Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Betoniarka
Mateusz Przanowski OP Listopad 2011

27.11.2011 14:52

Ekspert to ma klawe życie

Gdyby istniał jakiś świat możliwy, w którym mógłbym zostać kimś innym niż jestem, to chciałbym zostać ekspertem w mediach, najlepiej w telewizji. Ekspert „to ma klawe życie, oraz wyżywienie klawe”, trawestując klasyka. A jeżeli byłoby mi jeszcze dane wybrać sobie ekspercką dziedzinę, to chciałbym zostać psychologiem, socjologiem albo politologiem, a najlepiej wszystkimi naraz. Zbyt śmiały plan? Nie sądzę.

Nie przeceniam swoich możliwości, ale obserwując naszych medialnych ekspertów odnoszę nieskromne wrażenie, że bym sobie dał radę. Dlaczego ekspert ma „klawe życie”? To proste. Po pierwsze może zawsze mówić mniej więcej to samo, po drugie nikt go nie rozlicza.

Wyobraźmy sobie, że dowiadujemy się z telewizji, że jakieś wyrostki zniszczyły przystanek autobusowy.

Psycholog: „W człowieku rośnie pewne napięcie, które szuka takiego swojego pewnego ujścia. Jeżeli młodzież nie może znaleźć tego pewnego ujścia inaczej, to szuka go w alkoholu, seksie i przemocy”. W imieniu telewidzów, dziękuję. Nigdy byśmy się nie domyślili.

Teraz socjolog. „W społeczeństwie są pewne grupy, pewnych ludzi, którzy mają pewne problemy z pewnymi sprawami. I ci pewni ludzie, jak mają te pewne problemy, które dodajmy, są związane z pewnymi społecznymi procesami, to szukają dla siebie pewnych nisz, w których będą się pewnie czuli. Niestety, te pewne nisze są nieraz związane z pewnymi zachowaniami, które nie powinny być akceptowane”. Serdecznie dziękujemy, naprawdę.

Do politologa nie pasuje przykład z przystankiem, ale spróbujmy odtworzyć jego tok myślenia: „Nie jest wykluczone, że wygra partia X, ale nie zdziwiłbym się, gdyby wygrała partia Y. Polska polityka jest taka, że nic się nie da przewidzieć. Jeżeli partia X postawi na Pana A, to ma większe szanse, chociaż nic nie wiadomo, bo jest jeszcze Pan B, który ma za sobą bardzo silne środowisko. Gdyby partia X postawiła na Pana B, to dałoby jej również duże szanse na zwycięstwo. Najgorsze jest to, że partia X nie może równocześnie postawić na Pana A i Pana B, bo oni się nie lubią i każdy ciągnie w swoją stronę. Partia Y może wykorzystać to, że partia X postawiła na tych dwóch Panów i wygrać wybory, chociaż jak już powiedziałem, nic nie wiadomo. Generalnie, obie partie mają te same szanse na zwycięstwo bez względu na to, czy partia X postawi na Pana A, czy na Pana B”.

Niestety, po wyborach okazuje się, że nie wygrała ani partia X, ani partia Y, tylko partia Z, a Pan A i Pan B nie odegrali żadnej roli i obaj dostali po dwa głosy (zagłosowali na samych siebie razem z żonami). I co ekspert na to? Ekspert politolog dalej bryluje w mediach. Jest niezatapialny. Czasem w jakimś przypływie szaleństwa i utraty odruchu samokontroli ekspert politolog mówi na przykład: „Na sto procent wygra partia X”. Partia X przegrywa z kretesem. Co na to ekspert? Oczywiście nie powie, że się pomylił, ale zareaguje uczuciowo: „To szokująca informacja. Jestem wstrząśnięty. Nikt się nie mógł tego spodziewać. Polska to kraj kompletnie nieprzewidywalny”. Nie da się faceta zatopić, nie ma najmniejszych szans.

I co? Nie jest to „klawe życie”? Nie trzeba się uczyć, tylko do kwestury zajść kilka razy w miesiącu.
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

6 komentarzy

  • 2011-12-02
    ewa_gorecka

    BRAWO!
    to może ja też tak spróbuję na radach pedagogicznych mówić o uczniach. Wreszcie "zaplusuję" bez... »
  • 2011-11-28
    Mati

    :)))))
    Dawno się tak nie uśmiałam. Bycie ekspertem da się załatwić. Nie trzeba wiele umieć ;) »
  • 2011-11-28
    drachemka

    Re: a może problem tkwi w czym innym?
    Dziadosku - ja myślę, że Ojcu chodziło o psychologa W MEDIACH, nie psychologa w ogóle. I masz... »
 
08.11.2011 11:01 | W obronie "Tygodnika Powszechnego"
Nie mogę dłużej milcząco przyglądać się, jak poniża się w naszym kraju tak zasłużone pismo, jakim jest „Tygodnik Powszechny”. I kto za tym stoi? Bynajmniej nie konserwa i beton katolicki, ale ci, którzy przez ostatnie lata Tygodnik wspierali i promowali. ... więcej »

06.11.2011 20:27 | Lepsze teksty o ks. Bonieckim


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1