Sakrich Goad
Marek Kosacz OP
Gong
Ciągnie się jak niemiecka autostrada, ale o nawierzchni osiedlowej drogi, o której dawno nikt już nie pamięta. Głos Lemmy Kilmistera to przy nim śpiew skowronka. Gong do drzwi.
Znowu ktoś przylazł i zakłóca spokój piątkowego wieczoru. Wyglądam przez okno i widzę przy drzwiach grupę młodzieży. Heja, ksiądz, chodź pograć w bilard, podobno koniecznie chciałeś dzisiaj przegrać...
Lecę jak na skrzydłach :)
« powrót
3 komentarze
-
2010-12-12
DR
Też chcę taki gong..no i gratuluję relacji z dzieciakami:)...
Też chcę taki gong..no i gratuluję relacji z dzieciakami:) » -
2010-12-12
angelos
no i co?
udało Ci się przegrać? » -
2010-12-12
Moni
Partyjka bilarda to dobra rzecz jest :-)...
Partyjka bilarda to dobra rzecz jest :-) »
Raz jestem Nutella-Monster, innym razem Zupa-Pomidorowa-Monster. Zależy od tego, czy przedszkolaki są po, czy przed obiadem.
... więcej »Pobożność maryjna kwitnie i służy kreatywności. Nie każda wydrukowana i skończona już litania odda to, co się w sercu ludzkim kryje. Dlatego można ją czasem podrasować.
... więcej »"Tak, proszę księdza, była dobra dla wszystkich, wszyscy ją lubili..." Słysząc takie słowa należy zachować daleko posuniętą ostrożność w formułowaniu opinii o zmarłej osobie. Przygotowałem więc dość miłą, aczkolwiek bardzo neutralną homilię. Dopiero po jej skończeniu okazało się, że ta ostrożność uzasadniona nie była...
... więcej »Gdy ktoś występuje z Kościoła ze względów finansowych, otrzymuje od nas list. Wyrażamy w nim żal, zachęcamy do przemyślenia decyzji, do powrotu o jedności ze wspólnotą parafialną. Krótko przedstawiamy też konsekwencje takiej decyzji.
... więcej »I to przez całą Mszę. Nie patrzyli, oni się dosłownie gapili na mnie. Ministranci. Czy mi rośnie śliwa. Na czole.
... więcej »


















