Sakrich Goad
Marek Kosacz OP
Luty 2011
Puk puk
Na rodzinnej Mszy św. karnawałowej było dzisiaj bardzo gwarno. Przyszło sporo ludzi, głównie ze względu na zabawy dla dzieci, a także pączki i picie za pół darmo.
Maluchy podchodziły po indywidualne błogosławieństwo. Nie miałem problemu ze znakiem krzyża na czole dla księżniczek, diabełków, biedronek, wampirów i kotków. W ramach błogosławieństwa Indianom w pióropuszach liczyłem pióra i ku uciesze dzielnych strażaków pukałem palcem w ich hełmy.
5 komentarzy
-
2011-03-02
Aga13
puk puk
To bardzo sympatyczne :) » -
2011-03-01
JoAsia
Re: Re: Re: pączki i ...
myślę też Martusiu, że u nas, w Polsce podobnie się dzieje, może jeszcze tego tak nie widać, ale... » -
2011-03-01
martusia
Re: Re: pączki i ...
Myślę JoAsiu, że nic dodać nic ująć. pozdrawiam :) »
To się kiedyś musiało stać. Zgubiłem drogę powrotną na cmentarzu. Tyle tam ścieżek i dróżek we wszystkie strony.
... więcej »Rozmawiać z wieloletnimi proboszczami o przygotowaniu dzieci do I Komunii świętej to tak jak wozić drewno do lasu. Tak mi się wydawało do momentu, gdy zaczęła się dyskusja.
... więcej »Dziewczątka, które raz na kilka miesięcy pojawiają się w kościele, zapałały naglę chęcią zorganizowania Mszy św. dla młodzieży. JEDNEJ Mszy św. w pierwszym kwartale 2011 roku.
... więcej »














