Sakrich Goad
Marek Kosacz OP
Czerwiec 2011
Se
Od pewnego czasu parkuję wyjątkowo starannie. Tak było i tym razem, dlatego gościa stojącego na chodniku pozdrowiłem odruchowo. Skoro tu jest i się gapi, to widocznie jest z parafii i czegoś chce. Chciał zamienić kilka słów, a właściwie to serdecznie mi podziękować.
Zamieniłem się w słuch, bo dłuższą chwilę opowiadał, jak dobrze się czuje, jak głęboko przeżywa liturgię, gdy w kościele odprawiam Mszę św. Zrobiło mi się bardzo miło. I żeby se sprawić przyjemność zapytałem, co konkretnie sprawia, że w świątyni czuje się jak w domu. A to właśnie - odpowiedział - że Ojcze nasz jest recytowane, a nie śpiewane...
9 komentarzy
-
2011-07-16
maggor
Re: Re: Re: Re:
Dobre!:) » -
2011-07-03
kajak
Re: Re: Re:
Ale dla tych starszych osób ten zaśpiew jest normalny i on właśnie jest dla nich normalnym -... » -
2011-07-01
helenka
Re: Re: Re:
A ta gorsza rzecz to nie jest właśnie śpiewanie? ;) Co do pana to powiedział jak umiał,... »
FB czy NK, a nawet festyn na Służewie to pikuś przy czymś takim.
... więcej »Na fejsbuku PDR, czyli Przełamywanie Dziennej Rutyny. No to przełamałem.
... więcej »














