Betoniarka
Mateusz Przanowski OP
KwiecieĂĹĄĂÂ 2009
Anioł na kamieniu
W całej oktawie Zmartwychwstania śpiewamy antyfonę o aniele, który odsunął kamień do grobu, a potem na nim usiadł. Trzeba to sobie wyobrazić, by uprzytomnić sobie całą dziwność tej scenki. Jak to "usiadł na kamieniu"? Usiadł, bo się napracował? Co to w ogóle za groteskowy pomysł, by anioł siadał na kamieniu "po robocie".
W całej oktawie Zmartwychwstania śpiewamy antyfonę o aniele, który odsunął kamień do grobu, a potem na nim usiadł. Trzeba to sobie wyobrazić, by uprzytomnić sobie całą dziwność tej scenki. Jak to "usiadł na kamieniu"? Usiadł, bo się napracował? Co to w ogóle za groteskowy pomysł, by anioł siadał na kamieniu "po robocie". Czy na prawdę jest to fakt, który należy uwieczniać w liturgii? Głowiąc się nad tym przypomniałem sobie, co odkryłem w czasie sprzątania (odgruzowywania) celi przed Świętami. Otóż znalazłem teczkę z rysunkami moich siostrzeńców. Roi się na nich od dinozaurów, jakichś dziwnych latających stworów, gadów, dziwolągów w najdziwniejszych pozach, itp. Myślę, że anioł siedzący na kamieniu świetnie by tam pasował. A więc kto może wpaść na pomysł, że anioł może siedzieć na kamieniu? Albo dziecko, albo ktoś z wyobraźnią dziecka. Wygląda na to, że Pan Bóg ma właśnie taką wyobraźnię i jak chcemy dobrze czytać fragmenty Ewangelii o Zmartwychwstaniu, to musimy obudzić w sobie dzieciaka i brać wszystko z dziecięcą dosłownością.
Niestety, na swoje nieszczęście zajrzałem do Internetu, gdzie znalazłem artykuł o. Jacka Prusaka SJ o Zmartwychwstaniu. Z właściwą sobie dociekliwością (tam, gdzie nie jest ona potrzebna) i nonszalancją (tam, gdzie przydałaby się dociekliwość) analizuje różne opinie na temat realności Zmartwychwstania. Przypomina między innymi szeroko dyskutowany problem teologiczny, który można streścić tak: "Czy wiara w Zmartwychwstanie miałaby sens, gdyby ciało Chrystusa pozostało w grobie". Rozumiem, że można napisać tony na ten temat i dyskutować do upadłego. Kwestia jest tak postawiona, że prowokuje do najbardziej niedorzecznych spekulacji. Kiedyś fascynowały mnie takie dyskusje, dzisiaj wiem, że więcej dowiem się o Zmartwychwstaniu od latających dinozaurów z rysunków moich siostrzeńców.
« powrót
13 komentarzy
-
2009-04-24
Woj Ciech
http://fronda.pl/wojciech/blog/bylem_na_to_zdecydowany_od_dawna...
http://fronda.pl/wojciech/blog/bylem_na_to_zdecydowany_od_dawna » -
2009-04-23
Woj Ciech
contra Prusak
No wreszcie Ojciec ruszył Prusaka. Wojciech Kowalczyk » -
2009-04-21
michał
park jurajski
wszystko jasne....dinozaury....potwory...i wśród nich teologiczny troglodyta obsługujący... »
Obserwowanie Internetu i wiadomości telewizyjnych w czasie świąt może doprowadzić człowieka wierzącego do obłędu. Świadom tego niebezpieczeństwa wykonałem w tym roku dwa terapeutyczne manewry intelektualne. Po pierwsze, starym zwyczajem udałem się na emigrację wewnętrzną, a kiedy już dobrze poczułem się w roli dysydenta, zacząłem patrzeć na około świąteczne klimaty okiem zdystansowanego, niezaangażowanego obserwatora. „Ja tu tylko prowadzę badania, ja tu tylko prowadzę badania...”, powtarzałem sobie. Trochę pomogło.
... więcej »Kiedy bardzo młody katolik pierwszy raz spotyka się z problemem „wiara i rozum”, a w szerszym sensie „Biblia a nauka?” Kiedy katolik po raz pierwszy czuje ten nieprzyjemny dreszczyk niepokoju, że może Kościół coś kręci? Zdaje mi się, że wtedy, gdy spod sukmany św. Mikołaja wyzierają buty wujka albo sąsiada. ... więcej »
Obok wariatów cynicznych i zepsutych, jest w Kościele pokaźna ilość wariatów dobrych, którzy powinni cieszyć się szczególną opieką przełożonych i kościelnych szych.
... więcej »Żywotami świętych to my się już za bardzo nie przejmujemy. Przynajmniej tymi „w starym stylu”, czyli – jak sobie wyobrażamy – przesłodzonymi bajkami dla rozanielonych.
... więcej »To, co było oczywiste, przestało takim być zadziwiająco szybko. Starsi ojcowie powiadają, że kilkadziesiąt lat temu grzech konkubinatu zdarzał się w konfesjonale raz na rok, teraz -zaświadczam z ręką na sercu - rozmowy o konkubinacie należą do stałego zajęcia spowiedników.
... więcej »

















