Sakrich Goad
Marek Kosacz OP
Rechot
Domyślałem się, że uroczystości pierwszokomunijne będą świetnie przygotowane. Przed 3 laty zapamiętałem wyjątkowo zaradną panią katechetkę, a także rozśpiewane dzieci, pieknie czytające i podchodzące do ołtarza bez cienia niepewności i tremy. Nie przewidziałem jednej rzeczy. Na końcu okazało się, że nawet dwóch.
Grzecznie przeczytałem Ewangelię i usiadłem w fotelu, wypatrując w tłumie dawno nie widzianych rodziców i krewnych. Zamarłem jednak, gdy zobaczyłem proboszczo - kanoniko - prałata wyciagającego notatki do homilii, które widziałem już trzy lata temu. jakieś słodkie kity o świętym Dominiku Savio i kserokopie artykułów z gazet. Jednym słowem - masakra.
Smutno mi się zrobilo na końcu. W podziękowaniach wódz parafii szczególnie serdecznie potraktował panią dyrektor szkoły podstawowej. Potem wręczył jej dar - jak powiedział - ufundowany przez proboszcza i księży wikariuszy. Był to zwyczajny album ze zdjęciami kościołów diecezji. Nic szczególnego. Natomiast rechot księży wikariuszy, który sie wtedy rozgległ po ogromnym prezbiterium, będę słyszał w najgorszych snach do końca życia.
« powrót
5 komentarzy
-
2009-05-28
Mati
Książka
Niewątpliwie "Kubuś Puchatek", ale nie wiem czy pasuje :) » -
2009-05-22
bober
Pytanie
Czy zna ktoś może ciekawe książki, które w wieku lat 8-9 są tak samo dobre jak dwadzieścia lat... » -
2009-05-19
angelos
słodycze Dominika Savio
Te czekoladki o Dominiku Savio przetrwały jeszcze z czasów naszej (wcześniejszej) młodości!... »
Raz jestem Nutella-Monster, innym razem Zupa-Pomidorowa-Monster. Zależy od tego, czy przedszkolaki są po, czy przed obiadem.
... więcej »Pobożność maryjna kwitnie i służy kreatywności. Nie każda wydrukowana i skończona już litania odda to, co się w sercu ludzkim kryje. Dlatego można ją czasem podrasować.
... więcej »"Tak, proszę księdza, była dobra dla wszystkich, wszyscy ją lubili..." Słysząc takie słowa należy zachować daleko posuniętą ostrożność w formułowaniu opinii o zmarłej osobie. Przygotowałem więc dość miłą, aczkolwiek bardzo neutralną homilię. Dopiero po jej skończeniu okazało się, że ta ostrożność uzasadniona nie była...
... więcej »Gdy ktoś występuje z Kościoła ze względów finansowych, otrzymuje od nas list. Wyrażamy w nim żal, zachęcamy do przemyślenia decyzji, do powrotu o jedności ze wspólnotą parafialną. Krótko przedstawiamy też konsekwencje takiej decyzji.
... więcej »I to przez całą Mszę. Nie patrzyli, oni się dosłownie gapili na mnie. Ministranci. Czy mi rośnie śliwa. Na czole.
... więcej »
















