Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

30.10.2011 22:04

Moja dusza anarchistki

(Jerzykowi (-:)


Celem zasilenia energią niewyspanej głowy i ożywienia snujących się w niej szarych komórek, udałam się na kawę do uczelnianego bufetu. Patrzyłam, patrzyłam i rodziły się we mnie pytania.


Dostrzegłam bowiem scenografię, która mogłaby z powodzeniem posłużyć za przykład „ukrytego programu szkolnego”. Wokół pokraczne metalowe stoliczki i takież krzesełka rodem z „Misia”, oblepione studencką gawiedzią. A obok? Piękny, masywny stół niemal jak konferencyjny, z dwoma wazonami kwiatów i dostojnymi krzesłami z miękkimi obiciami. Nań karteczka: „Rezerwacja dla pracowników”.

W bufecie obowiązuje także zasada obsługiwania nauczycieli przed studentami. Gdy stanę szósta w kolejce, za pięcioma wygłodzonymi żakami, pani „bufetowa” (skądinąd bardzo miła), zwróci się właśnie do mnie z pytaniem „co podać?”. Dlaczego? „Wykładowcy spieszą się na zajęcia…” Hmm. Czyżby studenci się tam nie wybierali? A może oni nie bywają głodni? A może mniej zasługują na pierwszeństwo i obicie, niż ja?

Dopijam kawę i wracam do czytelni, gdzie przygotowuję kolejny wykład z pedeutologii (gr. Paideutes: nauczyciel, logos: wiedza = wiedza o nauczycielu) czytam:

„Relacja wychowawcy i wychowanka to stosunek służby. Wychowawca zostaje obdarzony powołaniem służenia pomocą uczniowi (…)”

(…) Nauczyciel generując w innych rozwój, sam wzrasta jako pedagog, uczony czy artysta. Dopiero, gdy uczy (…) staje się coraz lepszym pedagogiem, staje się też coraz lepszym człowiekiem. Dojrzewa do tego, aby postawić dobro ucznia ponad swoim dobrem. Dobrze jest, jeśli pedagog powie „ja jestem nauczycielem”, a świetnie byłoby, gdyby tę myśl można było formułować tak, jak to umożliwia język łaciński. Takim specjalnym czasownikiem jest esse, czyli być, ale jest również proesse, czyli być dla, prosum, czyli jestem dla. I właśnie ten modus „bycia-dla”, służenia komuś drugiemu, nawiasem mówiąc, modus idealnej miłości, to jest modus stosowny do relacji mistrz-uczeń”.

Dlatego podstawową

„zdradą etosu nauczyciela jest konformizm naukowy, polegający na tworzeniu koła adoracji profesora, konwentykli, gdzie uprawia się przesadny lub nawet fałszywy kult naukowca. Oto, co Erving Goffman pisze o tych relacjach w Anglii: „Nieformalne życie towarzyskie prowadzone przez profesorów wydaje się podzielone na kliki i stronnictwa, tworzące lokalne grupy dworskie, których lokalni bohaterowie mogą bezpiecznie pielęgnować mit swego rozumu, kompetencji i głębi”.

Przymykam oczy i widzę Sokratesa, który z każdego wydobywał wiedzę, rozmawiając z nim „jak równy z równym” (choć przy Sokratesie akurat o równość było trudno). Marzę o starożytnej Akademii, gdzie studenci i Mistrz tworzyli wspólnotę, sami spośród siebie wybierali urzędników, a dyskutowali na spacerach.

Czy naiwnie sądzę, że Platon i inni Mistrzowie nie zasiadali w wydzielonych dlań sektorach parku podczas tych spacerów?...


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

6 komentarzy

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


15.04.2012 22:37 | Przejść na stronę jednomyślności

Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.

... więcej »

07.04.2012 14:01 | O Antosiowej Tajemnicy i Drodze Krzyżowej
Zanurzyliśmy się już w najświętsze Tajemnice. Liturgia Triduum trwa; integralność i trwanie trzech jej części nasuwa mi obraz Królestwa jako ziarna, które czy śpimy, czy czuwamy i tak rośnie. Czy sprzątam w te Dni, czy zajmuję się dziećmi, czy malujemy pisanki, czy szykuję pieczeń rzymską, ta liturgia trwa. I serce o tym wie. Mam wrażenie, że u szczytu liturgii codzienność szczególnie splata się z sacrum. Wieczorne liturgie i nocne czuwania w Ciemnicy i Grobie rozlewają się na mój świecki czas pomiędzy. „Wieczność pośrodku czasu”.
... więcej »

18.03.2012 08:33 | O praniu i Dobrej Nowinie

Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.

... więcej »

25.02.2012 07:59 | O ekstra ekstrakcji i mocy dziecięcej modlitwy

Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.

... więcej »

05.02.2012 23:00 | Może tylko pragnienie

Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »