Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

01.01.2010 12:11

Noworoczne życzenia z wierszem


Pustelnia


Po prostu bądź

po prostu pobądź tutaj

żebym cię widział

w tej kaplicy
ze światełkiem serca
w złocistym półmroku ciszy

i miał do kochania

Wierszem autorstwa s. Miriam od Krzyża, szczecińskiej eremitki, chcę złożyć wszystkim drogim Czytelnikom życzenia noworoczne. A raczej chcemy, bo od 21 tygodni w moim ciele zamieszkuje oprócz mnie jeszcze druga dziewuszka.
A wiersz ten jest mi bardzo bliski i uosabia to, czym żyję, co mnie nieustannie zadziwia, co ciągle na nowo odkrywam… Choćby wczoraj, czytając książkę Sharon Jaynes „Marzenia kobiety”, gdzie zawarta jest opowieść Anabel, mamy głęboko upośledzonego chłopca Masona.

Anabel Gillham była kobietą, która kochała Boga, ale trudno jej było zaakceptować, że Bóg może ją kochać. Oczywiście znała wersety biblijne mówiące o tym, że Bóg kocha ją miłością bezwarunkową. Jednak znała siebie i wątpiła, czy Bóg, który zna jej najskrytsze myśli, mógłby ją zaakceptować. „Po prostu wydawało mi się, że aby ktoś mnie zaakceptował i pokochał, muszę się przed nim czymś wykazać. Według mnie to było warunkiem zdobycia miłości (…)”.
Pewnego dnia Bóg przemówił do jej serca… gdy zmywała naczynia, a obok na swoim krześle siedział jej syn.
„Anabel, nie patrzysz na swojego syna i nie odwracasz się z obrzydzeniem, ponieważ ślina cieknie mu z kącika ust; nie potrząsasz gwałtownie głową, bo ma cały obiad na koszulce lub dlatego, że siedzi w brudnej cuchnącej pieluszce, podczas gdy powinien sam załatwiać czynności fizjologiczne. Anabel, nie odrzucasz Masona, ponieważ wszystkie nadzieje, które z nim wiązałaś, rozwiały się. Nie odrzucasz go, ponieważ sobie nie radzi. Ty go kochasz Anabel, po prostu dlatego, że jest twój. Mason nie odrzuca rozmyślnie twojej miłości, ale ty rozmyślnie odrzucasz moją miłość. Kocham cię Anabel, nie dlatego, że jesteś zadbana lub atrakcyjna, nie dlatego, że robisz coś dobrze, i nie dlatego, że sobie radzisz, ale po prostu dlatego, że jesteś moja”.


Życzę serdecznie Wszystkim, także sobie, by w nowym roku Pan Bóg oczyszczał nasze fałszywe wyobrażenia o Nim i zbliżał nas do prawdziwej miłości, w której znaczenie ma absolutnie nie to, na ile nam się „udaje”, ale obecność przy Bogu i w powodzeniu, i w słabości, poznawanie Jego Osoby i ufność pomimo wszystko. To, byśmy nawet z pustymi rękami – zwykle niewiele w nich mamy imponujących osiągnięć (a te, które mamy, i tak są od Niego) – przyjmowali darmowy dar Jego miłości, z radochą prostaczka, żebraka, kochanego niesfornego dziecka.
A gdy tak zaufamy, nasze serce zostanie oczarowane wielkością Jego daru i po prostu nie będzie mogło nie zmienić się na lepsze. Zaufanie Jego miłości za nic spowoduje, że ze zwyczajnej wdzięczności dłużnika, któremu darowano dożywocie, a nawet karę śmierci, na którego patrzy się czule i widzi wartość „pod nawarstwieniami zła”, będziemy w stanie bardzo, bardzo, bardzo kochać Boga.

Tego życzę gorąco na nowy rok!

PS. A jako noworoczny podarunek, odpowiadający nastrojem nostalgii końca i początku, załączam przepiękną interpretację utworu Lucio Dalli „Caruso”, z filmu o nim. Śpiewa Lara Fabian, dedykując wykonanie swojej mamie. Nie umiem się przy tym nie wzruszać.



« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

7 komentarzy

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


15.04.2012 22:37 | Przejść na stronę jednomyślności

Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.

... więcej »

07.04.2012 14:01 | O Antosiowej Tajemnicy i Drodze Krzyżowej
Zanurzyliśmy się już w najświętsze Tajemnice. Liturgia Triduum trwa; integralność i trwanie trzech jej części nasuwa mi obraz Królestwa jako ziarna, które czy śpimy, czy czuwamy i tak rośnie. Czy sprzątam w te Dni, czy zajmuję się dziećmi, czy malujemy pisanki, czy szykuję pieczeń rzymską, ta liturgia trwa. I serce o tym wie. Mam wrażenie, że u szczytu liturgii codzienność szczególnie splata się z sacrum. Wieczorne liturgie i nocne czuwania w Ciemnicy i Grobie rozlewają się na mój świecki czas pomiędzy. „Wieczność pośrodku czasu”.
... więcej »

18.03.2012 08:33 | O praniu i Dobrej Nowinie

Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.

... więcej »

25.02.2012 07:59 | O ekstra ekstrakcji i mocy dziecięcej modlitwy

Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.

... więcej »

05.02.2012 23:00 | Może tylko pragnienie

Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena: