Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

30.12.2010 00:00

O pogodzeniu z dzisiaj

Patrząc na żłóbek myślałam o tym, że w zgodzie na chwilę obecną kryje się nasza świętość.


Jako mama wyobrażam sobie, jak bardzo drżało serce Maryi, gdy rodziła dziecko w brudnej stajni, wśród robactwa i odchodów zwierząt. Myślę, że się tego nie spodziewała – Anioł Jej o tym nie uprzedził. Czy skurcze musiały przyjść akurat wtedy? W miejscu gdzie akurat wszystkie pokoje gościnne były juz zajęte! Czy to jest Boża opieka?... Tak łatwo można było pomyśleć, ze Bóg nad nimi nie czuwał, że nie prowadził, że zostawił. I jak tu dopatrzyć się sensu tych przeciwności? Maryja, która nie zrobiła awantury Mężowi i nie urągała Bogu, musiała wykazać się heroiczną wiarą, ufnie godząc się na te przeciwności.

A Jezus?
Zrezygnował ze wszelkich przywilejów, szukania własnej korzyści, własnej chwały, pozycji, szacunku, sławy, a nawet zwykłych, godnych warunków przyjścia na świat. Krzyż nie wystarczał, ogołocenie siebie – a i dzieło zbawcze – zaczęło się o wiele wcześniej. "Nie skorzystał ze sposobności by na równi być z Bogiem " już w Betlejem.

Bardzo ciekawe jest to, że przez większość czasu na ziemi prowadził zwykłe, ukryte życie, po prostu robiąc meble. Widocznie właśnie takie życie ma wielką wartość!

Św. Paweł pisał: Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne! (Rz 12,16)

Zgodzić się na swoje życie ze wszystkim tym, co w nim co jest nudne, monotonne i mało spektakularne. Jak życie zwykłego robotnika stolarza. Z tym, co się nie powiodło, co jest porażką – zamiast gonić za wielkością i powodzeniem. Z tym, co jest przeciwnością, co różni się od naszych wyobrażeń. Jak żłób służący za kolebkę Bogu.

Myślę, że wielu z nas znana jest ta pokusa melancholii, nostalgii, czy wręcz rozgoryczenia. Dlaczego jestem teraz tu, skoro chcę być tam? Dlaczego robię to, skoro wolę tamto? Czemu mój mąż / moja żona nie jest taki, taka jak chcę? Nie przynosi codziennie kwiatów i nie nosi na rekach? I każdy dzień jest jak poprzedni, pieluchy, zakupy, troski codzienne i zmęczenie… Jak łatwo o skwaszoną minę i nękanie bliskich roszczeniami.

Tymczasem zgodzić się na dane od Boga dzisiaj, to podjąć pogodnie zawsze tylko ten jeden mały krok, jaki Bóg pokazuje: zrobienie obiadu, spacer z dzieckiem, czy spotkanie.
Reszta to strata czasu.

Życie chwilą obecną to jedyny sensowny sposób na życie, by żyć zamiast czekać na to, aż kiedyś zacznę żyć.


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

4 komentarze

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


15.04.2012 22:37 | Przejść na stronę jednomyślności

Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.

... więcej »

07.04.2012 14:01 | O Antosiowej Tajemnicy i Drodze Krzyżowej
Zanurzyliśmy się już w najświętsze Tajemnice. Liturgia Triduum trwa; integralność i trwanie trzech jej części nasuwa mi obraz Królestwa jako ziarna, które czy śpimy, czy czuwamy i tak rośnie. Czy sprzątam w te Dni, czy zajmuję się dziećmi, czy malujemy pisanki, czy szykuję pieczeń rzymską, ta liturgia trwa. I serce o tym wie. Mam wrażenie, że u szczytu liturgii codzienność szczególnie splata się z sacrum. Wieczorne liturgie i nocne czuwania w Ciemnicy i Grobie rozlewają się na mój świecki czas pomiędzy. „Wieczność pośrodku czasu”.
... więcej »

18.03.2012 08:33 | O praniu i Dobrej Nowinie

Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.

... więcej »

25.02.2012 07:59 | O ekstra ekstrakcji i mocy dziecięcej modlitwy

Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.

... więcej »

05.02.2012 23:00 | Może tylko pragnienie

Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »