Betoniarka
Mateusz Przanowski OP
GrudzieĂĹĄĂÂ 2008
Dlaczego ludzie śmieją się z teologów?
„Meta-rozumienie jest już alfalnie w rozumieniu immanentnym, w nim ma swój początek i swój kod wzwyż” Takie oto zdanie przeczytałem w artykule jednego z wybitniejszych polskich teologów. Chciałoby się powiedzieć: „Nareszcie wszystko jasne, a myśmy mieli tyle wątpliwości i pytań!”
-
2009-01-05
leliza
Wół ni to mistyczny ni apokaliptyczny
Ojcze, zgadzam się że hej! Coraz trudniej się jakimkolwiek "teologicznym" mówieniu o Bogu przejąć czy faktycznie nad nim zastanowić, bo słowa albo coraz bardziej okrągłe i banalne, albo zupełnie niezrozumiałe. A jednak, "zdrowe" słownictwo teologiczne może być bliskie nawet najprostszych form wyrażania religijnych myśli i - nie bójmy się - emocji. Dla przykładu stara polska pastorałka: Apokaliptyczny baranku, leżący w pieluszkach na sianku,o śliczny Jezuleńku, wdzięczny luby puzieńku, Boski ablegacie, czem nie w majestacie, czemu nie w mistycznej apokaliptycznej stawiasz się nam szacie. Apokaliptyczny splendory,też to są te ciężkie tygory? Ten majestat, ten tron Twój? Nie ten, nie ten Boże mój: Twój tron pełen chwały, z gwiazd nie z twardej skały, jest na firmamencie, nie na pawimencie, nie ten żłób zbutwiały. Liczne, śliczne świętych orszaki gdzie są? Bo Twój majestat taki: wół ten ni to mistyczny, ni apokaliptyczny, sam Ci asystuje, z osłem paraduje. Innych tu potrzeba asystentów z nieba, o Baranku śliczny! Wstępuje dziś Bóg w znak Baranka, więc go kontentuje garść sianka: i w szopie zamieszkuje, pastuszków przywołuje. Stał się uniżonym, byś był wywyższonym; stał się kreaturą, zważ ludzka naturo ten afekt kochanka. Złote runo Bóstwa swojego przykrył szatą ciała ludzkiego: na śmierć się ofiarował, by swą śmiercią skasował wyrok ogłoszony i już potwierdzony, do księgi mistycznej, apokaliptycznej wiecznie zaciągniony. Baranek tę księgę otworzył, niebo, ziemię, piekło zatrwożył: zgrzytnęło piekło na to, co Mu dasz świecie za to? Korony składają, na twarz upadają nieba koronaci; a indygenaci w szopie mu oddają. Na tryumf, na hołdy potrzeba powziąść mody od Świętych z nieba: więc wszyscy upadajmy, zamiast koron składajmy serca śluby; Boże przyjmij, co kto może, przyjmij od nas wielu ten hołd, Zbawicielu, daj, niech Cię kochamy. Mnie osobiście ten tekst zachwyca. I przepraszam za długość tego komentarza.
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- ??? 2009-03-17 Cebula DW
- do Daniela 2009-01-09 ew
- a język Augustyna, Tomasza i innych przez Ojca... 2009-01-08 em
- Wół ni to mistyczny ni apokaliptyczny 2009-01-05 leliza
- O języku teologii 2009-01-04 Daniel
- gdybym mówił językami ludzi i aniołów... 2009-01-02 Fasola
- :) 2009-01-02 joanna
- nie tylko teologia 2009-01-02 Janusz
- do Joanny :-) 2009-01-02 DorkaS
- Balthasarze 2009-01-02 Anya
- @ DorkaS 2009-01-02 joanna
- Każda nauka ma swój specyficzny język i posługuje się... 2009-01-02 DorkaS
- do: Anya 2009-01-02 Balthasar
- Do Balthasara i czytelnika (na końcu) 2009-01-01 Anya
- gardzenie 2009-01-01 mateusz przanowski op
- owszem, ale 2009-01-01 joanna
- Ojcze Przanowski, przedostatni akapit mnie zaszokował.... 2009-01-01 czytelnik
- śmieje się 2009-01-01 teolog
- Zgadzam się z tym, co Ojciec napisał na temat jezyka... 2009-01-01 seki
- Ojcze Mateuszu, ale o co chodzi? O jakich teologach... 2009-01-01 Balthasar
- nareszcie taki głos! ja bym nawet nie powiedziała, że... 2008-12-31 ewa janisz
- Ha ha ha! Dobra ta bezsensowna improwizacja :-D Teologia,... 2008-12-31 Anya
Tomek Kwiecień napisał pierwszą część rekolekcji dla „Tygodnika Powszechnego”. Muszę przyznać, że chociaż pisarstwo Tomka cenię bardzo, to tym razem, czytając Jego rekolekcje, nie mogłem pozbyć się poczucia jakiegoś teologicznego niesmaku. Po pierwsze nie wiadomo, do kogo Tomek adresuje swoje rekolekcje. Jeśli do „wątpiących i poszukujących”, to one nikogo nie przyprowadzą do wiary, a raczej utwierdzą w przyjętej postawie życiowej. Jeśli są skierowane do teologów, to są zbyt sztampowe i przewidywalne. Jeśli do wierzących chrześcijan, to już na prawdę nie wiadomo, o co chodzi. Jaką wiarę w Przyjście Pana one sugerują? Teraz kilka słów o tym.
Dzięki „Tygodnikowi Powszechnemu” głośno zrobiło się w Polsce o artykule O. W. Hryniewicza Zbawiciel jest polifoniczny. Dla niektórych stał się on wzorem odwagi myślenia, dla mnie jest smutnym przykładem teologii, w której nie dba się o ostrość znaczenia podstawowych terminów. Problem jest jednak głębszy, gdyż tak jak O. Hryniewicz myśli dzisiaj wielu chrześcijan. Nie jest więc od rzeczy raz jeszcze przyjrzeć się krytycznie zasadniczym tezom tego artykułu.
... więcej »

















