„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Niezła dieta
Pierwsi dominikanie zwykli nie siadać do śniadania, póki komuś nie opowiedzą o Panu Jezusie.
„Niezła dieta” - skwitowała moja Przyjaciółka, aktualnie rozeznająca wstąpienie do III Zakonu.
O. Paweł Kozacki w tekście pt. „Apostolstwo świeckich dominikanów” („W drodze 7/2002) zachęca, by zmienić tę pierwotną zasadę na uwspółcześnioną: „Nie kłaść się spać bez ogłoszenia Chrystusa” i za cel postawić sobie każdego dnia głosić Słowo.
Zbyt łatwo przecież przychodzi nam, jak pisze O. Paweł, utożsamianie głoszenia Słowa Bożego tylko z uczciwym życiem, które widzą inni.
(…) Jeżeli uznamy, że specyfiką dominikanów jest proklamacja Słowa, to również powołanie człowieka żyjącego duchowością dominikańską w świecie będzie charakteryzować się zwiastowaniem Słowa w warunkach i formie dostosowanej do charakteru świeckiego.(…) Powołanie dominikańskie to nie akcja humanitarna (…)
To nie jest nierealne. (…) Warto wprowadzać w swoje życie takie gesty, znaki, słowa, które będą przypominały o Chrystusie. Na przykład, gdy ktoś jedzie do pracy i przejeżdżając obok kościoła, przeżegna się, trzy osoby wokół niego w tramwaju czy autobusie to zobaczą. To jest właśnie zwiastowanie Chrystusa. Jeżeli wychodząc z domu, ktoś powie: „Z Panem Bogiem” czy w inny sposób przywoła imię Boże, to będzie to przepowiadanie. Dzięki temu Kościół będzie głosił wszędzie, wszystkim i na wszelkie sposoby.
Mieć odwagę czule powiedzieć sąsiadce spotkanej przy piaskownicy z niemowlakiem, zapłakanej, bo zaszła w niespodziewaną ciążę, że Pan Bóg wie co robi, daje i zabiera życie w najlepszym momencie - i na pewno jej nie opuści.
Mieć odwagę na pytanie pani w mięsnym: „Dlaczego pani zawsze taka uśmiechnięta?” spojrzeć jej w oczy i powiedzieć: „a od Pana Boga ta pogoda ducha”.
Z dzieckiem zmówić modlitwę.
Męża z troską na twarzy sprawdzającego stan konta przytulić i szepnąć, że Pan Bóg nad nami przecież czuwa.
I dopiero można szukać piżamy :).
Czego Państwu i sobie życzę, dobranoc.
« powrót
4 komentarze
-
2011-01-20
JoAsia
Owszem, niezła dieta, ale prowadzi ku zdrowiu najpierw temu duchowemu. A wiadomo, jak duch zdrowy to...
Owszem, niezła dieta, ale prowadzi ku zdrowiu najpierw temu duchowemu. A wiadomo, jak duch zdrowy... » -
2011-01-18
martusia
nasze świadectwo
Pięknie Pani ujęła temat. Istotnie przyznanie się słowami do Chrystusa jest czasem bardzo trudne.... » -
2011-01-17
peronI
(dominikanin).
,,najpierw Czytanie,potem śniadanie!! »
Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.
... więcej »Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.
... więcej »Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.
... więcej »Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”
... więcej »

















