„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Nie starsi, lecz starzy (nieco spóźnione refleksje na dzień babci i dziadka)
Wielu ludzi starych cierpi z powodu poczucia bezwartościowości. Zbyt dużo prowadzę takich rozmów i słyszę wyznań, by traktować je jako wyjątki. To raczej smutna „norma”. Wprawia w zdumienie, jak często osoby w wieku poważnym głęboko, niemal nerwicowo lękają się „by nie być ciężarem”, chcą „umrzeć lepiej niż robić młodym kłopot”, usprawiedliwiają się „że jeszcze mogę wkoło siebie wiele zrobić, staram się być samodzielna”. Pewna pani aktywnie zaangażowana w Uniwersytet Trzeciego Wieku, zdająca się w pierwszych minutach od poznania odstępować od tej smutnej reguły, mówi nagle ściszonym głosem: „nie… ja nie chodzę raczej na takie otwarte spotkania (chodziło o debaty publiczne)… bo zobaczą tę siwą głowę i powiedzą: co baba tu chce…”. „ Jak to?!” „Starzy nie chodzą. Pani nie wie? Boją się wychodzić”. „Dlaczego?” „Bo, widzi pani, my jesteśmy tacy… no… do niczego. Nie zarabiamy… nic z siebie nie dajemy. Pasożyty trochę. I nie rozeznajemy się na tych komputerach, a to się teraz liczy jako mądrość”.
-
2009-02-01
mabo
Ocena:




Podobna refleksja towarzyszy mi od jakiegos czasu, gdy patrze na moich dobiegajacych 90-tki babci i ...
Podobna refleksja towarzyszy mi od jakiegos czasu, gdy patrze na moich dobiegajacych 90-tki babci i dziadka i innych starych ludzi (to okreslenie mnie rowniez nie przychodzi latwo ;-)) z mego otoczenia...Ktoregos dnia zlapalam sie na tym, ze podswiadomie - z cala miloscia i zyczliowoscia wobec moich dziadkow- czuje sie w kontakcie z nimi jakby "madrzejsza"...i od razu pojawila sie mysl, ze to zenujace!!! Co daje mi prawo tak myslec?! Czy to, ze jestem sprawniejsza, lepiej slysze i jestem ciagle zapracowana...?! Tymczasem to oni maja duzo wieksze doswiadczenie zyciowe, kiedys rowniez byli na podobnym etapie, co ja, a potem...przeszli jeszcze bardzo wiele. Dziekuje,Pani Malgosiu, za zwrocenie uwagi na wartosc STARYCH ludzi jako takich! I taka refleksja: Gdy bedziemy juz starzy (jesli bedziemy...!) to zapewne zrozumiemy, ze warto byloby poswiecic wiecej uwagi (zwyczajnej, a nie "na sile") starym ludziom, tylko ze wtedy bedzie juz za pozno, by znow stac sie mlodym i moc to wszystko dokonac...Wowczas mozna liczyc tylko na to, ze wokol nas znajda sie mlodzi, ktorzy dostatecznie szybko dojrzeja w tym temacie... ;-) Pozdrawiam.
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- Podobna refleksja towarzyszy mi od jakiegos czasu, gdy... 2009-02-01 mabo
- jestem za zapraszaniem ludzi starych (choć przechodzenie... 2009-02-01 trytka
Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.
... więcej »Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.
... więcej »Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.
... więcej »Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
... więcej »

















