Betoniarka
Mateusz Przanowski OP
KwiecieĹ 2009
Anioł na kamieniu
W całej oktawie Zmartwychwstania śpiewamy antyfonę o aniele, który odsunął kamień do grobu, a potem na nim usiadł. Trzeba to sobie wyobrazić, by uprzytomnić sobie całą dziwność tej scenki. Jak to "usiadł na kamieniu"? Usiadł, bo się napracował? Co to w ogóle za groteskowy pomysł, by anioł siadał na kamieniu "po robocie".
-
2009-04-24
Woj Ciech
http://fronda.pl/wojciech/blog/bylem_na_to_zdecydowany_od_dawna...
http://fronda.pl/wojciech/blog/bylem_na_to_zdecydowany_od_dawna
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- http://fronda.pl/wojciech/blog/bylem_na_to_zdecydowany_od... 2009-04-24 Woj Ciech
- contra Prusak 2009-04-23 Woj Ciech
- park jurajski 2009-04-21 michał
- bajki 2009-04-20 Migdal
- krytyka 2009-04-18 filar
- naprawde dobrze!.. fajna analiza... 2009-04-18 Irenka
- Zamiast "betonowych" argumentów betonowe kompleksy. Po... 2009-04-18 jezuita
- Ciekawa uwaga egzegetyczna i beznadziejna krytyka... 2009-04-18 qbq
- @obserwator 2009-04-18 degda
- tomizm ? 2009-04-18 obserwator n.2
- do obserwatora 2009-04-18 Amadeus
- anioł na kamieniu 2009-04-18 angelos
- zauważyłem, że Ojciec w swoich komentarzach lubi po wielu... 2009-04-17 obserwator
Obserwowanie Internetu i wiadomości telewizyjnych w czasie świąt może doprowadzić człowieka wierzącego do obłędu. Świadom tego niebezpieczeństwa wykonałem w tym roku dwa terapeutyczne manewry intelektualne. Po pierwsze, starym zwyczajem udałem się na emigrację wewnętrzną, a kiedy już dobrze poczułem się w roli dysydenta, zacząłem patrzeć na około świąteczne klimaty okiem zdystansowanego, niezaangażowanego obserwatora. „Ja tu tylko prowadzę badania, ja tu tylko prowadzę badania...”, powtarzałem sobie. Trochę pomogło.
... więcej »Kiedy bardzo młody katolik pierwszy raz spotyka się z problemem „wiara i rozum”, a w szerszym sensie „Biblia a nauka?” Kiedy katolik po raz pierwszy czuje ten nieprzyjemny dreszczyk niepokoju, że może Kościół coś kręci? Zdaje mi się, że wtedy, gdy spod sukmany św. Mikołaja wyzierają buty wujka albo sąsiada. ... więcej »
Obok wariatów cynicznych i zepsutych, jest w Kościele pokaźna ilość wariatów dobrych, którzy powinni cieszyć się szczególną opieką przełożonych i kościelnych szych.
... więcej »Żywotami świętych to my się już za bardzo nie przejmujemy. Przynajmniej tymi „w starym stylu”, czyli – jak sobie wyobrażamy – przesłodzonymi bajkami dla rozanielonych.
... więcej »To, co było oczywiste, przestało takim być zadziwiająco szybko. Starsi ojcowie powiadają, że kilkadziesiąt lat temu grzech konkubinatu zdarzał się w konfesjonale raz na rok, teraz -zaświadczam z ręką na sercu - rozmowy o konkubinacie należą do stałego zajęcia spowiedników.
... więcej »


















