Nadziwić się nie mogę
Paweł Kozacki OP
Nadziwić się nie mogę
Patrząc na świat, bez przerwy zadziwiam się zarówno mocą Bożą działającą w ludziach, jak i obecną w nich niewiernością Ewangelii, dlatego blog zatytułowałem słowami Apostoła: „Nadziwić się nie mogę”.
Gdy przyjmowałem święcenia kapłańskie, jako motto mojej posługi wybrałem cytat z Listu św. Pawła do Efezjan: „Bogu, który mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy, Jemu chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia wieku wieków!”.
Od tamtej chwili wielokrotnie przekonywałem się o hojności Boga. Równocześnie, widząc ludzkie poczynania, nie raz mógłbym się podpisać pod zdaniem z Listu do Galatów: „Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii”. Patrząc na świat, bez przerwy zadziwiam się zarówno mocą Bożą działającą w ludziach, jak i obecną w nich niewiernością Ewangelii, dlatego blog zatytułowałem słowami Apostoła: „Nadziwić się nie mogę”.
« powrót
4 komentarze
-
2009-01-08
Reg
Pisz, bracie, pisz...
... comiesięczne wstępniaki we "W drodze", to, jak dla mnie, za mało, za mało... ;) Nie wiem, czy... » -
2008-12-08
krystyna
Szkoda,ze nie pisze
Ojciec swych rozwazan w TP.Ciesze sie,ze odnalazlam te strone a to dzieki reklamie slowa w video. » -
2008-12-06
czytelnik
Ocena:



tygodnik
a ja bez żalu to stwierdzam - nie były najlepsze »
Stwierdzenie, że media różnią się w ocenie faktów wcale mnie nie dziwi. To, że różnią się w relacjonowaniu samych faktów też mnie nie zaskakuje. Jednak gdy przeczytałem, że tam gdzie jeden dziennikarz widział trzy tysiące osób, inny doliczył się ich 300 tysięcy trochę mnie zdumiał. Różnią się w szacunkach 100 razy!
Widocznie w Wydawnictwie Literackim pracują zatwardziali humaniści, którzy do trzech nie potrafią zliczyć, skoro w reklamie książki ojca Joachima Badeniego „Stąd do nieba. Ostatnie przesłanie. Rozmowy z Arturem Sporniakiem i Janem Strzałką” zamieszczonym na stronie internetowej Wydawnictwa podają jednocześnie, że nasz czcigodny współbrat zmarł w 2010 roku, a książka wydana w bieżącym roku ukazuje się w pierwszą rocznicę jego śmierci. Jednym słowem pierwsza rocznica w drugą rocznicę. Podejrzewam, że ojciec Joachim uśmiecha się wyrozumiale w niebie i zaciera z zadowoleniem ręce. A tak przy okazji polecam książkę.
... więcej »Przerażenie ogarnia mnie na myśl, ile energii, sił, czasu, uwagi idzie na sprostanie wymogom eklezjalnej biurokracji. Kwitki, zaświadczenia, świadectwa, formularze, metryki, protokoły, stempelki, odpisy, podpisy… Co to ma wspólnego z nakazem Jezusa, by iść i głosić Ewangelię?
... więcej »
















