„Abandon”
Małgorzata Wałejko
O pogodzeniu z dzisiaj
Patrząc na żłóbek myślałam o tym, że w zgodzie na chwilę obecną kryje się nasza świętość.
Jako mama wyobrażam sobie, jak bardzo drżało serce Maryi, gdy rodziła dziecko w brudnej stajni, wśród robactwa i odchodów zwierząt. Myślę, że się tego nie spodziewała – Anioł Jej o tym nie uprzedził. Czy skurcze musiały przyjść akurat wtedy? W miejscu gdzie akurat wszystkie pokoje gościnne były juz zajęte! Czy to jest Boża opieka?... Tak łatwo można było pomyśleć, ze Bóg nad nimi nie czuwał, że nie prowadził, że zostawił. I jak tu dopatrzyć się sensu tych przeciwności? Maryja, która nie zrobiła awantury Mężowi i nie urągała Bogu, musiała wykazać się heroiczną wiarą, ufnie godząc się na te przeciwności.
A Jezus?
Zrezygnował ze wszelkich przywilejów, szukania własnej korzyści, własnej chwały, pozycji, szacunku, sławy, a nawet zwykłych, godnych warunków przyjścia na świat. Krzyż nie wystarczał, ogołocenie siebie – a i dzieło zbawcze – zaczęło się o wiele wcześniej. "Nie skorzystał ze sposobności by na równi być z Bogiem " już w Betlejem.
Bardzo ciekawe jest to, że przez większość czasu na ziemi prowadził zwykłe, ukryte życie, po prostu robiąc meble. Widocznie właśnie takie życie ma wielką wartość!
Św. Paweł pisał: Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne! (Rz 12,16)
Zgodzić się na swoje życie ze wszystkim tym, co w nim co jest nudne, monotonne i mało spektakularne. Jak życie zwykłego robotnika stolarza. Z tym, co się nie powiodło, co jest porażką – zamiast gonić za wielkością i powodzeniem. Z tym, co jest przeciwnością, co różni się od naszych wyobrażeń. Jak żłób służący za kolebkę Bogu.
Myślę, że wielu z nas znana jest ta pokusa melancholii, nostalgii, czy wręcz rozgoryczenia. Dlaczego jestem teraz tu, skoro chcę być tam? Dlaczego robię to, skoro wolę tamto? Czemu mój mąż / moja żona nie jest taki, taka jak chcę? Nie przynosi codziennie kwiatów i nie nosi na rekach? I każdy dzień jest jak poprzedni, pieluchy, zakupy, troski codzienne i zmęczenie… Jak łatwo o skwaszoną minę i nękanie bliskich roszczeniami.
Tymczasem zgodzić się na dane od Boga dzisiaj, to podjąć pogodnie zawsze tylko ten jeden mały krok, jaki Bóg pokazuje: zrobienie obiadu, spacer z dzieckiem, czy spotkanie.
Reszta to strata czasu.
Życie chwilą obecną to jedyny sensowny sposób na życie, by żyć zamiast czekać na to, aż kiedyś zacznę żyć.
« powrót
4 komentarze
-
2011-01-06
mabo14
Ocena:



Dziękuję za mądrość tych bezcennych słów! ...
Dziękuję za mądrość tych bezcennych słów! » -
2011-01-01
Biedronka
Pogodzić dzień z nocą.Żywa szopka na blogach wszelakich- peronI,to niemalże jak u franciszkanów. ...
Pogodzić dzień z nocą.Żywa szopka na blogach wszelakich- peronI,to niemalże jak u... » -
2010-12-31
peronI
czujna Z g o d a .
,,Myślę sobie,że ...ta zima kiedyś musi minąć..'' P.S. ..--patrząc na Żłóbek mam _dziubek... »
Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.
... więcej »Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.
... więcej »Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.
... więcej »Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
... więcej »
















