„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Oblubienica
Na dzień babci
Stara, nie starsza. Że niegrzecznie? Kiedyś dr Bugajska, która w naszym instytucie zajmuje się naukowo problematyką okresu starości, a społecznie angażuje się w Uniwersytet Trzeciego Wieku, łagodnie skorygowała określenie „starsi”, którego użyłam w tytule referatu. „Dlaczego starsi, a nie starzy? Starsi… od kogo?” Tłumaczyłam taktem. „Mówisz ‘starsi’, gdy wstydzisz się powiedzieć ‘starzy’. Dlaczego określenie ‘starzy’ uważasz za kłopotliwe? Czy sama starość jest powodem do zażenowania?...”
Na znak pokoju stara kobieta siedząca przede mną w kościele odwróciła się i wtedy zobaczyłam jej twarz. Jaka piękna. Jaka piękna! – pomyślałam z zachwytem. Jej uśmiech był tak szczery, pełen niekłamanej, dziecięcej radości. Nawet figlarny. Dłuższą chwilę patrzyła mi w oczy ściskając dłoń. Ile ciepła przekazała mi spojrzeniem. Jej uśmiech wiele mówił. Ktoś, kto tak się uśmiecha, musi być szczęśliwy i dobry. Chciałabym taka być na starość – myślałam.
Glosa do Pieśni nad Pieśniami
Te współczesne dziewczyny,
intelekt w obłoku feromonów,
znają niemal wszystkie sztuczki mężczyzn.
Wymuszona cierpliwość na przystanku.
Szpilki i nawet potulne sandałki
wystukują niespokojny rytm.
Te stare kobiety,
półgłuche, ale lubią śpiewać.
W kościele lepiej nie siadać zbyt blisko.
One czekać umieją.
Tyle niespiesznych godzin na cmentarnych ławkach.
Zatem nieważne, kiedy przyjedzie autobus.
Pusty dom nie tęskni.
Jedne parsknęłyby śmiechem, gdyby im powiedzieć.
Drugie niedowierzanie ukryją, pokiwają głową.
Dla jednych i drugich jest Pieśń nad Pieśniami.
« powrót
3 komentarze
-
2012-01-25
Kasia Sz.
decyzja
Chciałam coś sprecyzować. Oczywiście małżeństwo jest decyzją. Po raz pierwszy jest decyzją, że... » -
2012-01-23
DR
musiałyśmy chyba siedzieć obok tej samej kobiety. Mnie też ujęła niesamowitym ciepłem jakie z niej e...
musiałyśmy chyba siedzieć obok tej samej kobiety. Mnie też ujęła niesamowitym ciepłem jakie z... » -
2012-01-23
Kasia Sz.
Credo Rogalskiej
Kiedyś Pani pisała, że ludzie starsi nie powinni żyć w gettach. To znaczy, że nie muszą... »
Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.
... więcej »Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.
... więcej »Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.
... więcej »Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
... więcej »

















