Betoniarka
Mateusz Przanowski OP
Listopad 2008
Dziwne rekolekcje
Tomek Kwiecień napisał pierwszą część rekolekcji dla „Tygodnika Powszechnego”. Muszę przyznać, że chociaż pisarstwo Tomka cenię bardzo, to tym razem, czytając Jego rekolekcje, nie mogłem pozbyć się poczucia jakiegoś teologicznego niesmaku. Po pierwsze nie wiadomo, do kogo Tomek adresuje swoje rekolekcje. Jeśli do „wątpiących i poszukujących”, to one nikogo nie przyprowadzą do wiary, a raczej utwierdzą w przyjętej postawie życiowej. Jeśli są skierowane do teologów, to są zbyt sztampowe i przewidywalne. Jeśli do wierzących chrześcijan, to już na prawdę nie wiadomo, o co chodzi. Jaką wiarę w Przyjście Pana one sugerują? Teraz kilka słów o tym.
-
2008-12-03
mateusz przanowski op
wiara i doświadczenie
Odniosę się krótko do bardzo ciekawych komentarzy. Ogromnie podoba mi się jedna z definicji wiary, która mówi, że jest to przylgnięcie do Pierwszej Prawdy. Wiara jest więc tajemniczym przyjęciem do serca Prawdy, która pochodzi od Boga przez Chrystusa w Duchu Świętym. Ta Prawda jest wyrażana w nauce Kościoła. Oczywiście mam jednak jakieś swoje własne przeżywanie wiary. Ono może się zmieniać każdego dnia! Znałem człowieka, który mówił, że jest mniej wierzący, gdy pada deszcz, bo jest mu wtedy smutno. Na nasze przeżywanie wiary, czy też, jak chcą niektórzy, jej doświadczenie ma wpływ bardzo wiele czynników. Tego doświadczenia nie mogę jednak pomylić z wiarą! Ona jest czymś najpierwotniejszym, szczególnie mocno zakorzenionym w duszy. Może zdarzyć się tak, że moje doświadczenie mówi mi, że Boga nie ma, a świat jest studnią bezssensu. Do czego wtedy wzywa człowieka wierzącego Pismo Święte? Do tego, by spróbował odwołać się do tego fundamentalnego zaufania Bogu i postarał się przejść przez czas próby. W języku biblijnym taki czas nazywa się czasem "próby", albo czasem, w którym "Bóg doświadcza swój Lud". Może być tak, że doktryna Kościoła jest spójna, ale ja tej spójności nie widzę, ponieważ niosę jakieś ciężary trudne dla mnie do uniesienia w danej chwili. I tu zaczyna się problem ze mną. Co zrobię? Mam generalnie dwa wyjścia. Mogę powiedzieć, że doktryna Kościoła jest bez sensu, albo mogę uznać, że jestem w czasie próby i prosić Boga, by dał mi lepsze zrozumienie. Tym, co w tekscie Tomasza Kwietnia mnie uderza negatywnie, jest właśnie pomieszanie porządków doświadczenia i doktryny wiary. My po prostu ciągle nie dorastamy do głębi nauki Ewangelicznej i dlatego mamy ciągłą pokusę zmieniać ją a nie siebie.
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- Hm...te natchnienia się czuje... 2010-05-27 Biedronka
- Ad vocem 2009-01-27 mateo
- rekolekcje o. Tomasza 2009-01-11 anna
- zalosne 2009-01-07 Kasia
- Do Redakatora 2009-01-04 Mateo
- od redakcji 2009-01-04 Piotr Ciuba OP
- Nie zgadzam się z cenzurą 2009-01-04 Mateo
- O.Tomasz 2009-01-04 Mateo
- Krótki komentarz 2008-12-31 Anya
- pdp 2008-12-20 maryś
- Na kanwie rekolekcji o Hiobie i postawie kapłana wobec... 2008-12-15 Miriam
- tajemnica 2008-12-12 Fasola
- korekta po przeczytaniu Tomasza 2008-12-04 Krzysztof Broszkowski op
- zastanawiam się na ile te blogi będą blogami a na ile... 2008-12-03 paweł.
- re:re: korekta do Celi de 2008-12-03 qboq
- re: wiara i doświadczenie 2008-12-03 Krzysztof Broszkowski op
- re: korekta 2008-12-03 Celi De
- wiara i doświadczenie 2008-12-03 mateusz przanowski op
- chrześcijanin to wewnętrzny wojownik 2008-12-03 p
- korekta 2008-12-03 qboq
- to się rozpisałam :) 2008-12-02 eksap
- Re: pył z betoniarki 2008-12-02 Celi De
- pył z betoniarki 2008-12-01 amnatos
Dzięki „Tygodnikowi Powszechnemu” głośno zrobiło się w Polsce o artykule O. W. Hryniewicza Zbawiciel jest polifoniczny. Dla niektórych stał się on wzorem odwagi myślenia, dla mnie jest smutnym przykładem teologii, w której nie dba się o ostrość znaczenia podstawowych terminów. Problem jest jednak głębszy, gdyż tak jak O. Hryniewicz myśli dzisiaj wielu chrześcijan. Nie jest więc od rzeczy raz jeszcze przyjrzeć się krytycznie zasadniczym tezom tego artykułu.
... więcej »


















