Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Nadziwić się nie mogę
Paweł Kozacki OP

08.04.2012 11:28

Uniżył samego siebie, a ludzi to gorszy

Gdy w Wielki Piątek zobaczyłem pierwszy raz wystrój Grobu Pańskiego przygotowany przez studentów Beczki oniemiałem. Ponure, czarno–białe tło przedstawiało rozorane grudy ziemi na polu ciągnącym się po horyzont stykający się z ciężkim, zachmurzonym niebem. Jedynym jasnym punktem był Najświętszy Sakrament. Jego naga czystość odcinała się od przygnębiającego krajobrazu.

Natychmiast uruchomiły się w mnie skojarzenia:
     „Zstąpił do piekieł”. Tu widać uniżenie, ogołocenie, kenozę na którą Jezus zdecydował się z miłości do każdego grzesznika. To zdjęcie przedstawia szeol! Chrystus przez swoją śmierć zstąpił do otchłani, by stamtąd wyprowadzić starego Adama i wszystkich, którzy w grzechach pomarli. Zstąpił do tych ponurych niskości śmierci, by rozświetlić je blaskiem swojej obecności…
     „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12,24) – powiedział Jezus do Filipa i Jana gdy przyszli do Jezusa informując Go, że Grecy, którzy przybyli do Jerozolimy na święto chcą go zobaczyć. Jezus jest tu ziarnem, które wrzucone w glebę grobu obumiera, by przynieść plon obfity...
     „Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa”. Jezus jest tu rosą, które spada na ziemię wyschłą przez grzech i łaknącą Żywej Wody i nie wróci do Ojca zanim nie spełni misji zbawienia…
     Okazało się, że się nie rozminąłem w interpretacji z twórcami wystroju, ponieważ wskazali oni jako klucz do zrozumienia swego dzieła 24 i 25 rozdział Księgi Proroka Izajasza: „Żałośnie wygląda ziemia, zmarniała; świat opadł z sił, niszczeje, niebo wraz z ziemią się wyczerpały”. „Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; (8) raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę od swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł”.

    Jakże się zatem zdziwiłem, gdy zaczęły do mnie dochodzić głosy streszczone we wpisie na Rebelii przez nijaką Kawe: „Krakowscy dominikanie powiesili Pana Jezusa na żyłce. A dokładnie powiesili Hostię w Grobie Pańskim – na żyłce, bez monstrancji. Nie zdołałam się przyjrzeć, jak konkretnie jest to technicznie rozwiązane, ale instalacja wygląda tak, że w tle jest wielkoformatowe zdjęcie morza, granatowego, wzburzonego wiatrem, a na środku instalacji (ołtarza???) wisi na żyłce Najświętszy Sakrament”.
    Jakie morze? Jakie granatowe? Jaka żyłka? – zacząłem myśleć. Jak ktoś nie potrafi patrzeć, nie odróżnia kolorów, jak dla kogoś tekstem objawionym są przepisy liturgiczne, a nie Słowo Boże, to najpierw zamiast skojarzeń biblijnych narzucają mu się odstępstwa od norm i przepisów. Postów pod tym wpisem już nie czytałem, ale usłyszałem, że sprofanowaliśmy Najświętszy Sakrament. Zgoda, nie zachowaliśmy przepisów liturgicznych i bardzo przepraszam jeśli kogoś to dotknęło, ale nie mogę się nadziwić dlaczego Najświętszy Sakrament za szybką na metalowym patyku z kilkoma drutami rozchodzącymi się koncentrycznie przykryty firanką, to „cześć i chwała”, a ten sam Najświętszy Sakrament za szybką powieszoną na niewidocznych nitkach, rozebrany ze skafanderka monstrancji, to „wstyd i hańba”. Pan Jezus uniżył samego siebie, a jego pobożnych obrońców ukazanie tego faktu bardzo gorszy.
     Mam wrażenie, że studenci Beczki tworzący wystrój grobu wczytali się z przesłanie Ewangelii, zrozumieli na czym polegało uniżenie Jezusa, Jego grób, wejście w doświadczenie człowieczej śmierci i potrafili przedstawić to w plastycznej formie. Udało im się pokazać, że Jezus zmasakrowany i zabity, „Wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał”. Według mnie, potrafili rewelacyjnie przedstawić przesłanie Wielkiego Piątku. Oczywiście nie każdemu taka instalacja musi się podobać, nie każdy musi ją akceptować, ale mówienie o profanacji i żyłkach jest postawą kogoś, kto patrzy na palec w sytuacji, gdy ktoś wskazuje na księżyc.

Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

98 komentarzy

  • 2012-04-16
    Wojciech B

    Dziękuję!
    ‎"Wierzyć, znaczy otworzyć serce i uświadomić sobie że właśnie teraz został odwalony ów... »
  • 2012-04-15
    Rafael

    Re: ALLELUJA!!!
    ALLELUJA!!! Chrystus żyje! wspaniale dali o tym dzisiaj świadectwo Dominikanie studenci ślubujący... »
  • 2012-04-14
    Alfama

    Re: Po co nam Kościół?
    Już raz pisałam ale chyba cenzura OP zatrzymała - reszta uczestników dyskusji na stos,@Pius... »
 
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10


02.03.2009 06:50 | Popiełuszko

Przeczytałem pół tuzina recenzji i poszedłem do kina na film „Popiełuszko”. Ciekawy byłem obrazu, o którym jedni piszą z zachwytem, inni z politowaniem. Stwierdziłem, że jako duszpasterze powinniśmy się uczyć od ks. Jerzego. Zmiana historycznego kontekstu nie ma tu nic do rzeczy.

... więcej »

25.02.2009 06:51 | Żeby ludzie nie widzieli
Gdy przeczytałem słowa Pana Jezusa zachęcającego, by uczynków pobożnych nie wykonywać przed ludźmi, doznałem oświecenia. Stwierdziłem, że znam dominikanów, którzy wezwanie Mistrza zrealizowali perfekcyjnie, a ja niecnie ich podejrzewałem, że są niezdolni do dawania, że się nie modlą ani nie poszczą. ... więcej »

28.12.2008 18:43 | Rodzina to nie tylko rodzicielstwo

Przeczytałem list biskupów na niedzielę Świętej Rodziny. Z jednej strony pozytywnie mnie zaskoczył, z drugiej jak zwykle rozczarował. Na plus tego listu zaliczam zmianę języka oraz fakt poruszenia tematu adopcji i poronienia. Na minus sprowadzenie troski o rodzinę do rodzicielstwa oraz powielanie fałszywych stereotypów.

... więcej »

27.12.2008 19:53 | Jeżycjada nad upływającym czasem

W drugie święto położyłem się wcześnie spać, by nadrobić zaległości spowodowane przedświątecznymi spowiedziami oraz świętowaniem Narodzenia Jezusa z braćmi i rodziną. Jak na złość sen nie przychodził. Sięgnąłem na półkę po „Sprężynę” Małgorzaty Musierowicz.

... więcej »

18.12.2008 15:49 | Kto jest naszym papieżem?

Przeor dominikanów z Berlina zauważył że w żadnym miejscu naszego klasztoru nie ma zdjęcia Benedykta XVI. Postanowił zaradzić temu brakowi, kupić fotografię Papieża i sprezentować ją poznańskiemu przeorowi. Okazało się, że nie jest to wcale takie proste.

... więcej »

4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1