„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Litania do Męża nad mężami
5 stycznia 2002 roku, 9 lat temu, udzieliliśmy sobie sakramentu małżeństwa.
Dziś chcę Ci podziękować, że jesteś. Tak, właśnie przy Świadkach.
Że się wtedy zdecydowałeś mnie taką kochać.
Że ostatnio po modlitwie dotknąłeś mnie czule i powiedziałeś: „Dziś kocham cię bardziej niż wczoraj”.
Że gdy leżałam w szpitalu z powodu gestozy ciążowej, opuchnięta tak potwornie, że lekarz zapytał: „Czy pani miała TAKĄ TWARZ przed ciążą?” i ważąca 95 kg, mówiłeś mi, że jestem piękna i obsypywałeś czułymi słowami.
Za Twoją tęsknotę za niebem i codzienne wyglądanie paruzji na niebie.
Za Twoją ofiarność. Moi bracia nie mogą wyjść z podziwu, że nigdy nikomu nie odmawiasz pomocy.
Za Twoją wiarę w ludzi. Zawsze zakładasz u innych dobre intencje i wszystkich usprawiedliwiasz.
Za prostotę. Mówisz tylko to, co myślisz. Bez gierek i pochlebstw. I upraszczasz łamigłówki mojego serca.
Że nie obchodzi Cię, co o Tobie myślą inni.
Za troje naszych dzieci.
Że wstawałeś do nich w nocy, by przewinąć i podać do karmienia, a potem zasypiałeś w pracy.
Za męski wyjazd z Antkiem.
Za usypianie Oleńki w ramionach.
Za odpowiedzialność i ciężką pracę na utrzymanie.
Że jak zachorowałeś, prawie runęła firma.
Za poczucie humoru.
Za to, że w wolnych chwilach w pracy odmawiasz różaniec i gdy nagle zadzwonił klient odebrałeś ze słowami „Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi świętemu” zamiast „Firma Majster słucham”.
Za doktorat, który napisałam dzięki Tobie.
Za marzenia, które zaczynam podzielać.
Że zareklamowałeś mi starość.
Za Twoją miłość do Zakonu.
I za wiele więcej.
Gdy pod koniec minionego roku podejrzewano u Ciebie poważną chorobę, o czym tylko ja wiedziałam, napisałam do naszego Przyjaciela: „gdyby On odszedł, ja bym umarła wewnątrz”.
Bazylika pod blachą. Błogosławiło kilku bliskich kapłanów. W tym Janusz Chwast OP, który nas ze sobą poznał i nakazał nam się zaprzyjaźnić.
« powrót
15 komentarzy
-
2011-09-20
Loocyem
Za dar TAKIEGO! małżeństwa to do Częstochowy na pielgrzymkę, na kolanach! ;) Ale powaznie mówiąc, dz...
Za dar TAKIEGO! małżeństwa to do Częstochowy na pielgrzymkę, na kolanach! ;) Ale powaznie mówiąc,... » -
2011-03-25
ważka
Jestem zachwycona!
Przepiękne! Muszę pamiętać by ograniczać czytanie Twego/Pani bloga w miejscach... » -
2011-02-11
kabja
:-)
Piękne! »
Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.
... więcej »Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.
... więcej »Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.
... więcej »Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
... więcej »


.jpg)















