Betoniarka
Mateusz Przanowski OP
Święci nieświęci
Żywotami świętych to my się już za bardzo nie przejmujemy. Przynajmniej tymi „w starym stylu”, czyli – jak sobie wyobrażamy – przesłodzonymi bajkami dla rozanielonych.
Żywotami świętych to my się już za bardzo nie przejmujemy. Przynajmniej tymi „w starym stylu”, czyli – jak sobie wyobrażamy – przesłodzonymi bajkami dla rozanielonych. Idźcie do księgarni katolickiej i spójrzcie na półki. Znajdzie się sporo o świętych, ale przeważa literatura szczególnego rodzaju, czyli żywoty „świętych nieświętych”. Pełna radocha, jak się uda przyłapać świętego na jakiejś dwuznaczności, na jego wadach i słabostkach. Święty dla nas, to musi być jeden z nas, pełnokrwisty i mięsisty i nie daj Boże heroiczny. Słowo „heroiczny” jest na indeksie słów zakazanych. (Tak na marginesie wydaje mi się, że każdy człowiek w ciągu swojego życia przynajmniej raz staje wobec alternatywy: albo heroizm, albo ześwinienie się). Może jestem nazbyt podejrzliwy wobec natury ludzkiej, ale coś mi się zdaje, że w tej naszej współczesnej miłości do „świętych nieświętych” jest coś brzydkiego. Czy nie ma w tym chęci łapania za nogi wielkich i ściągania ich na nasz poziom? A może po prostu lepiej przyznać, że zdarza się taka świętość, która jest czymś - dosłownie i w przenośni - niebotycznym. Może Pan Bóg chce czasem stworzyć takie cacuszko, jak na przykład św. Jana Ewangelistę? Takie zdanie przeczytałem u Newmana: „Nigdy nie jestem zaskoczony, gdy czytam o nadzwyczajnościach w żywotach świętych. Ci ludzie są na całkiem innym poziomie niż my i nie możemy ich zrozumieć”. Dla nas to jest czysta herezja. Inaczej wyobrażamy sobie świętość. Przydałoby nam się trochę autentycznego podziwu. Czasem trzeba po prostu rozdziawić gębę i powiedzieć: „Nieprawdopodobne! Ktoś taki w naszym świecie! Niemożliwe!”, a potem poprosić, żeby ten święty nas kiedyś z czyśćca za włosy wyciągnął. Może na sądzie Bożym zapanuje powszechne zdumienie, gdy się okaże, że św. Stanisław Kostka rzeczywiście mdlał, jak usłyszał brzydkie słowo.
« powrót
11 komentarzy
-
2009-11-04
Migdal
Świętość bez Świętego?
Myślę, że nie można mówić o świętości bez Tego, który jest Święty, bez Ducha Świętego. To On... » -
2009-11-04
pi
Re: pirates of the Caribbean
dla normalnych sa polskie tytuly "Piraci z Karaibow". » -
2009-11-04
angelos
pirates of the Caribbean
Dzięki, Barmanie, za pierwsze dzisiaj dobre słowa. Już wiem, co obejrzę w najbliższym czasie (bo... »

















