Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Betoniarka
Mateusz Przanowski OP

13.09.2009 16:12

Konkubinaty

To, co było oczywiste, przestało takim być zadziwiająco szybko. Starsi ojcowie powiadają, że kilkadziesiąt lat temu grzech konkubinatu zdarzał się w konfesjonale raz na rok, teraz -zaświadczam z ręką na sercu - rozmowy o konkubinacie należą do stałego zajęcia spowiedników.


Skomentuj « powrót do artykułu



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

 
  • 2009-09-15
    disiungo


    Re: Re: O spaniu i spółkowaniu

    Zgadzam się, aG, najłatwiej pościć przy pustej lodówce. Dlatego konkubinat nie jest dobrym rozwiązaniem, bo stwarza nieustanną pokusę i utrudnia życie według przykazań. Ale z drugiej strony nie demonizujmy - można przejść przez kuchnię, nie otwierając lodówki. Piszę tu o tym, bo byłam w takiej sytuacji - trochę jak ta para z ojca artykułu: Na "Przystanku Jezus" ktoś mi zwinął tropik z namiotu. Padało, a ja nie miałam gdzie spać. Żadne z koleżanek (prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie) nie chciały mnie przyjąć, bo miały komplety w namiotach, a kobiety muszą spać wygodnie :) I wtedy skądś się znalazł chłopak, który się zlitował i zgodził mnie przenocować u siebie. Byłam przerażona, ale spanie pod chmurką wobec ryzyka kolejnego opadu atmosferycznego nie było zbyt przyjemną alternatywą. Zakutałam się szczelnie w śpiwór i wlazłam nierada do jego namiotu. Spałam niezbyt dobrze, bladym świtem prysnęłam, żeby nikt mnie nie podejrzewał. W nocy chyba jednak padało, ziemia była mokra, więc jestem chłopakowi wdzięczna za schronienie, choć nie wiem nawet, jak mu było na imię. Faktem jest, że przez całą noc nawet nie dotknął mnie palcem! Tak, to nie była transparentna sytuacja - a również ze względu na przejrzystość intencji jestem przeciwna konkubinatom. Z drugiej strony, czy zawsze obowiązuje pełna transparencja? Czy powinnam raczej zmoknąć, czy wtargnąć do któregoś z dziewczęcych namiotów? Rozumiem wysokie wymagania, jakie stawia Kościół. Rozumiem i podziwiam tych młodych, że wywalczyli sobie oddzielne pokoje. Ale czasami trochę chyba demonizuje się w środowisku katolickim płciowość. Sama - jak widać z mojej historii - byłam jako nastolatka przekonana, że mężczyzna, jak się położy przy kobiecie, to zaraz zostaje tak pobudzony seksualnie, że nie potrafi nad sobą zapanować. A jednak potrafi, a nawet nie zawsze jest pobudzony... W końcu nie każdy się każdemu podoba. Do dziś nie wiem, czy z tamtego zdarzenia śmiać się, czy płakać. Moje lęki - widziane z retrospekcji - były i śmieszne, i żałosne.
Odpowiedz « zgłoś nadużycie




Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

następne  poprzednie
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


19.02.2012 15:38 | Ostatni tom świata
Kilka dni temu przechodziłem koło sklepu muzycznego „Kurant”, który znajduje się na rynku w Krakowie. Spojrzałem na sklepową wystawę i już nie mogłem oderwać wzroku od tego, co zobaczyłem. „To nie może być prawda” - pomyślałem. ... więcej »

10.12.2011 21:15 | Witalij Kliczko na Adwent
Jeżeli ktoś szuka Adwentu, to mam dla niego złą wiadomość. Wyprowadził się. Przynajmniej z Krakowa. Od około dwóch tygodni trwa Boże Narodzenie. Na rynku w Krakowie dzieci śpiewają kolędy, „Mikołajkowie” rozdają prezenty, w witrynach sklepów ustrojone choinki. „Magia świąt”. ... więcej »

27.11.2011 14:52 | Ekspert to ma klawe życie
Gdyby istniał jakiś świat możliwy, w którym mógłbym zostać kimś innym niż jestem, to chciałbym zostać ekspertem w mediach, najlepiej w telewizji. Ekspert „to ma klawe życie, oraz wyżywienie klawe”, trawestując klasyka. A jeżeli byłoby mi jeszcze dane wybrać sobie ekspercką dziedzinę, to chciałbym zostać psychologiem, socjologiem albo politologiem, a najlepiej wszystkimi naraz. Zbyt śmiały plan? Nie sądzę. ... więcej »

08.11.2011 11:01 | W obronie "Tygodnika Powszechnego"
Nie mogę dłużej milcząco przyglądać się, jak poniża się w naszym kraju tak zasłużone pismo, jakim jest „Tygodnik Powszechny”. I kto za tym stoi? Bynajmniej nie konserwa i beton katolicki, ale ci, którzy przez ostatnie lata Tygodnik wspierali i promowali. ... więcej »

06.11.2011 20:27 | Lepsze teksty o ks. Bonieckim

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1