„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Przejście Astrid
Nie znałam Jej osobiście, nie znam także Jej Rodziny. To nie stanowiło przeszkody, by otrzymać od nich przepiękny dar, życiową lekcję. To chyba taka ziemska odmiana obcowania świętych; czyjaś miłość do Boga staje się moim udziałem, pomimo braku spotkania.
-
2009-12-09
beksa
Re: Re: Brak tytułu
Pani Małgorzato, Bardzo dziękuję!!! Choć zdaję sobie sprawę z tego, że słowo to jest już spłowiałe i nie jest w stanie oddać mojego stanu, dobrostanu jaki mnie ogarnął po przeczytaniu Pani słów. Przepraszam, że dopiero dzisiaj daję znać. Przeczytałem Pani odp dzień, bądź dwa po tym, jak ją Pani zamieściła. I tak, w momencie przeczytania przeraziłem się, że mogła Pani nieopatrznie zrozumieć moje słowa. Nie wiem jednak czy miejsce takie jak blog jest właściwym medium, w którym czułbym, że mogę swobodnie się wypowiedzieć. Odnoszę wrażenie, że taką jestem Pani winien. Nie mniej jednak faktem jest, iż treść „Przejście Astrid” , który Pani zamieściła z odległego Szczecina podziałał na mnie jak kula wytrawnego snajpera, która trafia celu centralnie. Dziękuję za wyrozumiałość, okazaną wrażliwość, odczuwalną bliskość. Pamiętam, że w momencie czytania tych kilku zdań doświadczyłem miłego wrażenia, że nie jestem sam. Dziękuję. Echhh! Droga Pani Małgorzato, „Anielski” przekaz odebrałem z radością. Do tego wielkiego kartonu z którego wyjąłem tzw. wartość dodaną Pani Słów, wkładam mnóstwo, cały ogrom dobrych myśli, życzeń i odsyłam ten sam zastęp w kierunku Szczecina. Niech krążą teraz nad Panią i Pani Najbliższymi. Przepraszam za przetrzymywanie, lecz jak się do nich przytuliłem to nie mogłem się od nich odkleić. Pozdrawiam serdecznie Panią i całą Pani Rodzinę. JŻ
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- Bardzo piękne 2010-05-04 Anna K.
- trud 2009-11-29 em
- Brak tytułu 2009-11-28 beksa
- Re: Brak tytułu 2009-11-29 m.walejko
- najpiękniej na świecie 2009-11-29 angelos
- Re: Re: Brak tytułu 2009-12-09 beksa
- Cenny artykuł. 2009-11-26 Anna
- śmierć najbliższej osoby 2009-11-26 angelos
- życie 2009-11-25 B.
- Dzięki!... 2009-11-25 M.
- amen. dziękuję.... 2009-11-25 k.
Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
... więcej »Dobrze, że dzieci czasami wyjeżdżają. Zwłaszcza rośli dziewięcioletni młodzieńcy, którzy wstydzą się przytulać do mamy przy kumplach.
... więcej »
Celem zasilenia energią niewyspanej głowy i ożywienia snujących się w niej szarych komórek, udałam się na kawę do uczelnianego bufetu. Patrzyłam, patrzyłam i rodziły się we mnie pytania.
Zastanowiłam się, gdzie dla nas, chrześcijan przebiega granica pomiędzy krzyżem a „moim dobrem”. Na pewno inaczej, niż dla osób, które Ewangelią nie chcą się kierować. Jednak nie tak, by krzyż zagroził naszemu dobru.



















