Betoniarka
Mateusz Przanowski OP
Marzec 2009
Benedykt XVI jako przedmiot połajanek
Benedykt nieustannie się "myli", "jest nieostrożny", "nie bierze pod uwagę", "nie do końca rozumie", "nie słucha", "nie rozważa wszystkich za i przeciw", itp. Krótko mówiąc: "Oj Benedykcie, Benedykcie, co tym możesz wiedzieć o życiu Kościoła tu na dole, na froncie. Opanuj się, bo jak tak dalej pójdzie to wylądujesz w kącie".
Jak sobie poradzić z kimś, kto mówi dla nas rzeczy niewygodne? Możemy powiedzieć: "Gada bzdury - nie warto go słuchać". A jeżeli nie wypada tego zrobić? Można obśmiać. A jeśli to jest nie na miejscu? Najlepiej jest wtedy poklepać po ramieniu, zrobić z kogoś nieświadomego bobasa i ciągnąc za ucho powiedzieć: "Oj ty malutki, uciekaj mi stąd, bo jak dam po pupie to się skończy, łobuziaku". Mniej więcej w tym tonie utrzymana jest duża część komentarzy, dotyczących decyzji Benedykta XVI. A zatem Benedykt XVI jest zakutym w książkach profesorkiem, który nie ma pojęcia o życiu. Zachowuje się jak chłopczyk, który w zabłoconych butach wchodzi na salony. Benedykt nieustannie się "myli", "jest nieostrożny", "nie bierze pod uwagę", "nie do końca rozumie", "nie słucha", "nie rozważa wszystkich za i przeciw", itp. Krótko mówiąc: "Oj Benedykcie, Benedykcie, co tym możesz wiedzieć o życiu Kościoła tu na dole, na froncie. Opanuj się, bo jak tak dalej pójdzie to wylądujesz w kącie".
Gdyby to dotyczyło komentatorów niewierzących, albo wrogich Kościołowi, to bym się nie zdziwił, ale tak mówią katolicy! Od czasu encykliki "Humanae vitae" pojawiła się w Kościele maniera poklepywania papieża po ramieniu. Przypomnijmy sobie podstawowe fakty. Papież jest następcą świętego Piotra, widzialną głową Kościoła, przewodzi pielgrzymującemu Ludowi Bożemu, posiada władzę kluczy - władzę "związywania i rozwiązywania". Jest też obdarzony przez Ducha Świętego charyzmatem prorockim, mocą którego interpretuje wydarzenia naszej historii w świetle Słowa Bożego. Jak będziemy papieża poklepywać po ramieniu to się niczego nie dowiemy o sobie samych i naszych czasach. A może jest tak, że to nie papież się myli, ale my się mylimy? Może to nas trzeba pociągnąć za ucho i powiedzieć: "Oj bobasy, może byście otworzyli oczy i wyszli ze swojej umysłowej piaskownicy".
W ramach kuracji cucenia z maniery poklepywania po ramieniu Ojca Świętego proponuję zaśpiewać sobie piękną pieśń "Weź w swą opiekę", a szczególnie zwrotkę:
"Niech serce Twoje Ojca Świętego od nieprzyjaciół zasadzki chroni, Niech się do Pana modli za niego, Od złej przygody niechaj go broni".
23 komentarze
-
2009-04-08
t.
odpowiedź
1. Jezus nie wdawał się w spekulacje, bo znał prawdę. Sam nią był. Doskonale więc znał intencje... » -
2009-04-08
barman
re: dialog
Jezus udziela odpowiedzi nie wdając się w spekulacje na temat intencji pytających. Udziela... » -
2009-04-07
t.
dialog
nie został nawiązany. Uczniowie faryzeuszy i zwolennicy Heroda pytali, chcąc zastawić na Jezusa... »
Stanowczo chciałbym, byście zapamiętali, że to raczej stroje
rycerzy Jedi są uszyte na wzór mojej - odpowiedziałem z miną triumfującego
pedagoga, czując jak dwa tysiące lat istnienia Kościoła deklasują śmieszne
kilkadziesiąt lat historii Hollywood. ... więcej »















