Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Rh+
Tomasz Gałuszka OP Listopad 2010

18.11.2010 15:44

Bibliotekator

Tysiące drobnoustrojów, kurz, skrzypiąca podłoga i pulsująca ultrafioletowa lampa. Pomiędzy półkami, w półmroku, postać z drabiną w ręce i błyskiem w oku. Bibliotekator.


 

Scena pierwsza: rzędy regałów, stosy papieru, rozciągnięte na wieszakach arkusze skóry, długie korytarze, tysiące drobnoustrojów, kurz, smugi bladego światła widoczne w unoszącym się pyle, skrzypiąca podłoga i pulsująca ultrafioletowa lampa. Pomiędzy półkami, w półmroku, postać z drabiną w ręce i błyskiem w oku. To gotowy do walki rycerz biblioteki i archiwum. Bibliotekator.

Tak mógłby się rozpoczynać horror produkcji polsko-dominikańskiej o tematyce obyczajowo-bibliotecznej, w którym reżyser sięgałby do najgłębszych traum czytelników: budził wspomnienia o nieoddanych książkach i zablokowanym koncie bibliotecznym oraz demaskowałby sprawców niedających się zagoić okaleczeń: wycinaczy i wydzieraczy kartek oraz niszczycieli i gubicieli książek. Temat poważny, bo i dominikańskie biblioteki to coś więcej niż tylko półki i bogate katalogi.

Dominikanów i biblioteki łączy intymna więź emocjonalna, genetycznie odziedziczona. Ewidentnie przejęliśmy ją po ojcu, czyli Dominiku, który nim założył swój zakon, przesiadywał całe noce w bibliotece kanoników w Osmie. Był w końcu jej głównym bibliotekarzem (zob. wpis Św. Dominik i Antypody). Jeszcze za swego życia, podczas pierwszej kapituły generalnej zakonu w 1220 r., postarał się, by w księdze konstytucji znalazły się przepisy zobowiązujące braci do szczególnej dbałości o książki. Karą za uszkodzenie książki lub choćby wzięcie jej bez zgody innych braci była dyscyplina (czyli chłosta) i kilkanaście psalmów do odmówienia. O długości terapii miał decydować przełożony klasztoru.

Te Dominikowe środki dyscyplinarne okazały się jednak zbyt łagodne dla niejednego przebiegłego dominikanina, który dla książki jest w stanie zrobić wiele (od razu zaznaczę, że zbrodnie biblioteczne zdarzały się raczej wśród naszych braci z Europy Zachodniej). Dlatego w sprawach dotyczących bibliotek klasztornych kolejni generałowie niejedno dodali, dopowiedzieli, doprecyzowali, wyjaśnili i… straszyli. Z pewnością duże wrażenie na braciach zrobił głos piątego generała Zakonu Kaznodziejskiego, Humberta de Romanis (1254–1263). W swoim dziele De vita regulari pisał on m.in.: „Można wypożyczać książki poza bibliotekę tak do szkoły, jak i do celi tylko za zgodą magistra studentów. W takich sytuacjach trzeba zanotować, kto i co wypożycza. Zapis anuluje się przy zwrocie książki. […] Gdyby jednak tak się złożyło, że dogodniej by było, aby książka przechodziła z rąk do rąk, trzeba to dla pamięci zanotować lub wziąć zastaw i sumiennie przypilnować, aby we właściwym czasie książka wróciła na miejsce”. Z kolei w roku 1308 Kapituła Generalna w Padwie zajęła się bardzo szczegółową i ciekawą kwestią. Pojawił się mianowicie problem zakresu władzy przeora w stosunku do księgozbioru klasztornego. Zdarzały się bowiem przypadki, że przełożeni sprzedawali książki lub lekkomyślnie je wypożyczali poza klasztor a nawet zakon. Kapituła rozwiązała tę kwestię w sposób następujący: ani przeor, ani żaden inny członek konwentu nie mają prawa samowolnie sprzedawać lub wypożyczać jakiejkolwiek książki ze wspólnej biblioteki. Dla porządku obwarowano ten przepis odpowiednimi karami, w tym również dyscyplinarnym zdjęciem z urzędu. W klasztorze dominikańskim księgozbiór miał być nienaruszalny, co kilka lat później, w 1323 r., potwierdziła Kapituła Generalna w Barcelonie. Należy jeszcze nadmienić, iż akta kapituł nie wyszczególniają żadnych konkretnych tytułów czy autorów, których wspomniane przepisy miałyby dotyczyć – chodzi zawsze o wszystkie książki znajdujące się w bibliotece. Specjalnie traktowano jedynie dzieła Tomasza z Akwinu. Na kapitule w Bolonii w 1315 r. podkreślono bowiem, że pism jego autorstwa, ze względu na szczególną wartość w edukacji młodych dominikanów, nie wolno w ogóle sprzedawać ani pożyczać. Oczywiście w praktyce zarówno teksty Tomasza, jak i inne książki były wypożyczane i zmieniały właścicieli.

Jeżeli chodzi o biblioteki dominikanów polskich, to w XIV-wiecznym Zbiorze formuł przechowywanym w naszym krakowskim archiwum odnajdujemy aż sześć formularzy regulujących kwestie posiadania książek na terenie Polskiej Prowincji Dominikanów. Zgodnie z nimi brat mógł uzyskać specjalną zgodę prowincjała na dziedziczenie i przechowywanie książek oraz przekazywanie ich w testamencie innemu bratu, przy czym w wypadku śmierci zarówno jednej, jak i drugiej strony umowy książki wracały do użytku klasztoru pierwszego z braci.

Przepisów było jeszcze więcej. Generałowie pisali, kapituły zarządzały, a głównym egzekutorem tych przepisów był brat bibliotekarz – wojownik pierwszej linii frontu, który wyciągał broń i walczył z przeciwnikami o wiele groźniejszymi i bardziej podstępnymi niż katarzy z Langwedocji czy waldensi z Lombardii, bo... z niesfornymi dominikańskimi czytelnikami.

 

+ Zdradzę, że inspiracją dla powstania tego wpisu było ważne dla Biblioteki Kolegium Filozoficzno-Teologicznego oo. Dominikanów w Krakowie wydarzenie prawdziwie historyczne, mianowicie rozpoczęcie przez nią 9 listopada 2010 r. współpracy z katalogiem centralnym polskich bibliotek naukowych i akademickich NUKAT. Dokonał tego nasz krakowski "bibliotekator" - o. Janusz Kaczmarek OP.



Dominikanin i jego biblioteka
(Na zdjęciu o. prof. Feliks Bednarski OP (1911-2006), fot. M. Jacukiewicz OP)

 

Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

6 komentarzy

 
08.11.2010 08:14 | Eksperci

Papież ogłaszał wszem i wobec pojawienie się na horyzoncie średniowiecznej Europy nowych wojowników końca świata i ekspertów od dni ostatecznych.

... więcej »


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1