Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

28.02.2009 22:01

Drugie śniadanie mistrzów

Ostatnio obejrzałam program "Drugie śniadanie mistrzów" w tvn 24. Idea programu jest taka, aby bieżące wydarzenia polityczne komentowali ludzie szeroko rozumianej kultury. Gośćmi byli Olga Lipińska, Grzegorz Markowski, Katarzyna Pakosińska i Andrzej Saramonowicz. Uważam, że krytyka jest bardzo potrzebna i może być budująca, także ta spoza Kościoła. Jednak krytyka zbudowana na nieprawdzie, powodowanej niewiedzą, ignorancją lub kłamstwem, wydaje nie najlepsze świadectwo o samych jej autorach, rodzi pytanie o ich
rzeczywiste pobudki.


Głównym tematem rozmowy była kwestia in vitro. Przytoczę kilka wątków.

Andrzej Saramonowicz stwierdził, iż traktowanie zygoty, zarodka jako istoty ludzkiej jest poglądem "nienaukowym".

Owszem, początek życia jest kwestią szeroko dyskutowaną, ale właśnie poprzez postęp nauk przyrodniczych wiadomo, co poczęcie dokładnie oznacza. Arbitralne stwierdzenie "nienaukowości" takiego poglądu jest dość śmiałe wobec przecież biologiczno-medycznego pochodzenia wiedzy o fakcie istnienia nowego genomu już w momencie zlania materiału genetycznego komórek rozrodczych rodziców. Genom jest gotowym planem organizacyjnym nowego organizmu, zawierającym dane o strukturze i funkcji tegoż organizmu. Innymi słowy już w momencie poczęcia wiadomo, czy to chłopczyk czy dziewczynka, jakie dziecko będzie miało oczy, włoski i temperament, które z uzdolnień odziedziczy; istna eksplozja rozwoju, o tempie nieprawdopodobnym i nieporównywalnym do tempa rozwoju pozałonowego, wedle tego planu jest rozpoczęta. Biologia nie dysponuje danymi o jakimś alternatywnym, drugim "punkcie startowym". Zatem w świetle nauk o człowieku, bardziej nienaukowe wydaje się ferowanie twierdzeń podważających poczęcie jako początek człowieka.

Pani Olga Lipińska dorzuciła, że Kościół zajmuje się dziećmi nienarodzonymi, podczas gdy tyle narodzonych głoduje, a nimi się - uwaga - nie zajmuje.

Czy to możliwe by kobieta tak obyta w świecie nigdy nie słyszała o Caritasie, o Ogniskach Brata Alberta, o domach samotnej matki prowadzonych przez zgromadzenia zakonne, domach dla dzieci niepełnosprawnych prowadzonych przez siostry, o Matce Teresie z Kalkuty i jej zgromadzeniu, o katolickich ośrodkach adopcyjnych, o parafiach gdzie świeccy ludzie Kościoła popołudniami udzielają nieodpłatnych korepetycji, lub organizują świetlice dla dzieci?....

Najbardziej wstrząsające zdanie padło jednak z ust Pana Andrzeja. Oponując z obiekcjami pana posła Gowina i przekonując, że zarodki wcale nie są zamrażane jak twierdzi, uspokoił widzów opowiadając, że gdy przeprowadzano zabieg in vitro, w trakcie którego została poczęta jego córka, "wszczepiono dziesięć embrionów" i przeżył tylko jeden. Zatem nie jest panie pośle prawdą, że są zamrażane. Spokojnie. Umierają.

Dosłownie Pan Andrzej Saramonowicz powiedział: "Pan Bóg w swej dobroci uznał, że dziewięć embrionów nie zasługuje na życie, przyjął się tylko jeden". Przyznam szczerze, że zmroziło mnie. Człowiek, który w swoje ręce
bierze dzieło stworzenia, a wszczepiając kobiecie do macicy 10 dzieci, ma czelność na Boga zrzucać odpowiedzialność za ich śmierć.

I jeszcze masturbacja, której ujęcie przez Kościół jest dla Pana Andrzeja absolutnym ciemnogrodem: "To kwestia pobrania nasienia do zabiegu drogą onanizmu jest przez Kościół nie do przyjęcia, do czego się Kościół nie chce przyznać". Nie chce? Oczywiście, że się przyznaje, to jego oficjalna nauka i się jej nie wstydzi. Choć może i faktycznie, przy sprawie in vitro mało się o tym mówi, a szkoda. Bo uzasadnienie zła masturbacji jest pięknym nauczaniem o sensie ludzkiego życia, jakim nie jest egoizm, ale dar. W seks, płciowość wpisany jest dialog, dar z siebie z miłości, szukanie dobra ukochanego człowieka przed własnym; dlatego możemy połączyć się z ciałem i sercem drugiego człowieka. Zaspokajanie seksualne siebie samego to akt przeczący samej istocie człowieczeństwa. Trafnie Woody Allen masturbację nazwał "seksem z osobą, którą kocha się najbardziej".

A inna rzecz, że nie masturbacja jest sednem problemu in vitro. Istnieją popierane przez Kościół techniki wspomaganej prokreacji, będące formą pomocy naturalnemu współżyciu, jak inseminacja, gdy nasienie pobiera się w trakcie współżycia małżeńskiego z prezerwatywą, zatem pobranie nasienia nie musi wcale dokonywać się przez masturbację.

W trakcie rozmowy prowadzący, pan Andrzej i pani Olga w bardzo niewybredny sposób wypowiadali się o Kościele. Zdania typu: "księża są najmniej zainteresowani rozmnażaniem więc nie powinni się tym zajmować" wypowiadane przy uciesze ogółu nie podnosiły merytorycznego poziomu rozmowy. Ale nie to, że zajadli wrogowie Kościoła nie znali tak naprawdę podstaw jego nauki tak strasznie ją spłycając, ile to, że członek Kościoła nie umiał jej obronić, było najsmutniejsze. Grzegorz Markowski milczał, choć na jego twarzy
malowała się dezaprobata. Przyznam, że zaczęłam się modlić, by zabrał głos. W tym gronie i przy takim poziomie agresji to wymagało nie lada odwagi. I zaoponował, opowiadając o swoim bracie-księdzu, ale jego obrona nauki Kościoła sprowadziła się do wyrażenia przekonania, że Kościół nie jest jednorodny i wielu księży jest za in vitro, że zmiany wymagają czasu, że nauczanie o masturbacji należy do przeszłości bo jego brat pyta na spowiedzi tylko o to, czy się kogoś nienawidzi.

Zastanawiam się, czy wśród wierzących ludzi kultury, gwiazd medialnych otwarcie przyznających się do bycia katolikami (wyłączając te z nich, które są publicystami katolickimi) jest ktokolwiek, kto umiałby merytorycznie
uzasadniać naukę Kościoła, tłumaczyć zło antykoncepcji, eutanazji, in vitro?

A wśród nas?


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

4 komentarze

  • 2009-03-01
    matka polka

    do poczytania dla Małgosi
    http://wyborcza.pl/1,88975,6328005,In_vitro__Nazywam_sie_Nieplodnosc.html »
  • 2009-03-01
    martwy borsuk

    Ocena:
    do JG
    Kilka uwag do wpisu JG. Mam wrażenie, że nie czytał wpisu autorki. Po pierwsze autorka nie... »
  • 2009-03-01
    JG

    j.n.
    Małe sprostowanie - poniżej pisałem o in vitro, nie o aborcji. Przepraszam. »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


05.02.2012 23:00 | Może tylko pragnienie

Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”

... więcej »

25.01.2012 11:01 | Telefon od syna

Dobrze, że dzieci czasami wyjeżdżają. Zwłaszcza rośli dziewięcioletni młodzieńcy, którzy wstydzą się przytulać do mamy przy kumplach.

... więcej »

23.01.2012 11:41 | Oblubienica

Na dzień babci

... więcej »

30.10.2011 22:04 | Moja dusza anarchistki
(Jerzykowi (-:)


Celem zasilenia energią niewyspanej głowy i ożywienia snujących się w niej szarych komórek, udałam się na kawę do uczelnianego bufetu. Patrzyłam, patrzyłam i rodziły się we mnie pytania.

... więcej »

15.09.2011 21:13 | Podwyższenie Krzyża w małżeństwie

Zastanowiłam się, gdzie dla nas, chrześcijan przebiega granica pomiędzy krzyżem a „moim dobrem”. Na pewno inaczej, niż dla osób, które Ewangelią nie chcą się kierować. Jednak nie tak, by krzyż zagroził naszemu dobru.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Ofiarowanie »
08.02.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Matka Boża z Kibeho »
07.02.2012

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

Może tylko pragnienie »
05.02.2012


 
Zmarł o. Melchior Łopiński OP
W szpitalu w Otwocku zmarł dzisiaj o. Melchior Łop... »
 
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w j... »
 
komentarzy: 10
ocena:
Na chłopski rozum rzecz biorąc
Mniej martwiłbym się o wierzących i niepraktykując... »
 
komentarzy: 12