Betoniarka
Mateusz Przanowski OP
Człowiek kufel
Po rynku w Krakowie wędruje sobie „człowiek kufel”, czyli żywa reklama piwa. Nie wiadomo kim jest, nie widać jego twarzy. Ludzie pozują z nim do zdjęcia, czasem się uśmiechają i machają do niego rękami. On nie może nawet zareagować, bo jest uwięziony w skorupie swojego przebrania. Któregoś razu dotarło do mojej świadomości, na co tak naprawdę patrzę. Widzę człowieka, którego tragiczna sytuacja materialna zmusiła do wykonywania tego osobliwego zawodu. Gorsze jednak jest to, że tak dużo czasu zajęło mi zorientowanie się, że mam do czynienia z czymś nieludzkim. Człowiek sprowadzony do roli kufla, najczystszy symbol podporządkowania człowieka rzeczom. Oczywiście, słyszę już argumenty, że „żadna praca nie hańbi”, że „lepiej, niż to robi, niż miałby robić coś innego”, itp. Może to rzeczywiście raczej kwestia smaku? Inaczej jednak już patrzeć nie potrafię. Zdziwiony jestem sam sobą, że nie dostrzegałem tego wcześniej, że nie przeszkadzał mi ten widok.
« powrót
23 komentarze
-
2009-02-26
angelos
jeszcze o piwie + autokorekta
Barmanie, tak mnie zauroczyłeś tym piwem, że aż mi się niezamierzony neologizm trafił: smakowicie... » -
2009-02-26
angelos
pisanie ze zrozumieniem - do aG, piwko od barmana
Quod erat demonstrandum. Krótsze wpisy i krótsze zdania łatwiej zrozumieć. Zwłaszcza jako... » -
2009-02-25
aG
PM
Wydajesz opinię o kimś, kogo nie znasz. To nieroztropne. Może nie chodzi o to, czy tamto... »
















