Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Nadziwić się nie mogę
Paweł Kozacki OP

11.02.2010 21:53

Lourdes

Od rana bolała mnie głowa. Ani myśleć, ani czytać sensownie nie mogłem. A że dziś wspomnienie Matki Bożej z Lourdes, to poszedłem do kina na film pod tytułem „Lourdes” w reżyserii Jessiki Hausner. Ludzkość pytała, czy widziałem i co o nim myślę, więc chciałem zobaczyć.


Po obejrzeniu  „Lourdes” stwierdziłem że nie jest to film, na który należy chodzić z bolącą głową. Podczas projekcji pod czaszką gromadzą się pytania, które domagają się intensywnego myślenia. Dla ludzi niewierzących ten obraz może być para-dokumentalną obserwacją tego, co dzieje się podczas pielgrzymek do sanktuarium maryjnego pod Pirenejami. Chrześcijanin, a zwłaszcza katolik zostaje dociśnięty kilkoma pytaniami, na które nie ma łatwych odpowiedzi.
1. Pierwsze pytanie, które postawił mi film, to miejsce cudu uzdrowienia w naszej wierze. Czy mamy go prawo go oczekiwać, prosić o niego, spodziewać się jako owocu wytrwałej modlitwy? Sprawa jest prostsza, gdy mamy do czynienia z ludźmi o ugruntowanej wierze, którzy poradzą sobie z faktem, że uzdrowienia, przynajmniej w sensie fizycznym się nie dokona. Co jednak z tymi chorymi i cierpiącymi, którzy przyjeżdżają do sanktuariów i na modlitwy o uzdrowienie z wielką nadzieją. Często są to osoby, wobec których medycyna jest bezradna, uzdrowienie jest jedyną nadzieją na powrót do życia. Kto ma odwagę by wzbudzić w nich nadzieję: „Módl się z wiarą, a dobry Bóg Cię wysłucha”, by później odpowiadać na pytanie: „Dlaczego Bóg mnie nie wysłuchał, przecież tak gorąco wierzyłem/łam, tak gorąco się modliłem/łam”. Może nawet nie trzeba zachęcać, wystarczy dać nadzieję. Pamiętam, jak wiele lat temu pojechaliśmy z Jasiem Grzegorczykiem do Gorzowa Wielkopolskiego robić reportaż z pobytu Emilien Tardiffa i Jose H. Prado Floresa. Podczas spotkania, na fali uniesienia powstał z wózka inwalidzkiego mężczyzna. Tłumy ogarnął entuzjazm i wielbiły Boga za ewidentny cud, który się dokonał. Nie chodził, a dzięki modlitwie zyskał władzę w nogach. „Jezus żyje! Jezus uzdrawia!” – krzyczeli prowadzący. Później wielokrotnie widzieliśmy tego człowieka w Poznaniu. Zawsze był na wózku. Być może najważniejsze dokonało się w jego sercu. Ale nietrudno mi sobie wyobrazić człowieka, którego takie doświadczenie zrazi do Boga – po co dał nadzieję, skoro ją zabrał? A może to ludzie dali mu nadzieję, mocą której potrafił uczynić kilka kroków o własnych siłach? Tylko kilka kroków.
2. Druga kwestia dotyczy ludzi, którzy nie doświadczyli uzdrowienia, ale byli świadkiem cudu, który dokonał się w życiu osoby modlącej się trzy kroki dalej. Film ukazuje nieme milczenie, starannie skrywaną zazdrość, czy niezgodę wyrażoną w pytaniu: „Dlaczego Bóg uzdrowił osobę, która nie bardzo wierzy, a nie tę, która z wielką wiarą pielgrzymuje do sanktuarium co roku?”. Pomyślałem o osobach, chromych, ślepych czy trędowatych, które były świadkami uzdrowień dokonywanych przez Jezusa. „Dlaczego mnie nie uzdrowił?” zadawały sobie zapewne pytanie. Pierwszy raz życiu pomyślałem, że świadek cudów Jezusa – oprócz zawistnych faryzeuszy – mógł się smucić na widok uzdrowienia. Czy zatem ten, który obdarowuje może być obojętny na tych, których pomija? Czy też powinien pamiętać o tych, którzy nic nie dostaną? A jeśli tak, to czy ma szanse uczynić cokolwiek dobrego?
3. Trzecia rzecz która uderzyła mnie podczas oglądania filmu, to postać księdza przebywającego z pielgrzymami. Pobożny, modlący się, spowiadający. Bardzo mnie irytował odpowiedziami na pytania, które stawiali ludzie. Pytania były niewątpliwie trudne: „Co konkretnie należy zrobić, by dokonało się uzdrowienie”, „Czy Bóg jest dobry czy wszechmocny?”, „Dlaczego Bóg uzdrawia jednych, a innych nie dostrzega?”. Z odpowiedzi wiało banałem, ale najbardziej drażniło mnie to, że filmowy duszpasterz miał na wszystkie pytania odpowiedzi. Wiedział jak poradzić sobie z ludzkim bólem i cierpieniem. Nie wiem tylko czy potrafił cierpieć z ludźmi, którymi się opiekował. Może te odpowiedzi były dla niego pancerzem, który chronił go przed bólem bezradności, maską, za którą czaił się strach, że nie potrafi obronić Boga przed zarzutami, że nie ma na tym świecie nic do powiedzenia. Jak zatem powinien się zachować duszpasterz w rozmowie z chorymi i cierpiącymi?
4. Film kończy się niejednoznacznie. Ta niedokończona opowieść każe stawiać następne pytania, ale dam już z nimi spokój. Głowa ciągle mnie boli. Kto obejrzy film będzie wiedział jakich pytań tu nie postawiłem. A może postawi swoje, całkiem inne.


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

17 komentarzy

  • 2010-03-11
    bober

    LOURDES bardzo dobry film
    Też bym się chciała podzielić wrażeniami z filmu, jak można. "Lourdes" to prześmiewczy, komiczny... »
  • 2010-03-11
    bober

    Re: film
    Fasola, przepraszam, możesz podać raz jeszcze link do "Chemii", bo się nie otwiera, bądź stronę... »
  • 2010-02-15
    Kasia (Sz)

    Widziałam "Lourdes" (do Ojca Macieja)
    I mam inne wrażenia niż Ojciec. Przyznam się szczerze, że mam nawet trochę inne odczucia niż o.... »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


27.11.2011 11:30 | Lista, której nie było

Przeczytałem przed chwilą w Internecie „Słowo pasterskie Metropolity Krakowskiego na Adwent 2011, Kościół naszym domem” i nadziwić się nie mogę, bo przypomniałem sobie głośne doniesienia medialne dotyczące listy słów zakazanych. Przeczytałem list jeszcze raz, tym razem w wersji drukowanej i rozesłanej do parafii, i znowu nic nie znalazłem.

... więcej »

05.06.2011 14:09 | Prośby Benedykta XVI

Przeczytałem dziś homilię Benedykta XVI wygłoszoną na krakowskich Błoniach 28 maja 2006 roku, w Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Chciałem ją sobie przypomnieć, pamiętając jak pozytywne wrażenie zrobiła na mnie w chwili wygłoszenia, ale nie pamiętając dokładnie jej treści. Lektura pierwszej części homilii odświeżyła pozytywne reakcje sprzed pięciu lat, jednak po przeczytaniu końcowego fragmentu zrobiło mi się smutno. Nie będę pisał dlaczego. Przeczytajcie i sprawdźcie swoją reakcję. Może jestem odosobniony:

... więcej »

17.05.2011 22:30 | Dobrodziejstwa szkolnej katechezy

Syndrom zeświecczenia szkolnej katechezy, może dotknąć nie tylko uczniów, ale również katechetów, nie wykluczając księży. I oni mogą potraktować religię w szkole jak każdą inną pracę i bardziej kojarzyć ją z kodeksem pracy i etatową formą zarabiania pieniędzy niż misją głoszenia Ewangelii.

... więcej »

15.05.2011 13:55 | Z kazania ojca Gabriela

Końcówka kazania Gabriela na dzisiejszej mszy św. konwenckiej (cytuję z pamięci): „Dziś jest niedziela Dobrego Pasterza, a więc tradycyjnie dzień modlitw o nowe powołania kapłańskie. A ja bym w związku z tym dniem chciał zrobić rachunek sumienia i zastanowić się, czy my, kapłani, jesteśmy dobrymi pasterzami. Czy potrafimy być tak bezinteresowni, tak troszczący się o owce, tak dający się całkowicie jak Bóg. I muszę stwierdzić, że często nie jesteśmy, że szukamy siebie, swojego interesu, swojej korzyści. W związku z tym chciałbym Was prosić o wybaczenie wszystkich naszych grzechów i niedoskonałości. I jednocześnie prosić, byście za nas się modlili, byśmy byli dobrymi pasterzami”.


09.05.2011 16:15 | Wasza nadzieja niech jaśnieje

Wczoraj pisałem o obowiązku nadziei, dlatego dziś, w z radością przeczytałem w brewiarzu fragment Listu apostolskiego papieża Piusa XII „Do Prymasa i Biskupów Polski w 700-lecie kanonizacji św. Stanisława”, napisanego w 1953 roku, czyli w czasach stalinowskich.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Matka Boża z Kibeho »
07.02.2012

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

Może tylko pragnienie »
05.02.2012

Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

Nauka z mocą... spojrzenia »
29.01.2012


 
Przeczytały reportaż - teraz pomagają
Dzięki reportażowi zamieszczonemu w miesięczniku &... »
 
komentarzy: 1
ocena:
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w j... »
 
komentarzy: 10
ocena:
Na chłopski rozum rzecz biorąc
Mniej martwiłbym się o wierzących i niepraktykując... »
 
komentarzy: 7