Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

22.06.2011 19:55

Pavimentum, czyli archeowykopy, cz. 9

Mikołaj Kopernik używał swego pavimentum do oglądania nieba. Podobnie czynił św. Dominik.


Każdego dnia, a raczej nocy, kiedy we fromborskiej katedrze umilkły już ostatnie tony komplety, na tyłach domu kanonika Mikołaja Kopernika tętniło życie. W świetle kilku pochodni dwaj słudzy w milczeniu, z namaszczeniem rozkładali astrolabium pierścieniowe, kwadrant słoneczny i trójkąty paralaktyczne. Potem wnosili jeszcze niewielki stolik i krzesło oraz małą łojową lampkę. Pochodnie gasły z sykiem, a na niezmierzonym orbis cœlestium jaśniały gwiazdy. Wtedy wchodził mistrz. Na specjalnie przygotowanej scenie, zwanej pavimentum, rozpoczynało się wielkie przedstawienie.

Pavimentum to po prostu porządnie ułożona posadzka. Kopernik nie tylko kazał ją poprawić w swojej kanonii, ale też ułożyć w ogrodzie. Miała kształt kwadratowej, ceglanej i precyzyjnie wypoziomowanej platformy, dzięki której można było prowadzić precyzyjne obserwacje nieba. Archeolodzy – o ile wiem – nadal poszukują tej rewolucyjnej posadzki, przekopując uroczy Frombork wzdłuż i wszerz. A może jednak powinni zacząć szukać gdzie indziej?

Zdarzyło się niedawno, że na trzecim wirydarzu krakowskiego klasztoru Dominikanów prawie dwa metry pod ziemią natrafiliśmy na prawdziwe pavimentum. Rzędy równo ułożonych cegieł jednoznacznie wskazywały, że mamy do czynienia z fragmentem posadzki. Pobieżna obserwacja pozwoliła stwierdzić, że bracia ułożyli ją jakieś pięćset lat temu. Czy był tam jakiś budynek, którego istnienia dotychczas nie zdradziły żadne źródła? A może ułożenie owego pavimentum wiąże się zoryginalnymi zainteresowaniami braci? Czekając na rozstrzygnięcie tej kwestii, zajmijmy się nieco innym i pozornie nienaukowym, a nawet naiwnym tematem – posadzką w duchowości dominikanów.

Mikołaj Kopernik używał swego pavimentum do oglądania nieba. Podobnie czynił św. Dominik. Zarówno w sławnym Vitæ fratrum autorstwa Gerarda de Fracheto, jak i w aktach kanonizacyjnych zapisano kilka relacji o tym, jak to Dominik spędzał całe noce na posadzkach różnych kościołów dominikańskich. Były to posadzki bolońskie, rzymskie i anonimowe posadzki francuskie czy hiszpańskie. Każda odpowiednio wyprofilowana i przygotowana, by oglądać Niebo wraz z wszystkimi jego mieszkańcami. Inny kąt ciała i odpowiednio wyostrzony duchowy wzrok dawał naprawdę niezwykłe możliwości obserwacji anielskich galaktyk i konstelacji zakrytych przed mędrca szkiełkiem i okiem. Moją ulubioną historią o Dominiku z posadzką w tle jest świadectwo pewnego brata, który w nieznanym z nazwy klasztorze podglądał, co nasz założyciel robi po nocy. „Podczas modlitwy albo stał, albo padał na posadzkę kościoła i tak trwał, dopóki sen go zmorzył. Gdy się budził, obchodził zaraz ołtarze i tak czynił do północy. Wtedy cicho odwiedzał śpiących braci i przykrywał tych, którzy się odkryli. Potem wracał do kościoła ciągle się modląc” (Vitæ fratrum, II, 18). Pod posadzką kościoła w Bolonii przygotowano również Dominikowi jego wieczny odpoczynek.

Każdy z dominikanów przynajmniej raz w życiu wchodzi w konkretną relację z kościelnym pavimentum. W dniu ślubów wieczystych właśnie z posadzkowej perspektywy, z twarzą skierowana ku pavimentum, ale w sposób zupełnie nieziemski prosimy Boga i braci o miłosierdzie. Najwidoczniej by posmakować nieba, trzeba wpierw zakosztować ziemi.

Powracając do odnalezionego w Krakowie ogrodowego pavimentum, to póki co nie wiemy, czemu służyła odnaleziona u nas posadzka. Zanim jednak przyjmiemy, że był to po prostu fragment średniowiecznego chodnika, podłogi spichlerza lub innego zabudowania klasztornego, pomyślmy o innym wyjaśnieniu. Każdego dnia, a raczej nocy, gdy w krakowskich kościołach umilkły już ostatnie tony komplety, w klasztorze dominikanów tętniło życie. Na specjalnie przygotowanej scenie, zwanej pavimentum, rozpoczynało się wielkie przedstawienie.

Pavimentum













 + Pierwsze prawdziwe konklawe "pod kluczem" (cum clave) odbyło się w 1276 r. Wybrano wówczas pierwszego papieża z zakonu dominikańskiego - Innocentego V. Światły i uczony ten człowiek przyjaciół wybierał sobie spośród świętych (m.in. Tomasz z Akwinu, Bonawentura, Albert Wielki) i do nich też szybko dołączył, bo 22 czerwca 1276 r., czyli po zaledwie półrocznym pontyfikacie. A jako że i sam Innocenty w XIX w.  został ogłoszony błogosławionym więc: Ora pro nobis!

 

« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

2 komentarze

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


20.05.2012 18:33 | Papieżyca

Joanna, choć fikcyjna, wciąż realnie uwodzi, podbija i omamia wyobraźnie.

... więcej »

13.05.2012 17:55 | Antykaznodzieja

 Wobec takich kaznodziejów nasz dominikanin zaproponował dość oryginalne rozwiązanie – karę śmierci.

... więcej »

22.08.2011 09:18 | Dzieciaki, czyli archeowykopy, cz. 10

Dominikanie, jako jedni z pierwszych, stworzyli profesjonalny podręcznik wychowania dzieci. Był on europejskim bestsellerem przez kilka stuleci.

... więcej »

08.08.2011 15:15 | Kim nie był św. Dominik

św. Dominik nigdy, a to nigdy nie był: inkwizytorem, założycielem średniowiecznej inkwizycji papieskiej, nie przewodził torturom, obrzędom auto-da-fé, polowaniu na czarownice i paleniu na stosie. I kropka.

... więcej »

09.03.2011 14:49 | Zamachowiec, czyli kryminologia dominikańska, cz. 5

Piękny i prosty plan – z małym wyjątkiem: romantyczni spiskowcy nie wzięli pod uwagę istnienia papieskiej siatki wywiadowczej. Zamach na papieża został szybko wykryty.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1