Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Rh+
Tomasz Gałuszka OP Wrzesień 2010

28.09.2010 09:56

Wieczność, czyli kryminologia dominikańska, cz. 2

Ile trwa wieczność? A nieco konkretniej: jak długo ma trwać kara wieczystego więzienia?

W wieczności końca nie widać, bo taka natura wieczności. Tak o tym mówią wzniosłe nauki filozoficzne i teologiczne. Prawo natomiast, co brakiem precyzji się brzydzi, wprost stawia pytanie: ile trwa wieczność (perpetuitas)? A nieco konkretniej: jak długo ma trwać kara wieczystego więzienia (carcer perpetuus)?
 
Gdy jakiś czas temu przeglądałem akta kapituł z drugiej połowy XV w., natrafiłem na kilkadziesiąt spraw karnych i dyscyplinarnych, którymi zajmowali się ojcowie zgromadzeni na kapitułach prowincjalnych. Szczególnie zainteresowałem się wyrokami, które brzmiały naprawdę poważnie: „brat N.N. zostaje skazany na wieczyste więzienie”. Na szczęście było ich tylko kilka, ale i tak postanowiłem przyjrzeć się temu nieco dokładniej.

W średniowiecznym dominikańskim prawie kara wieczystego więzienia  przewidziana była przede wszystkim dla brata popełniającego przestępstwo, za które w prawie świeckim groziła albo kara śmierci, albo kary dręczące (pœnæ afflictivæ), albo też pozostawiające ślady na ciele (pœnæ indelebiles). Zgodnie z postanowieniami kapituły generalnej prawo do zmiany wyroku miał generał lub kapituła generalna, w praktyce jednak również kapituły prowincjalne mogły przekazać prowincjałowi prawo łaski. Na karę wieczystego więzienia mógł zostać skazany również brat, który popełnił nie tyle przestępstwo, lecz poważne – zdaniem władz prowincjalnych – wykroczenie przeciwko zasadom życia zakonnego. W takim przypadku o terminie zakończenia kary decydował już sam prowincjał.

W drugiej połowie XV w. u polskich dominikanów na karę wieczystego więzienia skazano pięciu braci. W trzech przypadkach ewidentnie nałożono tę karę za złamanie dyscypliny zakonnej. Na kapitule w Łęczycy w 1461 r. zajęto się sprawą brata Tomasza de Monte, który bezprawnie opuścił klasztor i na długie lata związał się z kobietą, na dodatek zamężną. Zgorszenie było tak znaczące, że oskarżony musiał przygotować się na wieczystą pokutę w klasztornym karcerze. Podobny los spotkał dwóch braci z klasztoru przemyskiego: tamtejszego przeora Jakuba z Opola i Jana. Pierwszy z nich – jak informowały akta kapituły z 1489 r. – miał nadużywać swojego urzędu i dopuścić się w trakcie kadencji wielu „skandalicznych, niebezpiecznych i zbrodniczych” wykroczeń. Jan natomiast dopuścił się podobno świętokradztwa: najpierw miał ukraść kielich mszalny, a następnie sprzedać go Żydom. Jednak najcięższym przestępstwem, za które spotykała braci omawiana kara, było morderstwo. W 1468 r. kapituła w Warce nałożyła karę wieczystego więzienia na dwóch skądinąd nieznanych zakonników – Jana i Klemensa. Bracia ci w nieznanych okolicznościach, miejscu i czasie mieli zabić współbrata Michała. Fakt, że dwóch winnych skazano na tę samą karę, zdaje się wskazywać, że morderstwo to było zaplanowane i dokonane z premedytacją. Należy wspomnieć, że zbrodnia braci Jana i Klemensa była – według znanych mi źródeł – jednym z dwóch tego typu przestępstw dokonanych w Prowincji Polskiej w średniowieczu.
 
I teraz powróćmy do postawionego na początku pytania: jak długo trwała kara wieczystego więzienia? Generalnie carcer perpetuus należy rozumieć nie tyle jako karę dożywotniego więzienia, jakkolwiek mogła ona rzeczywiście trwać wiele lat (nawet do śmierci skazanego), lecz o pozbawienie wolności na czas nieokreślony. Czas pobytu w więzieniu był uzależniony od decyzji władz prowincji lub zakonu. Zakonnik skazany na wieczyste pozbawienie wolności nie wiedział, kiedy opuści mury karceru. To trzymanie w niepewności – „może wyjdziesz jutro, a może za 100 lat” – było dodatkową karą, z jaką musiał zmierzyć się skazany na tego rodzaju pobyt w więzieniu zakonnym. Przyglądając się jednak całej polityce penitencjarnej dominikanów polskich, można domniemywać, iż owa „więzienna wieczystość” trwała około trzech lat lub nieco dłużej.
 
Takie rozumienie słowa „wieczność” obowiązywało – podkreślam – jedynie w praktyce ówczesnego zakonnego systemu penitencjarnego. W przypadku zakonnych ślubów wieczystych czy małżeństwa – i to też podkreślę – nie używano terminu perpetuitas, lecz wyrażenia, jakże konkretnego, usque ad mortem, czyli „aż do śmierci”.

A ile trwa „aż do śmierci”? Aż do śmierci.
 
+ Równe 783 lata temu (koniec września 1227 r.) dominikanie krakowscy otrzymali dokumenty poświadczające przekazanie im kościoła Św. Trójcy. Dokumenty te zachowały się w naszym archiwum do dziś i noszą  sygnatury 2 i 3. O dokumencie zaś nr 1 jeszcze kiedyś napiszę w ramach „kryminologii dominikańskiej”.
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

11 komentarzy

  • 2010-10-01
    T. Gałuszka OP

    Re:
    To ciekawe pytanie. Ewidentnie dominikanie dopiero po uzyskaniu bulli papieskiej z sierpnia 1227... »
  • 2010-10-01
    lela bal

    chronologia - kryminologia
    ..koniec września 1227.W jednej dacie dwa zdarzenia uznane za trzecie!!!!A to ci dopiero... »
  • 2010-10-01
    Vestoviusz

    chronologia - kryminologia
    Czy w ocenie brata Tomasza Gałuszki współczesna "poprawiona" chronologia powstania krakowskiego... »
 
24.09.2010 10:02 | Lewica dominikańska

Porzuciliśmy nasze korzenie i naszą tradycję, a przecież dominikańską lewicę  promował już bł. Humbert de Romanis († 1277) w swoim Prototypie. Patrzymy tylko na prawicę, a przecież lewica to taki skarb. Czy mówię o polityce?

... więcej »

19.09.2010 22:24 | Prowincjał Maciej

Historyczna klamka zapadła i do naszego Macieja na kilkadziesiąt lat przyczepiono karteczkę z informacją „Czarny charakter w historii polskich dominikanów. Niech odpoczywa w niepokoju”.

... więcej »

08.09.2010 08:52 | Więzienie, czyli kryminologia dominikańska, cz. 1

W klasztorze krakowskim do dnia dzisiejszego zachowały się aż dwa więzienia. Oba są bardzo ustronne, ciche i przytulne. Obecnie prawie puste.

... więcej »

01.09.2010 16:14 | Dziurawa kość, czyli archeowykopy, cz. 7
Hipoteza jakiejś makabrycznej i nieopisanej w źródłach strzelaniny w klasztorze dominikańskim została przez nas natychmiast odrzucona.
... więcej »


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1