Betoniarka
Mateusz Przanowski OP
Stary dobry WN
12 komentarzy
-
2010-08-24
podesek
Re: Re: Re: Re: Re: A co jeśli to Wierzący Praktykujący regularnie przystępujący do spowiedzi, którego Pismo Św. jest mo...
Do tanga trzeba dwojga. Nie tylko księża, ale i ludzie byli temu winni wtedy, jak i teraz.... » -
2010-08-24
a. v.-b.
Re: A co jeśli to Wierzący Praktykujący regularnie przystępujący do spowiedzi, którego Pismo Św. jest mo...
A nic. Dyskutować z nim i tak nikt nie będzie, bo niby gdzie, kiedy i po co? W zakrystii? Wolne... » -
2010-08-24
b.
Re: Re: Re: Re: A co jeśli to Wierzący Praktykujący regularnie przystępujący do spowiedzi, którego Pismo Św. jest mo...
Dlaczego wątpisz? Gdy widzisz, że coś złego się dzieje zamykasz oczy i usta? Nie boli Cię gdy w... »
Jeśli chodzi o rozszyfrowywanie manipulacji mediów, to miałem się za cwaniaka. Przechwalałem się, że mnie nie nabiorą, wydawało mi się, że jestem sprytniejszy. Byłem naprawdę dumny z siebie. Sądziłem, że potrafię rozpoznać te wszystkie półprawdy, nieprawdy, „przypadkowe” kadry, słowa wyjęte z kontekstu, itp.
... więcej »Poruszam ten temat, bo ostatnio z wiarygodnych źródeł dowiadujemy się, że Jan Paweł II biczował się przed podejmowaniem poważnych decyzji personalnych. Nie wiadomo, co z tym począć Z jednej strony mamy kogoś, kto poświęcił setki stron teologii ciała, pisząc o jego godności i pięknie, z drugiej kogoś, kto w swoim prywatnym życiu nie stosował się do jej zasad?
... więcej »
Obserwowanie Internetu i wiadomości telewizyjnych w czasie świąt może doprowadzić człowieka wierzącego do obłędu. Świadom tego niebezpieczeństwa wykonałem w tym roku dwa terapeutyczne manewry intelektualne. Po pierwsze, starym zwyczajem udałem się na emigrację wewnętrzną, a kiedy już dobrze poczułem się w roli dysydenta, zacząłem patrzeć na około świąteczne klimaty okiem zdystansowanego, niezaangażowanego obserwatora. „Ja tu tylko prowadzę badania, ja tu tylko prowadzę badania...”, powtarzałem sobie. Trochę pomogło.
... więcej »Kiedy bardzo młody katolik pierwszy raz spotyka się z problemem „wiara i rozum”, a w szerszym sensie „Biblia a nauka?” Kiedy katolik po raz pierwszy czuje ten nieprzyjemny dreszczyk niepokoju, że może Kościół coś kręci? Zdaje mi się, że wtedy, gdy spod sukmany św. Mikołaja wyzierają buty wujka albo sąsiada. ... więcej »




















