Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

18.11.2009 00:11

Errata, cz.2. Małżeństwo ze względu na Królestwo.

Ostatni wpis był dopowiedzeniem kilku refleksji dotyczących mojego tekstu pod tytułem „NPR – tylko dla orłów?” zamieszczonego na stronie dominikanów. Dziś dosnuję owe refleksje do końca.


Niedawno przeczytałam artykuł Prof. Krzysztofa Mielcarka, dobrze znanego dominikanom biblisty (stawia im dwójki i piątki w indeksach), a zarazem fantastycznego męża i taty (co miałam przyjemność widzieć na własne oczy). W tekście pt. „Wiara a trwałość sakramentalnej więzi małżeńskiej” znalazłam rewelacje dotyczące małżeństwa, seksu i planowania rodziny. Ale nie tylko. Przede wszystkim wspólnego wszystkim stanom powołania do radykalnej miłości Pana Jezusa.

Autor analizuje tam szereg fragmentów biblijnych kluczowych dla poznania istoty małżeństwa. Szokująca (tak!) jest interpretacja rozmowy Pana Jezusa z faryzeuszami i uczniami na temat możliwości zerwania przymierza małżeńskiego (Mt 19, 3-12). Faryzeusze pytają, czy wolno oddalić żonę, na co Jezus odpowiada, że zamiarem Boga było trwałe małżeństwo i zerwanie go jest grzechem. Uczniowie wykrzykują spontanicznie: „Skoro tak, to nie warto się żenić!”. Ich szczerość jest naprawdę ujmująca.

Jednak szoku doznałam dalej. Werset 12, czyli odpowiedź Jezusa na tę uczniowską szczerość, („ Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym jest to dane. (…) są także bezżenni, którzy ze względu na królestwo niebieskie sami zostali bezżenni”) jest zwykle traktowany tylko jako argumentacja na rzecz celibatu. Prof. Mielcarek wykazuje, iż odpowiedź Pana nie tyczy się jedynie bezżennych (!): „Nie wolno jednak zapominać, że w. 11-12 zawierają reakcję apostołów na stwierdzenie Jezusa o nierozerwalności małżeństwa, a następnie wypowiedź Mistrza po reakcji uczniów”. A co z tego? A to, że odpowiedź Jezusa w tym kontekście oznacza: uczniowie są wezwani do podejmowania decyzji ze względu na królestwo Boże; w tym małżonkowie, którzy nie powinni małodusznie – jak pesymistyczni uczniowie – obawiać się małżeństwa jako nierozerwalnej, świętej rzeczywistości. Jezus, mówiąc tutaj o królestwie, które trzeba mieć przed oczami, odnosi się do małżonków, których dotyczyła rozmowa i do samego małżeństwa, którego „poziom trudności” wyraźnie zmroził uczniów. By zrozumieć ideę małżeństwa, jakiego pragnął od początku Bóg, by unieść jego wymogi – jako nierozerwalnie wiernego, czyli wymagającego zaiste nadprzyrodzonej miłości i ofiarności – trzeba podejmować je właśnie „ze względu na królestwo niebieskie”.

Prof. Mielcarek pisze: „Ze struktury perykopy Mateuszowej można wyciągnąć wniosek, że bez względu na to, czy uczeń Chrystusa decyduje się na drogę celibatu, czy też na małżeństwo, jest on wezwany do motywacji wiary. Jego nadzieja spełnienia winna być skierowana ku królestwu niebios”.

Ha, zgodzicie się, że intrygująca interpretacja. Wynika z niej, że każdy chrześcijanin powinien mieć „kondycję celibatariusza”, czyli postawę priorytetowego nakierowania na Boga i jego królestwo. Nie na pół gwizdka, lecz całym sercem, ze względu na Boga.

Jak zauważa autor, powyższa interpretacja nawiązuje do modlitwy Tobiasza i Sary: „A teraz nie dla rozpusty biorę tę siostrę moją za żonę, ale w prawdzie” (Tb 8, 7), czyli nie dla chwilowego zaspokojenia popędów, ale dla trwałego przymierza w Bogu. Co więcej owa „prawda” oznacza tu prawdę pierwotnego zamysłu Bożego co do kształtu małżeństwa przy stworzeniu człowieka.

Przywołane interpretacje potwierdzają, że wszyscy jesteśmy zaproszeni – ze względu na Królestwo – do wielkich i nierzadko niełatwych rzeczy.

Da się zauważyć, że dla niektórych małżeństwo to zwłaszcza legalizacja współżycia; chcą je nawet przyspieszać, gdy pali ich pragnienie złączenia fizycznego, a gdy jedna (lub obie) ze stron nie chce go realizować poza małżeństwem. Podobnie wypowiedzi niektórych małżonków, którzy nie akceptują właściwych naturalnym metodom przerw we współżyciu, niekiedy przecież długotrwałych (gdy zdrowie nie pozwala na ciążę, lub inne względy a npr nie jest wystarczająco pewny w przypadku danej kobiety) zdradzają myślenie, że seks im się należy bez ograniczeń i jest małżeńskim priorytetem.

Po przeczytaniu tekstu Prof. Mielcarka dotarło do mnie, że choć jest pięknym darem, priorytetem nie jest. Jest nim Pan Jezus i królestwo niebieskie.

A i od strony filozofii osoby nachodzi mnie taka refleksja – zwolennicy antykoncepcji, seksu jak chleba powszedniego (na co dzień) – w smutny sposób fałszują prawdę o naturze człowieka. Karłowacą nas! Przecież tylko my wśród świata zwierzęcego nie musimy ulegać sile ciała - umiemy absorbować popędy przez moc wartości wyższych, niekiedy wyciszając impulsy, niekiedy sterując nimi miłością, jak w duchowym seksie. To nasza chluba. To dusza.


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

10 komentarzy

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


15.04.2012 22:37 | Przejść na stronę jednomyślności

Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.

... więcej »

07.04.2012 14:01 | O Antosiowej Tajemnicy i Drodze Krzyżowej
Zanurzyliśmy się już w najświętsze Tajemnice. Liturgia Triduum trwa; integralność i trwanie trzech jej części nasuwa mi obraz Królestwa jako ziarna, które czy śpimy, czy czuwamy i tak rośnie. Czy sprzątam w te Dni, czy zajmuję się dziećmi, czy malujemy pisanki, czy szykuję pieczeń rzymską, ta liturgia trwa. I serce o tym wie. Mam wrażenie, że u szczytu liturgii codzienność szczególnie splata się z sacrum. Wieczorne liturgie i nocne czuwania w Ciemnicy i Grobie rozlewają się na mój świecki czas pomiędzy. „Wieczność pośrodku czasu”.
... więcej »

18.03.2012 08:33 | O praniu i Dobrej Nowinie

Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.

... więcej »

25.02.2012 07:59 | O ekstra ekstrakcji i mocy dziecięcej modlitwy

Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.

... więcej »

05.02.2012 23:00 | Może tylko pragnienie

Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »