„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Trzynastu Wspaniałych
Dwa wpisy naraz! Po prostu szał, jak na mnie. Szczególnie podziela ten pogląd ( "jak na mnie") zapewne O. Gabriel, którego zaczynam podejrzewać o tajną agenturę dla administratora strony O. Piotra. Żyć mi Człowiek nie daje (Gabriel, nie Piotr). Telefon: "Gosiu, zaglądałem dziś na stronę i nic... ". Spotkanie przed Mszą: "Gosiu, zaglądałem na stronę i nadal..." Po Mszy: "Gosiu, w międzyczasie zajrzałem i wciąż nic nowego". (-: Rzecz jasna przesadzam, lecz nieznacznie tym razem. (-: I O. Gabryś wie, jak szczerym uczuciem mimo tego doń pałam (sympatii, gwoli wyjaśnienia) (-:
A dopisać muszę słówko na temat naszej Wielkiej Trzynastki, czyli Braci Dominikanów wyświęconych nie dalej jak w sobotę. Towarzyszyliśmy Im myślami i modlitwą cały dzień, zwłaszcza w przedziale czasowym 10.00 - 12.00 i tą drogą my, czyli Wałejki Trzy, a wraz z nami i szczecińska Fraternia, spieszymy zapewnić najszczerzej, jak bardzo dzielimy Ich szczęście i zarazem życzyć jak najlepiej.
Czyli jak i że co? Przypominają mi się tutaj słowa mojego „guru” (-: O. Marka, który kiedyś opowiadając w DA o swoim kapłaństwie i ojcostwie z nim związanym powiedział zdanie, które głęboko w myśl mi zapadło. "Będę dobrym kapłanem i ojcem, jeśli nie będę chciał zapanować nad Życiem, które przekazuję, które przeze mnie przepływa".
Zdanie o tyle uderzające, iż nasuwa analogię z małżeństwem. Tutaj chcemy przyjąć postawę służebną wobec płynącego od Boga daru życia, a antykoncepcja jest próbą zapanowania nad nim. Zdanie na Boga jest przyjęciem tego, że do Niego należy życie - i u zarania, i w toku (dzieci nie są nasza własnością) i u końca. Tajemnica i cud stworzenia to Jego tajemnica i cud, nie moja, nasza. Dlatego nie - antykoncepcji, in vitro, eutanazji.
Życie, jakie płynie przez ręce kapłanów to inne Życie, ale nie mniej realne i nie mniej święte. To Życie, które będziemy mieli w sobie, gdy będziemy z ich rąk przyjmować Ciało i Krew Pana, to Woda Żywa, jakiej Pan daje przez ich namaszczone dłonie, byśmy więcej nie pragnęli. To Nowe Życie, gdy rozwiązują na ziemi i w niebie nasze pęta w sakramencie pokuty i pojednania.
Dziś jeden z Braci przesłał nam sms-em lakoniczne "błogosławię" i odczuliśmy na nowo wielkość tajemnicy działania In Persona Christi, gdy nagle "nasz Romek" przekazuje nam błogosławieństwo nie, nie swoje, ale Samego Pana, wprost od Niego.
Zatem życzymy Wam Kochani Bracia, byście byli sługami tego Życia, pokornymi i nie chcącymi jakkolwiek nad nim panować lub nawet współpanować, np odbieraniem choć krztyny Panu należnej chwały.
Jak gliniane naczynia.
Ściskamy Was z serca a Dwóch Ojców już wypatrujemy w Szczecinie.
« powrót
2 komentarze
-
2009-05-30
trytka
Ocena:



z tymi wpisami to naprawdę bardzo słodkie ze strony Ojca i zabawne :) płynie przez nich życie jak p...
z tymi wpisami to naprawdę bardzo słodkie ze strony Ojca i zabawne :) płynie przez nich życie... » -
2009-05-27
Zosia
prymicje
miałam dziś okazję być na prymicjach "trzynastu wspaniałych" w Poznaniu - różne kryzysy, również... »
Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.
... więcej »Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.
... więcej »Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.
... więcej »Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
... więcej »
















