Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

15.08.2010 11:28

Na macierzyńskim

1Tm2,15
Zbawiona zaś zostanie przez rodzenie dzieci; [będą zbawione wszystkie], jeśli wytrwają w wierze i miłości, i uświęceniu - z umiarem.


Pozdrawiam wszystkich Czytelników, a zwłaszcza Ciebie Trytko! Swoim komentarzem kompletnie mnie rozbroiłaś i zmobilizowałaś. To takie miłe, że Ktoś czeka na moje wpisy. Od dziś jesteśmy w ośrodku na Pojezierzu Drawskim. Stukam w klawisze najciszej jak mogę; mój Ukochany i Synuś śpią snem kamiennym (i chrapliwym), ale Malutka jak zając pod miedzą.

Przyznam się, że w obecnym rytmie codziennych zajęć jakoś trudno i o pomysł na wpis, i o spokojną chwilę. Urlop macierzyński to chyba taki czas, gdy w sposób naturalny i serce, i głowa kobiety w całości „zostaje w domu”. Ciepło mi się na sercu zrobiło gdy czytałam wpis o „kurach domowych” mojego blogowego sąsiada. Sama weszłam bowiem w „rok kury” (proszę nie podejrzewać mnie o zamiłowanie do chińskiego horoskopu (-: ) i jestem w tym szczęśliwa.

Mimo prostoty i monotonii, czas ten niesie sporo okazji do duchowego wzrostu – a może właśnie dlatego. Codzienny zwyczajny dar, bez poklasku i oczywisty. Obiad, przewijanie, spacery, karmienia, pranie, sprzątanie. Matczyne niepokoje. Troska, bo wykryto u mnie nadczynność tarczycy i trzeba naszą Wuwuzelę odstawiać od piersi. To niełatwe, gdyż karmienie naturalne to dla nas obu wielka radość (ma 3 miesiące i prawie 7kg!). Próbuję więc od kilku dni nauczyć ją smoczka, ale gdzie tam. Gdy wkładam jej, od razu wypluwa. Wkładam – wypluwa. Wkładam – znowu wypluwa. Śmieje się przy tym łobuzersko, a jej oczy mówią: „Taka zabawa mamo? Fajowa!” Umieć podejść do odstawiania zadaniowo i bez rozczulania (do czego mam skłonności), bardziej po męsku. Jest jeszcze Starszy, który dotąd mały, przy Oli wydaje się teraz niemal dorosłym facetem. Dostrzegamy błędy, trzeba je migiem korygować. Jakie? Wcale nie zejście na drugi plan. Wręcz przeciwnie - rozpieszczenie! Wcześniej jedynakowe, a przy Małej – z lęku, że poczuje się mniej ważny. Zatem narodzenie Oli błąd ów jeszcze wzmogło. Teraz więc – antidotum. Trening odmawiania, żeby odkrył, że gdy nie jest jak chce, może być szczęśliwy. Gdy nie dostaje czego chce, słońce wciąż świeci i możemy się pobawić albo razem pooglądać gwiazdy. Gdy przegrywa, można spróbować cieszyć się samą zabawą i radością zwycięzcy. Trening wyczulenia na potrzeby innych. W zabawie i w życiu wszystkie strony muszą być zadowolone, a nie tylko ja; trzeba zauważyć potrzeby innych. Szukam wręcz teraz okazji, aby mu odmówić (co za matka!(-:), aby skłonić go do drobnych ofiar dla potrzeb innych ludzi… Wychowanie to mozół. A doktorat z pedagogiki wcale nie chroni od błędów.

Takie to teraz życie moje. Bliskie mi ostatnio słowa z Pisma, że kobieta zbawi się przez rodzenie dzieci. Ważna droga mojego zbawienia to te uśmiechy do nich kiedy sił czasem już brak i zaufanie w tych troskach, i te pieluchy… A gdy przychodzi Przyjaciel na kolację, wzięty dominikański teolog (pozdrawiam Ojcze Wojtku), z którym lubiliśmy zawsze dyskutować, ja… nie mam o czym gadać. Nie przeczytałam ostatnio, nie napisałam ostatnio, nie polemizowałam ostatnio (pozdrawiam Ojcze Januszu i Zbyszku) Ale na szczęście on przychodzi pobyć, do nas. Takich, jacy teraz jesteśmy.

Ciekawe, że ten macierzyński wpis zrobiłam już w dniu Wniebowzięcia Maryi (godz. 1.54). Ona pierwsza zbawiła się przez urodzenie Dziecka. Dziecka wyjątkowego, ale przecież jej życie to życie po prostu żony i matki. Lubię ten wiersz ks. Twardowskiego, w którym w zwykłości ciała i codzienności bije piękno duszy, tu akurat Jej duszy.



dziękuję

dziękuję za Twoje włosy
nie malowane na obrazach
za Twoje brwi podniesione na widok anioła
za piersi karmiące
za ramiona co przenosiły Jezusa przez zieloną granicę
za kolana
za plecy pochylone nad śmieciem w lampie
za czwarty palec serdeczny
za oddech na szybie
za ciepło dłoni na klamce
za stopy stukające po kamiennych schodach
za to że ciało może prowadzić do Boga


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

9 komentarzy

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


15.04.2012 22:37 | Przejść na stronę jednomyślności

Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.

... więcej »

07.04.2012 14:01 | O Antosiowej Tajemnicy i Drodze Krzyżowej
Zanurzyliśmy się już w najświętsze Tajemnice. Liturgia Triduum trwa; integralność i trwanie trzech jej części nasuwa mi obraz Królestwa jako ziarna, które czy śpimy, czy czuwamy i tak rośnie. Czy sprzątam w te Dni, czy zajmuję się dziećmi, czy malujemy pisanki, czy szykuję pieczeń rzymską, ta liturgia trwa. I serce o tym wie. Mam wrażenie, że u szczytu liturgii codzienność szczególnie splata się z sacrum. Wieczorne liturgie i nocne czuwania w Ciemnicy i Grobie rozlewają się na mój świecki czas pomiędzy. „Wieczność pośrodku czasu”.
... więcej »

18.03.2012 08:33 | O praniu i Dobrej Nowinie

Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.

... więcej »

25.02.2012 07:59 | O ekstra ekstrakcji i mocy dziecięcej modlitwy

Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.

... więcej »

05.02.2012 23:00 | Może tylko pragnienie

Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »