Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

05.06.2009 12:12

Papież kochał kobietę (i to niejedną)

Ciekawe są ostatnie doniesienia, jakoby korespondencja Papieża Jana Pawła i Wandy Półtawskiej miała opóźnić beatyfikację. Przeczuwam (i już się cieszę), że gdy właściwi badacze przebrną przez żmudną analizę tych listów i zostaną one zaaprobowane (o czym nie wątpię), będziemy świadkami szczęśliwego przełamania stereotypu, iż kapłanom kochać nie przystoi. Nasz Papież, nie pierwszy raz, odsłoni oblicze świętości, która jest szalona i odważna. Zresztą Karol i Wanda pierwszymi odważnymi nie są, wielu już mamy świętych przyjaciół. Nadal jednak na takich łypie się podejrzliwie zza krzaka.


 

Dostrzegam tu zresztą stereotyp krzyżowy: podczas gdy konsekrowanych odstręcza się od miłości (tzw. „więzi partykularnych”), a wskazuje drogę samotności – małżonkom wytycza się drogę samej tylko miłości, a samotności ich się pozbawia.

Obie formy niepoprawne, wg mnie, ponieważ:

A) Wszyscy przecież jesteśmy samotni z natury, bo z Boga wyszliśmy i niespełnieni jesteśmy, dopóki w Nim nie spoczniemy. Obraz Boży, Jego iskra w nas, pamięć czułego stwarzania wciąż w nas nawołuje i pragnie. Nawet najbardziej kochający mąż do końca nie ugasi tego pragnienia. I dobrze, bo „będziesz miłował Pana z całego serca swego” i „nie będziesz miał bogów cudzych”. Bardzo łatwo Jego pierwszeństwo zastąpić ukochanym człowiekiem. Ktoś tam tłumaczył się, że żonę poślubił i nie może przyjść na ucztę - i wcale to Panu się nie podobało. A Bóg nie jest jakoś ślepo, bez powodu zazdrosny; po prostu On wie, że drugi człowiek nie spełni nas, nie może nas zbawić i wyzwolić, kochać nas „Bosko”.
Ta nasza niezbywalna samotność jest swoistym dowodem na to, że każdy, niezależnie od stanu życia, jest z natury wezwany, chce mi się napisać „skonstruowany”, do oddania Bogu głębiny serca. Każdy chrześcijanin jest zaproszony do miłosnej komunii osoba-Osoba. Jak wielu małżonków myśli, że zakonnicy tak, są wybrani do poufałości z Nim, a my tu sobie tak tylko w niedzielę do kościółka i już, bo nasze serca zajął mąż/żona i miejsca nie starczy. To od nas zależy kto tam zajmie tron.

B) A z kolei konsekrowany bez głębokich przyjaźni – w istocie miłości – może na szwank narazić swój psychologiczny rozwój. Mogą to być relacje z osobami tej samej płci, ale dwoistość płci przypadkiem nie jest i warto jej bogactwo odnieść do życia każdego człowieka. Mężczyznę kobiecość obdarowuje i inspiruje do rozwoju – i na odwrót. To dar Boży dla wszystkich ludzi. Dobrze go przyjąć, choć wymaga dojrzałości i zawierzenia.

Bardzo cieszę się, że świat pozna Jana Pawła – mężczyznę zintegrowanego, nie lękającego się miłości do kobiety i przyjaźni z nią, czystej i pięknej. Kapłani zobaczą, że kochać kobietę nie znaczy zrazu porzucać sutanny, lecz że miłość jest – jak pisał św. Jan – z Boga, a kto kocha zna Boga i nie musi Go z tej okazji ranić i opuszczać.


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

17 komentarzy

  • 2009-09-05
    Migdal

    Re: przerażające
    Zabrzmiało to trochę tak: miłość między mężczyzną a kobietą jest nieczysta i grzeszna. Więc -... »
  • 2009-09-03
    franciszek

    przerażające
    jeżeli to była miłość jaka jest między męszczyzną a kobietą to o żadnej beatyfikacji nie powinno... »
  • 2009-09-02
    zwykly czlowiek

    byla to wedlug mnie zwykla znajomosc
    a ja kiedys przeczytalem ze ojciec pio osobom duchownym odradzal spoufalac sie z kobietami »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


05.02.2012 23:00 | Może tylko pragnienie

Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”

... więcej »

25.01.2012 11:01 | Telefon od syna

Dobrze, że dzieci czasami wyjeżdżają. Zwłaszcza rośli dziewięcioletni młodzieńcy, którzy wstydzą się przytulać do mamy przy kumplach.

... więcej »

23.01.2012 11:41 | Oblubienica

Na dzień babci

... więcej »

30.10.2011 22:04 | Moja dusza anarchistki
(Jerzykowi (-:)


Celem zasilenia energią niewyspanej głowy i ożywienia snujących się w niej szarych komórek, udałam się na kawę do uczelnianego bufetu. Patrzyłam, patrzyłam i rodziły się we mnie pytania.

... więcej »

15.09.2011 21:13 | Podwyższenie Krzyża w małżeństwie

Zastanowiłam się, gdzie dla nas, chrześcijan przebiega granica pomiędzy krzyżem a „moim dobrem”. Na pewno inaczej, niż dla osób, które Ewangelią nie chcą się kierować. Jednak nie tak, by krzyż zagroził naszemu dobru.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Ofiarowanie »
08.02.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Matka Boża z Kibeho »
07.02.2012

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

Może tylko pragnienie »
05.02.2012


 
Zmarł o. Melchior Łopiński OP
W szpitalu w Otwocku zmarł dzisiaj o. Melchior Łop... »
 
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w j... »
 
komentarzy: 10
ocena:
Na chłopski rozum rzecz biorąc
Mniej martwiłbym się o wierzących i niepraktykując... »
 
komentarzy: 12