Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Betoniarka
Mateusz Przanowski OP

10.12.2011 21:15

Witalij Kliczko na Adwent

Jeżeli ktoś szuka Adwentu, to mam dla niego złą wiadomość. Wyprowadził się. Przynajmniej z Krakowa. Od około dwóch tygodni trwa Boże Narodzenie. Na rynku w Krakowie dzieci śpiewają kolędy, „Mikołajkowie” rozdają prezenty, w witrynach sklepów ustrojone choinki. „Magia świąt”.

Zdarzają się jednak niezamierzone adwentowe akcenty. Chyba całkowicie nieświadomie medytację na temat kruchości ludzkiego bytu przedstawił Witalij Kliczko, przypomnę - mistrz wagi ciężkiej w boksie. Chłopisko jak dąb. Niemiłosiernie zlał już w swojej karierze kilkudziesięciu facetów, też nie ułomków. Można powiedzieć, że Kliczko to symbol hartu ducha i siły fizycznej. Intelektu również. Ma przezwisko „Doktor Żelazna Pięść”. Nie są to puste słowa, Kliczko obronił doktorat pod tytułem: „Uzdolnienia sportowe i rozwijanie talentu”.

I teraz uwaga. Tenże mistrz nad mistrze i tęga głowa w jednej osobie musiał odwołać swoją walkę z powodu trzymilimetrowego kamienia w nerce! Dosłownie, trzy milimetry. Nie wiem, czy to dużo czy mało w skali nerki, ale ta wielkość i tak robi wrażenie. Trzymilimetrowy kamyczek powalił takiego kolosa! Kliczko powiedział, że takiego bólu nigdy nie przeżył. „Byłem w piekle”, zaświadczył.

Jeżeli trzymilimetrowy kamyczek powalił Kliczkę, to mnie chyba jeden atom by z nóg zwalił. To prawda, że Adwent jest czasem „radosnego oczekiwania”, ale nie zawadzi jednak przypomnieć sobie, kto my jesteśmy.
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

3 komentarze

  • 2011-12-13
    Mateusz Przanowski OP

    podziękowanie
    Zazwyczaj nie komentuję komentarzy pod blogiem, ale tym razem zrobię wyjątek, by podziękować... »
  • 2011-12-13
    ala

    ja mam wesołą wiadomość :)
    Wczoraj podczas biesiady rocznicowej przywołano w TVP1 dokument filmowy ze stanu wojennego.... »
  • 2011-12-11
    nul(ka)

    a było kiedyś tak
    że miał Ojciec jakąś dobrą wiadomość? Taka naprawdę dobrą, nieprzesnutą goryczą jak nieobrane... »
 
3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11


29.03.2009 12:44 | Benedykt XVI jako przedmiot połajanek

Benedykt nieustannie się "myli", "jest nieostrożny", "nie bierze pod uwagę", "nie do końca rozumie", "nie słucha", "nie rozważa wszystkich za i przeciw", itp. Krótko mówiąc: "Oj Benedykcie, Benedykcie, co tym możesz wiedzieć o życiu Kościoła tu na dole, na froncie. Opanuj się, bo jak tak dalej pójdzie to wylądujesz w kącie".

... więcej »

18.03.2009 10:16 | Arcybiskupa Michalika "Mission Impossible"
Przypomina mi się Tom Cruise w filmie "Mission Impossible", gdy zawieszony na linach tańczy w powietrzu, starając się nie wzbudzić czujników alarmu. Tom Cruise dał radę, arcybiskup Michalik (z całym szacunkiem) nie ma szans. ... więcej »

08.03.2009 11:34 | Pożytki z popkultury

 

Stanowczo chciałbym, byście zapamiętali, że to raczej stroje
rycerzy Jedi są uszyte na wzór mojej - odpowiedziałem z miną triumfującego
pedagoga, czując jak dwa tysiące lat istnienia Kościoła deklasują śmieszne
kilkadziesiąt lat historii Hollywood. ... więcej »

21.02.2009 21:27 | Ex-księża na fotelu eksperta

 

Przynajmniej raz w tygodniu w jakiejś gazecie można znaleźć wynurzenia ex-księży na temat Kościoła i jego przyszłości. To, że odeszli jest najgłębszą sprawą ich sumienia i odpowiedzialności, ogromnym dramatem, który osądzić może tylko sam Pan Bóg. Ale skąd się bierze ta chęć naprawiania Kościoła? Ta niezmącona niczym pasja wymądrzania się na jego temat? ... więcej »

20.02.2009 17:53 | Człowiek kufel
Po rynku w Krakowie wędruje sobie „człowiek kufel”, czyli żywa reklama piwa. Nie wiadomo kim jest, nie widać jego twarzy. Ludzie pozują z nim do zdjęcia, czasem się uśmiechają i machają do niego rękami. On nie może nawet zareagować, bo jest uwięziony w skorupie swojego przebrania. ... więcej »

3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Ofiarowanie »
08.02.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Matka Boża z Kibeho »
07.02.2012

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

Może tylko pragnienie »
05.02.2012


 
Zmarł o. Melchior Łopiński OP
W szpitalu w Otwocku zmarł dzisiaj o. Melchior Łop... »
 
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w j... »
 
komentarzy: 10
ocena:
Na chłopski rozum rzecz biorąc
Mniej martwiłbym się o wierzących i niepraktykując... »
 
komentarzy: 11