Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Betoniarka
Mateusz Przanowski OP

22.12.2009 12:14

Reinterpretowanie św. Mikołaja

 

Kiedy bardzo młody katolik pierwszy raz spotyka się z problemem „wiara i rozum”, a w szerszym sensie „Biblia a nauka?” Kiedy katolik po raz pierwszy czuje ten nieprzyjemny dreszczyk niepokoju, że może Kościół coś kręci? Zdaje mi się, że wtedy, gdy spod sukmany św. Mikołaja wyzierają buty wujka albo sąsiada.

Skomentuj « powrót do artykułu



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

 
  • 2009-12-22
    Pawel Krupa OP


    U mnie było inaczej

    Otóż mój Tata, wymyślił inny sposób, aby jego dzieci nie musiały być narażone bolesne odkrycie sztucznej brody św. Mikołaja. Każdego roku, przy ubieraniu choinki przypominał mojej siostrze i mnie, że Mikołaj jest bardzo płochliwy i nieśmiały wobec dzieci, dlatego nie mogą go one zobaczyć. Gdyby tylko poczuł na sobie wzrok dziecka, to czmychnąłby w oka mgnieniu i nici z prezentów! Kiedy więc pierwsza gwiazdka błyskała na niebie, wraz z Małgosią szukaliśmy najbardziej oddalonego od choinki pokoju, a w nim najciemniejszego kąta za zasłoną, gdzie - ukryci jeszcze dla pewności pod kocami - chowaliśmy się drżąc z emocji. Po długiej chwili dzwonił dzwonek i Tata otwierał drzwi, głośno witał dostojnego gościa i zapewniał, że dzieci z pewnością nie będą chciały mu przeszkadzać w jego pracy. Głosu Świętego nie słyszeliśmy, docierały do nas jedynie odpowiedzi Taty. - Tak, tak, jest tu dwoje dzieci: Małgosia i Pawełek ... Czy byli grzeczni? (zapierało nam dech w piersiach) ... No nie zawsze, bo na przykład Pawełek ... a i Małgosia też ... (tu następowało krótkie streszczenie naszych ostatnich przestępstw, a my ściskając się za ręce, truchleliśmy na myśl, że takim niegrzecznym brzdącom Mikołaj na pewno prezentu nie da) ... Ale wiesz, święty Mikołaju, - kontynuował Tata - to są bardzo dobre dzieci, umieją przeprosić, starają się zawsze poprawiać i my tu je bardzo kochamy, dlatego możesz śmiało zostawić to, co dla nich przyniosłeś. Po czym następowało wylewne pożegnanie, zaproszenie na następny rok, trzaśnięcie drzwiami i nareszcie nad naszymi głowami słyszeliśmy szept: "Poszedł, możecie wyjść". Początkowo onieśmieleni, po chwili pędziliśmy galopem w kierunku kolorowych paczuszek. Tak oto, dzięki mojemu Tacie, nauczyłem się dwóch bardzo ważnych rzeczy: że święci z nieba (a także sam Pan Bóg), chociaż niewidzialni, to mogą całkiem widzialnie działać, oraz, że w Ojcu mogą jednocześnie istnieć przygana i miłość, wymówka wobec winowajcy i jego obrona. Przydało mi się to później bardzo :) Wesołych Świąt !!!
Odpowiedz « zgłoś nadużycie




Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

następne  poprzednie
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


19.02.2012 15:38 | Ostatni tom świata
Kilka dni temu przechodziłem koło sklepu muzycznego „Kurant”, który znajduje się na rynku w Krakowie. Spojrzałem na sklepową wystawę i już nie mogłem oderwać wzroku od tego, co zobaczyłem. „To nie może być prawda” - pomyślałem. ... więcej »

10.12.2011 21:15 | Witalij Kliczko na Adwent
Jeżeli ktoś szuka Adwentu, to mam dla niego złą wiadomość. Wyprowadził się. Przynajmniej z Krakowa. Od około dwóch tygodni trwa Boże Narodzenie. Na rynku w Krakowie dzieci śpiewają kolędy, „Mikołajkowie” rozdają prezenty, w witrynach sklepów ustrojone choinki. „Magia świąt”. ... więcej »

27.11.2011 14:52 | Ekspert to ma klawe życie
Gdyby istniał jakiś świat możliwy, w którym mógłbym zostać kimś innym niż jestem, to chciałbym zostać ekspertem w mediach, najlepiej w telewizji. Ekspert „to ma klawe życie, oraz wyżywienie klawe”, trawestując klasyka. A jeżeli byłoby mi jeszcze dane wybrać sobie ekspercką dziedzinę, to chciałbym zostać psychologiem, socjologiem albo politologiem, a najlepiej wszystkimi naraz. Zbyt śmiały plan? Nie sądzę. ... więcej »

08.11.2011 11:01 | W obronie "Tygodnika Powszechnego"
Nie mogę dłużej milcząco przyglądać się, jak poniża się w naszym kraju tak zasłużone pismo, jakim jest „Tygodnik Powszechny”. I kto za tym stoi? Bynajmniej nie konserwa i beton katolicki, ale ci, którzy przez ostatnie lata Tygodnik wspierali i promowali. ... więcej »

06.11.2011 20:27 | Lepsze teksty o ks. Bonieckim

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1