teraz tu, skoro chcę być tam? Dlaczego robię to, skoro wolę tamto? Czemu mój mąż / moja żona nie jest taki, taka jak chcę? Nie przynosi codziennie kwiatów i nie nosi na rekach? I każdy dzień jest jak poprzedni, pieluchy, zakupy, troski codzienne i zmęczenie… Jak łatwo o skwaszoną minę i nękanie bliskich roszczeniami.
Tymczasem zgodzić się na dane od Boga dzisiaj, to podjąć pogodnie zawsze tylko ten jeden mały krok, jaki Bóg pokazuje: zrobienie obiadu, spacer z dzieckiem, czy spotkanie.
Reszta to strata czasu.
Życie chwilą obecną to jedyny sensowny sposób na życie, by żyć zamiast czekać na to, aż kiedyś zacznę żyć.
4 komentarze
-
2011-01-06
mabo14
Ocena:



Dziękuję za mądrość tych bezcennych słów! ...
Dziękuję za mądrość tych bezcennych słów! » -
2011-01-01
Biedronka
Pogodzić dzień z nocą.Żywa szopka na blogach wszelakich- peronI,to niemalże jak u franciszkanów. ...
Pogodzić dzień z nocą.Żywa szopka na blogach wszelakich- peronI,to niemalże jak u... » -
2010-12-31
peronI
czujna Z g o d a .
,,Myślę sobie,że ...ta zima kiedyś musi minąć..'' P.S. ..--patrząc na Żłóbek mam _dziubek... »
„Na cześć Boga Wszechmogącego, Ojca, Syna i Ducha Świętego, Najświętszej Maryi Panny i św. Dominika, ja, Małgorzata (Tomasz) Wałejko wobec Ciebie siostro Przełożona Fraterni i Ciebie Ojcze Asystencie, w zastępstwie Generała Zakonu Braci Kaznodziejów, przyrzekam, że będę żyła według Reguły Fraterni św. Dominika przez całe życie”.
... więcej »Odkryłam ostatnio (dzięki Spowiednikowi) znakomity tekst Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego „Co to jest wiara”. W moim odczuciu myśl ks. Franciszka odpowiada duchowości Małej Teresy, której święto niedawno obchodziliśmy. (Ostrzegam, będzie chyba trochę długo…..).
... więcej »1Tm2,15
Zbawiona zaś zostanie przez rodzenie dzieci; [będą zbawione wszystkie], jeśli wytrwają w wierze i miłości, i uświęceniu - z umiarem.
Dziękuję wszystkim za modlitwę i gratulacje. Dojrzałam do tego, aby podzielić się ze wszystkimi drogimi Czytelnikami doświadczeniem Bożej wierności w moim życiu, która objawiła się szczególnie w dzieciach, które otrzymaliśmy. Dziś czuję wręcz wewnętrzne przynaglenie, aby Wam o tym opowiedzieć.
... więcej »17 maja urodziłam córeńkę.
Antoś dzwonił do szpitala i zasypywał mnie pytaniami. Co robi Ola? A jak leży? A jak je? A czy płacze? I nagle, po takiej sesji pytań, powiedział po prostu: „Dziękuję mamo, że mi ją urodziłaś”.
















