Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Betoniarka
Mateusz Przanowski OP Styczeń 2009

26.12.2009 12:14

Z punktu widzenia karpia

Obserwowanie Internetu i wiadomości telewizyjnych w czasie świąt może doprowadzić człowieka wierzącego do obłędu. Świadom tego niebezpieczeństwa wykonałem w tym roku dwa terapeutyczne manewry intelektualne. Po pierwsze, starym zwyczajem udałem się na emigrację wewnętrzną, a kiedy już dobrze poczułem się w roli dysydenta, zacząłem patrzeć na około świąteczne klimaty okiem zdystansowanego, niezaangażowanego obserwatora. „Ja tu tylko prowadzę badania, ja tu tylko prowadzę badania...”, powtarzałem sobie. Trochę pomogło. 


 

Obserwowanie Internetu i wiadomości telewizyjnych w czasie świąt może doprowadzić człowieka wierzącego do obłędu. Świadom tego niebezpieczeństwa wykonałem w tym roku dwa terapeutyczne manewry intelektualne. Po pierwsze, starym zwyczajem udałem się na emigrację wewnętrzną, a kiedy już dobrze poczułem się w roli dysydenta, zacząłem patrzeć na około świąteczne klimaty okiem zdystansowanego, niezaangażowanego obserwatora. „Ja tu tylko prowadzę badania, ja tu tylko prowadzę badania...”, powtarzałem sobie. Trochę pomogło. Czuję też, że ostatnim etapem mojej terapii powinno być podzielenie się moimi spostrzeżeniami. Po prostu „chcę o tym w Wami porozmawiać”.
1. Coraz więcej ludzi pisze życzenia „to undisclosed-recipients”, co można przetłumaczyć: „do anonimowego odbiorcy”. Kochani nadawcy życzeń nie mają czasu, albo im się nie chce skreślić paru słów, więc wykpiwają się orędziem do narodu. Moim skromnym zdaniem lepiej w ogóle nie pisać, niż sprowadzać swoich przyjaciół i znajomych do roli numeru.
2. W tym roku na czoło wysunął się „problem karpia” (dalej PK). Jako telewizyjni eksperci obrońcy zwierząt święcili triumfy. Szczęście w tym nieszczęściu jest takie, że zepchnęli na plan dalszy socjologów i psychologów. Czasem odnosiło się wrażenie, że tradycyjnie niezajęte miejsce przy stole wigilijnym powinno zostać przygotowane dla bezdomnego karpia. PK miał nam uświadomić jak jesteśmy niewspółczujący i źli. PK miał nam uprzytomnić (może przesadzam?), że nasze czcigodne świętowanie wigilii jest obarczone grzechem mordu założycielskiego na karpiu. Serio, więcej się w tym roku mówiło o PK, niż o bezdomnych ludziach. Ręce mi drżały, gdy sprzątając celę musiałem zlikwidować kilka pajęczyn. Czy pająki, podobnie jak karpie nie należą do ogromnej grupy wykluczonych? Czy przedświąteczne sprzątanie nie jest barbarzyństwem? (Żeby było jasne też jestem za humanitarnym traktowaniem zwierząt).
3. Zaskakujące zmiany zaszły w postrzeganiu „św. Mikołaja”. „Św. Mikołaj” okazał się być w tym roku złym wzorcem dla dzieci. Dlaczego? Bynajmniej nie dlatego, że ten zidiociały czerwony grubas jest sztucznym i prymitywnym wytworem zeświecczonej wyobraźni, ale z tej racji, że prowadzi niezdrowy tryb życia, cierpi na otyłość, za dużo pracuje, źle się odżywia, itp. Popkultura zjada własny ogon. Zaczęło się od zastąpienia św. Mikołaja „św. Mikołajem”, teraz już „św. Mikołaj” jest zły. Do czego to zmierza? Oczywiście do tego, żeby nie było nic.
4. Były nowinki lingwistyczne. Jak sobie życzyć, by nie użyć żadnych słów ze słownika religijnego? „Łaski Bożej”? Za bardzo moherowo. „Błogosławionych Świąt”? Wieśniacko. Zawsze ratowaliśmy się „zdrowiem”. Można życzyć zdrowia, ale to trochę banalne. Pojawiło się więc słowo „magiczny”. A więc „Magicznych Świąt!”. Co to ma znaczyć? Nie mam pojęcia.

Myśląc nad przemianami w naszych obyczajach przyszły mi do głowy takie oto życzenia:

„To undisclosed-recipients,

„Moi znienawidzeni. Cieszę się, że już pozbyliście się ze swojego życia św. Mikołaja. Przyznaję, że mój eksperyment z Dziadkiem Mrozem się nie powiódł, ale dopiąłem swego przy pomocy tego czerwonego pajaca. Życzę Wam moi znienawidzeni zdrowego trybu życia, obrońcy zwierząt przy stole, żywego karpia na talerzu i oczywiście magicznych świąt.

Wasz, czyli swój własny

Belzebub”.
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

38 komentarzy

  • 2010-02-28
    Biedronka

    Re: halo, halo
    Jeszcze tak dobrych, by nie rzec "wielorybich" tekstów ,to ja nie czytałam, Ojciec jest ponad... »
  • 2010-01-27
    barman

    halo, halo
    Przypominam że dziś jest 27 stycznia 2010, ponad miesiąc od ostatniego wpisu. Ufam, że nie... »
  • 2010-01-01
    Maja

    Ocena:
    rzeczywistość-
    Chce byc szczesliwym, wiec daze o tego szczescia, slaby jestem, wiec slucham tych, okazujacych... »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


06.06.2009 22:42 | Trójca i poszerzanie wyobraźni

Kiedyś zdałem sobie sprawę, że jeśli cokolwiek chcę zrozumieć z prawdy o Trójcy Świętej, to powinienem maksymalnie rozszerzyć swoją wyobraźnię. Mówiąc inaczej, zamiast zastanawiać się, jak tę Tajemnicę zmieścić sobie w głowie, lepiej jest wsadzić głowę w Tajemnicę.

... więcej »

01.06.2009 23:27 | Jerzy Wocial odszedł do Pana

Dwa dni temu zmarł Jerzy Wocial, filozof, działacz społeczny, człowiek głębokiej wiary i partiotyzmu. Rak został rozpoznany za późno, bez żadnych zauważalnych objawów rozwijał się przez wiele miesięcy. Uderzył nagle, nie pozostawiając wielkich nadziei na zwycięstwo.

... więcej »

17.05.2009 10:20 | Duma
Jednym z najwspanialszych rzeczy, które otrzymujemy w Kościele jest prawo do dumy z Chrystusa Zwycięzcy i do dumy ze świętych. Bez tej dumy stajemy się chrześcijanami, którzy „przepraszają, że żyją”, albo podlizują się światu. Jest coś rozpaczliwego w chrześcijaninie, któremu zostały powierzone największe tajemnice zbawienia, a on, utraciwszy dumę, zaczyna się rozglądać, poszukując czegoś lepszego. ... więcej »

17.04.2009 22:24 | Anioł na kamieniu

 

W całej oktawie Zmartwychwstania śpiewamy antyfonę o aniele, który odsunął kamień do grobu, a potem na nim usiadł. Trzeba to sobie wyobrazić, by uprzytomnić sobie całą dziwność tej scenki. Jak to "usiadł na kamieniu"? Usiadł, bo się napracował? Co to w ogóle za groteskowy pomysł, by anioł siadał na kamieniu "po robocie". ... więcej »

29.03.2009 12:44 | Benedykt XVI jako przedmiot połajanek

Benedykt nieustannie się "myli", "jest nieostrożny", "nie bierze pod uwagę", "nie do końca rozumie", "nie słucha", "nie rozważa wszystkich za i przeciw", itp. Krótko mówiąc: "Oj Benedykcie, Benedykcie, co tym możesz wiedzieć o życiu Kościoła tu na dole, na froncie. Opanuj się, bo jak tak dalej pójdzie to wylądujesz w kącie".

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1