Sakrich Goad
Marek Kosacz OP
Się gapili
I to przez całą Mszę. Nie patrzyli, oni się dosłownie gapili na mnie. Ministranci. Czy mi rośnie śliwa. Na czole.
Z tymczasowej zakrystii w salce szliśmy w niedzielny, słoneczny poranek po chodniku wzdłuż kościoła, aby głównym wejściem, jak zwykle bardzo uroczyście rozpocząć Eucharystię. Ostatni parafianie spieszyli do świątyni. Ci akurat wyłonili się zza zakrętu. Dłuższą chwilę machałem do nich ręką. I tak się zamachałem, że nie zauważyłem latarni. Że w nią przydzwoniłem czołem, to mało powiedziane. Teraz, jak ją mijam, to jej bardzo brzydko pokazuję, co o niej myślę.
« powrót
11 komentarzy
-
2011-07-26
Kaśka
Też kiedyś przydzwoniłam w latarnię. A stało się to kilka lat temu, gdy szłam w pielgrzymce. Jeden o...
Też kiedyś przydzwoniłam w latarnię. A stało się to kilka lat temu, gdy szłam w pielgrzymce.... » -
2011-07-25
kajak
Re: Re: Tak, tak...
Szkoda. I nawet nie wiedzą co tracą jak nie chodzą. Wpis się zrobił okolicznościowy, dziś 25 VII,... » -
2011-07-24
Marek Kosacz OP
Re: Tak, tak...
wóz jest całkiem nowy, poza tym przyszedł cały oddział straży pożarnej, wyglądali dzielnie i... »
Raz jestem Nutella-Monster, innym razem Zupa-Pomidorowa-Monster. Zależy od tego, czy przedszkolaki są po, czy przed obiadem.
... więcej »Pobożność maryjna kwitnie i służy kreatywności. Nie każda wydrukowana i skończona już litania odda to, co się w sercu ludzkim kryje. Dlatego można ją czasem podrasować.
... więcej »"Tak, proszę księdza, była dobra dla wszystkich, wszyscy ją lubili..." Słysząc takie słowa należy zachować daleko posuniętą ostrożność w formułowaniu opinii o zmarłej osobie. Przygotowałem więc dość miłą, aczkolwiek bardzo neutralną homilię. Dopiero po jej skończeniu okazało się, że ta ostrożność uzasadniona nie była...
... więcej »Gdy ktoś występuje z Kościoła ze względów finansowych, otrzymuje od nas list. Wyrażamy w nim żal, zachęcamy do przemyślenia decyzji, do powrotu o jedności ze wspólnotą parafialną. Krótko przedstawiamy też konsekwencje takiej decyzji.
... więcej »Od pewnego czasu parkuję wyjątkowo starannie. Tak było i tym razem, dlatego gościa stojącego na chodniku pozdrowiłem odruchowo. Skoro tu jest i się gapi, to widocznie jest z parafii i czegoś chce. Chciał zamienić kilka słów, a właściwie to serdecznie mi podziękować.
... więcej »
















