Betoniarka
Mateusz Przanowski OP
GrudzieĂĹĄĂÂ 2008
Dlaczego ludzie śmieją się z teologów?
„Meta-rozumienie jest już alfalnie w rozumieniu immanentnym, w nim ma swój początek i swój kod wzwyż” Takie oto zdanie przeczytałem w artykule jednego z wybitniejszych polskich teologów. Chciałoby się powiedzieć: „Nareszcie wszystko jasne, a myśmy mieli tyle wątpliwości i pytań!”
-
2009-01-02
Fasola
Ocena:




gdybym mówił językami ludzi i aniołów...
Ojcze Mateuszu, dziękuję za poruszenie tej dyskusyjnej kwestii. Problem przywodzi mi na myśl podobny, poruszony przez świętego Pawła w 1 Kor 14 problem modlitwy językami. Święty Paweł pisze: "jeśli pod wpływem daru języków nie wypowiadacie zrozumiałej mowy, któż pojmie to, co mówicie? Na wiatr będziecie mówili. Skoro jesteście żądni darów duchowych, starajcie się posiąść w obfitości te z nich, które się przyczyniają do zbudowania Kościoła" Problem rozwijania teologii jako nauki i problem korzystania z darów języka mają pewien wspólny rys - jeśli stają się celem samym w sobie, to tracą swoje właściwe przeznaczenie. Problem poruszony przez Ojca napiętnował także Pan Jezus (Łk 11,52) Ufam, że nie zabraknie jednak nigdy teologów, którzy Prawdy będą szukać na kolanach. Pozdrawiam
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- ??? 2009-03-17 Cebula DW
- do Daniela 2009-01-09 ew
- a język Augustyna, Tomasza i innych przez Ojca... 2009-01-08 em
- Wół ni to mistyczny ni apokaliptyczny 2009-01-05 leliza
- O języku teologii 2009-01-04 Daniel
- gdybym mówił językami ludzi i aniołów... 2009-01-02 Fasola
- :) 2009-01-02 joanna
- nie tylko teologia 2009-01-02 Janusz
- do Joanny :-) 2009-01-02 DorkaS
- Balthasarze 2009-01-02 Anya
- @ DorkaS 2009-01-02 joanna
- Każda nauka ma swój specyficzny język i posługuje się... 2009-01-02 DorkaS
- do: Anya 2009-01-02 Balthasar
- Do Balthasara i czytelnika (na końcu) 2009-01-01 Anya
- gardzenie 2009-01-01 mateusz przanowski op
- owszem, ale 2009-01-01 joanna
- Ojcze Przanowski, przedostatni akapit mnie zaszokował.... 2009-01-01 czytelnik
- śmieje się 2009-01-01 teolog
- Zgadzam się z tym, co Ojciec napisał na temat jezyka... 2009-01-01 seki
- Ojcze Mateuszu, ale o co chodzi? O jakich teologach... 2009-01-01 Balthasar
- nareszcie taki głos! ja bym nawet nie powiedziała, że... 2008-12-31 ewa janisz
- Ha ha ha! Dobra ta bezsensowna improwizacja :-D Teologia,... 2008-12-31 Anya
Tomek Kwiecień napisał pierwszą część rekolekcji dla „Tygodnika Powszechnego”. Muszę przyznać, że chociaż pisarstwo Tomka cenię bardzo, to tym razem, czytając Jego rekolekcje, nie mogłem pozbyć się poczucia jakiegoś teologicznego niesmaku. Po pierwsze nie wiadomo, do kogo Tomek adresuje swoje rekolekcje. Jeśli do „wątpiących i poszukujących”, to one nikogo nie przyprowadzą do wiary, a raczej utwierdzą w przyjętej postawie życiowej. Jeśli są skierowane do teologów, to są zbyt sztampowe i przewidywalne. Jeśli do wierzących chrześcijan, to już na prawdę nie wiadomo, o co chodzi. Jaką wiarę w Przyjście Pana one sugerują? Teraz kilka słów o tym.
Dzięki „Tygodnikowi Powszechnemu” głośno zrobiło się w Polsce o artykule O. W. Hryniewicza Zbawiciel jest polifoniczny. Dla niektórych stał się on wzorem odwagi myślenia, dla mnie jest smutnym przykładem teologii, w której nie dba się o ostrość znaczenia podstawowych terminów. Problem jest jednak głębszy, gdyż tak jak O. Hryniewicz myśli dzisiaj wielu chrześcijan. Nie jest więc od rzeczy raz jeszcze przyjrzeć się krytycznie zasadniczym tezom tego artykułu.
... więcej »
















