Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

22.01.2011 11:04

Dialogi na ośmioletnie nogi


Ekologiczny

Oglądałam z Antosiem program, w którym ktoś upominał kolegę: „Powinieneś segregować śmieci, jesteś w 21-ym wieku!”. „My też powinniśmy” – mruknęłam pod nosem skruszona. „Nie mamo, ty nie musisz, przecież jesteś w 33-im wieku”.


Monopolowy

Antoś rozrysował grę „Monopol” według własnego pomysłu. Gramy wieczorem. Pole ze znakiem mercedesa: „Salon mercedesa, kupujesz?”, pola innych marek samochodów, hoteli. Naraz stanęłam pionkiem na tajemniczym polu K. „Co to?” pytam. „Oj, mamo, masz przerąbane! Rodzice zaprowadzili cię do kościoła. Stoisz tu godzinę”.


Sadystyczny

Wieczorem, przy kolacji, Antoś łypał kątem oka na film kryminalny. Spektakularne akcje policji dość brutalnie rozprawiającej się z gangsterami zaparły mu dech w piersiach. Nieco później mył zęby, a ściślej zamyślony trzymał szczoteczkę w buzi. „O czym tak myślisz?” – zagadnęłam. „Chciałbym być policjantem”. „A co szczególnie ci się w tej pracy podoba?” Obrona słabszych… Tropienie zła… Broń… A może mundur? – zastanawiałam się.
„Bo w końcu na kimś można się wyżyć”– odparł bez emocji.


Utylitarny

Msza niedzielna dla dzieci, kazanie. Celebrans zebrał dzieci wokół siebie. Antoś także podszedł (to postęp od „Dialogów na siedmioletnie nogi”).
Kapłan demonstruje na taboreciku działanie Ducha świętego przy użyciu metafory z herbatą: 1. rozrywa torebkę z herbatą i rozsypuje zawartość 2. zalewa drugą torebkę zimną wodą 3. gotuje nad palnikiem wrzątek (tak, takie rzeczy się robi na mszach w Szczecinie!) i zaparza torebkę. Znaczenie: torebka herbaty to wyposażenie każdego: świętość. Można zmarnować. Można bazować na własnych siłach (zimna woda). Można oddać się mocy Ducha świętego (palnik podgrzewający wodę).
Przyznacie, piękny obraz, może poruszyć dziecięce serce.
Antoś słuchał z dużą ciekawością. Przy końcu kazania, gdy ojciec już formułował wnioski, nagle się zgłosił. Nie był to właściwy moment, więc pozostał przez kapłana niezauważony. Ja jednak zauważyłam (bo to rzadkość) i już podekscytowałam się nagłym wzrostem Antosia w pobożności.
Gdy wracaliśmy do domu, zapytałam, czym chciał się wtedy podzielić.
„Chciałem się napić herbaty”.


Kolędowy

Do domu Drugiego Antosia, wspomnianego już w pierwszej części „Dialogów”, przyszedł ksiądz z kolędą. Należy tutaj zaznaczyć, że ów Antoś słynie z prostolinijności. „O, widzę, że już jesteście po obiedzie” – powiedział kapłan zerkając na pośpiesznie sprzątane ze stołu pozostałości. Drugi Antoś wskazując na talerz z naleśnikami: „Tak, już zjedliśmy, ale jeszcze naleśniki zostały”. Ksiądz: „Ja już jestem po obiedzie, ale bardzo dziękuję, że chciałeś mnie poczęstować.” Drugi, niewzruszenie: „Nie, chodzi o to, że już ich nikt nie chce”.


Katastroficzny

Nasz Antoś dowiedział się o katastrofie Titanica i bardzo to przeżywał. Gdy bawił się z Olkiem, sąsiadem i przyjacielem, także bohaterem poprzednich „Dialogów”, nie omieszkał o Titanicu zagaić. Rzecz w tym, że gdy Olek na czymś się skupia – a właśnie udoskonalał swój pojazd z lego – niewiele do niego dociera i odpowiada zdawkowo, a często nieadekwatnie i przez to komicznie.

- Słyszałeś Olek, o Titanicu?
- noo…
- ale był ogromny, nie?
- nooo, był…
- ale zderzył się z górą lodową..
- no…
- i zatonął!
- no… i to bardzo.


Skruszony

Olek był z mamą na Mszy. Wyszedł ksiądz zbierać na tacę. Mama w popłochu przetrząsała torebkę, by wreszcie szepnąć Olkowi, który już wyciągał rączkę, że dziś nic nie ma.

Gdy ich ławkę mijał ksiądz, mama rzecz jasna wbiła wzrok przed siebie, a Olek rozkładając rączki w geście bezradności, z przymilnym uśmiechem, powiedział do księdza przenikliwym szeptem, przepraszająco: „Dziś nic nie mamy, sorry!!!”.


Tutaj znajdziecie pierwsze dialogi Antosia.


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

4 komentarze

  • 2011-02-17
    pawel

    monopol
    Pani Małgosiu, fantastyczne! :) Od kilku dni przesyłam znajomym. Jestem fanem historii z... »
  • 2011-02-16
    zorka7

    małe be
    Zbieg okoliczności fajny: http://malebe.blogspot.com/ Moje dialogi są na siedmioletnie... »
  • 2011-01-27
    asia

    :D
    normalnie zostałm fanką tych dzieciaków :) »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


15.04.2012 22:37 | Przejść na stronę jednomyślności

Jestem pod wrażeniem kazania, które O. Generał wygłosił dzisiaj w Krakowie. Jest do odsłuchania na stronie.

... więcej »

07.04.2012 14:01 | O Antosiowej Tajemnicy i Drodze Krzyżowej
Zanurzyliśmy się już w najświętsze Tajemnice. Liturgia Triduum trwa; integralność i trwanie trzech jej części nasuwa mi obraz Królestwa jako ziarna, które czy śpimy, czy czuwamy i tak rośnie. Czy sprzątam w te Dni, czy zajmuję się dziećmi, czy malujemy pisanki, czy szykuję pieczeń rzymską, ta liturgia trwa. I serce o tym wie. Mam wrażenie, że u szczytu liturgii codzienność szczególnie splata się z sacrum. Wieczorne liturgie i nocne czuwania w Ciemnicy i Grobie rozlewają się na mój świecki czas pomiędzy. „Wieczność pośrodku czasu”.
... więcej »

18.03.2012 08:33 | O praniu i Dobrej Nowinie

Jak przyjemnie było dzisiaj po raz pierwszy wystawić pranie do ogródka. Tym symbolicznym gestem powitałam wiosnę. Cieszyłam się ciepłym wiatrem na policzkach i zapachem powietrza. Malutka wspinając się na paluszki podawała mi spinacze do bielizny, a przecież gdy ostatnio wieszałam pranie na dworze – póżną jesienią – jeszcze na to nie wpadła… Zmądrzała przez zimę, rośnie Skarbina.

... więcej »

25.02.2012 07:59 | O ekstra ekstrakcji i mocy dziecięcej modlitwy

Dziś historia mrożąca krew w żyłach, a raczej miazgę w zębach.

... więcej »

05.02.2012 23:00 | Może tylko pragnienie

Zasnęła. Okrywam ją kołdrą. Mąż wpatruje się w nią w zamyśleniu. Spojrzałam pytająco. „Wiesz, miałem ostatnio takie przeświadczenie… że ona będzie świętą.” Po chwili dodaje, jakby usprawiedliwiając się: „ale może to tylko moje pragnienie…”

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »